To była rutynowa interwencja spowodowana dziwnym zachowaniem 28-latka. Wzbudził podejrzenia strażników. Szybko wyszło na jaw co miał na sumieniu.
Strażnicy realizujący patrol w Parku Zdrojowym w poniedziałek (11.09) zwrócili uwagę na mężczyznę, który na ich widok zaczął dziwnie się zachowywać. Z racji faktu, że strażnicy nabrali podejrzeń względem sumienia 28-latka, postanowili sprawdzić dlaczego ten zachowuje się nietypowo. W celu zweryfikowania czy mężczyzna nie jest poszukiwany udali się do Komisariatu II Policji, gdzie zostały sprawdzone dane mężczyzny. Szybko wyszło na jaw dlaczego ten tak dziwnie się zachowywał. Otóż mężczyzna był osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze roku i dwóch miesięcy.
# Strażnicy ujęli poszukiwanego do odbycia kary więzienia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie umniejszam zasług, ale gdyby podejść do tego zgodnie z prawem, to legitymowanie było bezpodstawne. Legitymowano Pana, bo się dziwnie zachowywał? A która to przesłanka z art.14.1 ustawy o Policji została spełniona, że ograniczono Panu wolność i kazano mu poddać się legitymowaniu przez policję? Okazało się, że Pan był poszukiwany, ale coś najpierw musiało być solidną podstawą, żeby to stwierdzić. Czy straż miejska ma dostęp do policyjnego wykazu osób poszukiwanych ze zdjęciami? Nie sądzę. Legitymowano więc tylko na podstawie zachowania. Co to znaczy, że się dziwnie zachowywał? Chodził na rękach, czy śmiesznie kiwał głową? Skąd wiadomo, że akurat na widok straży miejskiej tak się zachowywał? Oj, nadużywacie uprawnień, nadużywacie. Tym razem się udało i kogoś złapaliście, a ilu legitymujecie niesłusznie, bo coś wam się wydaje, a ludzie nie znają swoich praw i poddają się waszym zachciankom. Jak założę śmieszne ubranie i będę chodził z wystawionym językiem, machając lewą ręką i szybko mrugając oczami, to też mnie wylegitymujecie, bo się dziwnie zachowuję i na pewno jestem poszukiwany? Stosując jednolity standard pewnie tak zrobicie. A ja was wtedy podłożę do prokuratury za nadużywanie uprawnień, bo w żadnym miejscu ustawy nie ma mowy o "dziwnym zachowaniu" i nikt nie precyzuje co to znaczy.
Dobrze napisane. Z drugiej strony - gdyby taki "ktoś" odwalił "znowu coś" - to by pisali....Gdzie wcześniej straż miejska...ot taki problem.
chyba za dużo oglądasz Audytu obywatelskiego :) SM na moje, większość patusów zna w okolicy, królów życia i nieśmiertelnych, to że do typa podeszli to już sukces, bo zwykle na nic nie reagują :P Legitymowali, bez podstawy prawnej i faktycznej? nie robi mi różnicy, o ile faktycznie ma to pomóc w eliminowaniu miejscowych łobuzów :)
Nie oglądam, teraz już wiem co to jest dzięki Tobie. W swoim czasie tłumaczenie policji było do legitymowania takie: "wydał mi się Pan podobny do poszukiwanego...". Ponad to, przy nieuzasadnionej kontroli można zgłosić skargę a nawet wystąpić o zadośćuczynienie...
Pokaż mi dzbanie gdzie jest napisane ,, że go wylegitymowali ? Napisane jest , że udali się do KP II celem jego identyfikacji. Może przyjmij się do Jelonki albo 24jg to będą ci za twoje przydługie wypociny płacić jak cierpisz na brak podsłuchu. Domorosły Reymont normalnie.
A gdzie napisałem, że strażnicy go wylegitymowali? Napisałem, że ograniczono mu wolność, a policjanci go wylegitymowali. Sam się na ten komisariat nie doprowadził. Jaka była podstawa do doprowadzenia do komisariatu? Poprosili i sam tam z nimi poszedł, czy kazali mu iść? Jaka była podstawa do legitymowania po doprowadzeniu? Przyprowadziliśmy wam delikwenta, weźcie go wylegitymujcie, bo się "dziwnie zachowywał". Kpina. Najpierw czytaj ze zrozumieniem, a potem pouczaj. Przydługie? Mam nadzieję, że się nie spociłeś przy czytaniu.
Nie umniejszam zasług, ale gdyby podejść do tego zgodnie z prawem, to legitymowanie było bezpodstawne. Legitymowano Pana, bo się dziwnie zachowywał? A która to przesłanka z art.14.1 ustawy o Policji została spełniona, że ograniczono Panu wolność i kazano mu poddać się legitymowaniu przez policję? Okazało się, że Pan był poszukiwany, ale coś najpierw musiało być solidną podstawą, żeby to stwierdzić. Czy straż miejska ma dostęp do policyjnego wykazu osób poszukiwanych ze zdjęciami? Nie sądzę. Legitymowano więc tylko na podstawie zachowania. Co to znaczy, że się dziwnie zachowywał? Chodził na rękach, czy śmiesznie kiwał głową? Skąd wiadomo, że akurat na widok straży miejskiej tak się zachowywał? Oj, nadużywacie uprawnień, nadużywacie. Tym razem się udało i kogoś złapaliście, a ilu legitymujecie niesłusznie, bo coś wam się wydaje, a ludzie nie znają swoich praw i poddają się waszym zachciankom. Jak założę śmieszne ubranie i będę chodził z wystawionym językiem, machając lewą ręką i szybko mrugając oczami, to też mnie wylegitymujecie, bo się dziwnie zachowuję i na pewno jestem poszukiwany? Stosując jednolity standard pewnie tak zrobicie. A ja was wtedy podłożę do prokuratury za nadużywanie uprawnień, bo w żadnym miejscu ustawy nie ma mowy o "dziwnym zachowaniu" i nikt nie precyzuje co to znaczy.
Dobrze napisane. Z drugiej strony - gdyby taki "ktoś" odwalił "znowu coś" - to by pisali....Gdzie wcześniej straż miejska...ot taki problem.
chyba za dużo oglądasz Audytu obywatelskiego :) SM na moje, większość patusów zna w okolicy, królów życia i nieśmiertelnych, to że do typa podeszli to już sukces, bo zwykle na nic nie reagują :P Legitymowali, bez podstawy prawnej i faktycznej? nie robi mi różnicy, o ile faktycznie ma to pomóc w eliminowaniu miejscowych łobuzów :)