Na chodniku przy ulicy Wojska Polskiego leżał mężczyzna. Strażnicy patrolujący okolicę podeszli do niego, okazało się, że zasłabł. Konieczne było podjęcie akcji reanimacyjnej.
Strażnicy miejscy patrolujący okolice alei Wojska Polskiego zauważyli leżącego na chodniku mężczyznę, a przy nim dwie osoby. Zatrzymali się i podeszli do leżącego, aby sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że mężczyzna w wieku około 60 lat stracił przytomność i upadł na chodnik. Bez zwlekania strażnicy miejscy przystąpili do udzielenia poszkodowanemu pierwszej pomocy przedmedycznej. Natychmiast wezwano również pogotowie ratunkowe, które na miejscu pojawiło się po upływie kilku minut. Do przyjazdu medyków to strażnicy prowadzili akcję reanimacyjną. Ostatecznie mężczyzna został zabrany karetką do szpitala, gdzie trafił pod opiekę lekarzy specjalistów.

# Strażnik miejski udzielił pierwszej pomocy mężczyźnie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo taki jest jego obowiazek! W przeciwienstwie do wielu zwyklych obywateli przechadzajacych sie ulicami, funkcjonariusze SM sa obowiazkowi szkolenie w zakresie udzielania pierwszej pomocy i musze wiedziec, jak zachowac sie w takiej sytuacji.
W tym samym czasie jakiś doktor wyleczył człowieka, jakiś strażak ugasił pożar, jakiś policjant złapał przestępcę, jakiś kierowca autobusu dowiózł pasażerów, jakiś kurier doręczył przesyłkę, jakiś sprzedawca obsłużył klienta, jakiś ogrodnik przyciął żywopłot, jakiś pilot wylądował samolotem, a jakiś konduktor skasował bilet. Dlaczego o nich nie napiszecie? Też wykonali swoje obowiązki i nic poza tym...
Szedł do sądu po wyrok chyba to zasłabł,najlepszy sposób na odroczenie rozprawy.
4ta dawka...
"Zatrzymali się i podeszli do leżącego" - cały czas praktykanci piszą teksty?
jest jeszcze "bez zwlekania" :-D
Ocieplanie wizerunku tych nierobów ciąg dalszy! Niedługo napiszecie o ich heroicznym czynie jak to staruszkę przeprowadzili po pasach! Albo kota zdjęli z drzewa z narażeniem życia! By się lepiej do roboty wzięli bo na bankowej, szczególnie pod Santanderem nie ma jak przejść!
W kraju katolickim przed podjęciem próby resuscytacji należałoby do poszkodowanego w pierwszej kolejności powiedzieć "mój synu, wstań i idź". Kto wie, może pomoże...
Dlaczego na pracownika straży pożarnej mówi się STRAŻAK, a na pracownika straży miejskiej mówi się STRAŻNIK?
Brawa dla SM tylko na nich można liczyć!!! bo przechodnie tylko udają że przechodzą i udają że żyją wszytko widzą tylko nie to co trzeba
Śpij. Tylko mundurek zdejmij, bo się zagniecie i jutro będzie przypał u komendanta.
Czym się różni dostarczenie paczki od uratowania komuś życia nawet przez jakiegokolwiek mundurowego?
Artykuł z dupy. Pielęgniarka dziś podała w szpitalu kroplówkę ratując czyjeś życie. Czym ten strażnik różni się od tej pielęgniarki czy kuriera. Każdy wykonuje swoje obowiązki. Idąc dalej, dlaczego nie ma artykułu o pielęgniarce ze szpitala ????
Bo taki jest jego obowiazek! W przeciwienstwie do wielu zwyklych obywateli przechadzajacych sie ulicami, funkcjonariusze SM sa obowiazkowi szkolenie w zakresie udzielania pierwszej pomocy i musze wiedziec, jak zachowac sie w takiej sytuacji.
W tym samym czasie jakiś doktor wyleczył człowieka, jakiś strażak ugasił pożar, jakiś policjant złapał przestępcę, jakiś kierowca autobusu dowiózł pasażerów, jakiś kurier doręczył przesyłkę, jakiś sprzedawca obsłużył klienta, jakiś ogrodnik przyciął żywopłot, jakiś pilot wylądował samolotem, a jakiś konduktor skasował bilet. Dlaczego o nich nie napiszecie? Też wykonali swoje obowiązki i nic poza tym...
Szedł do sądu po wyrok chyba to zasłabł,najlepszy sposób na odroczenie rozprawy.