W sobotę 15 lutego około godziny 18 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze Chatki Słonecznej położonej na zboczach Skalnego Stołu we wschodniej części Karkonoszy, na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego. Ogień objął sam obiekt oraz fragment poszycia leśnego w bardzo trudnym, górskim terenie, do którego nie ma możliwości dojazdu standardowymi pojazdami gaśniczymi.
Pierwszym etapem działań było rozpoznanie sytuacji z powietrza. W rejon zdarzenia skierowano zespół wyposażony w drona, który pozwolił ocenić skalę pożaru oraz potencjalne zagrożenie dla okolicznego lasu. Równolegle rozpoczęto organizację transportu ratowników i sprzętu w teren. Kluczową rolę odegrała tu logistyka górska – wykorzystano dwa skutery śnieżne, quady oraz specjalistyczny transport sprzętu.
Ratownicy oraz wyposażenie zostali przetransportowani na Przełęcz Okraj, skąd – od strony czeskiej – prowadzono dalszy dojazd w rejon zboczy Skalnego Stołu. W działaniach uczestniczył także zespół czeskiej Horskiej Służby, co znacząco przyspieszyło operację i pokazuje praktyczny wymiar współpracy transgranicznej w sytuacjach kryzysowych. .
Istotnym elementem operacji było wsparcie ratowników GOPR Karkonosze. Ich znajomość terenu, wykorzystanie quadów i skuterów śnieżnych oraz prowadzenie strażaków w trudnych warunkach terenowych pozwoliły znacząco skrócić czas dotarcia do miejsca zdarzenia i zwiększyć skuteczność akcji.
Pożar został ostatecznie ugaszony, a teren dokładnie sprawdzony i zabezpieczony. Akcję zakończono około godziny 1 w nocy. Dzięki skoordynowanej współpracy wszystkich służb udało się zminimalizować zagrożenie dla okolicznych lasów oraz turystów przebywających w tej części Karkonoszy.
foto GOPR Karkonosze
Spłonęła Chatka Słoneczna pod Skalnym Stołem. Nocna akcja służb w trudno dostępnym terenie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten cały Karkonoski Raj w górach z roku na rok powoli zamienia się w pył. Zapewne chatka nie zostanie odbudowana, bo ważniejsza jest przyroda. Kolejny górski obiekt znika z Karkonoskich gór, podobny los spotkał spodków na Śnieżce, ponad dziesięć lat i dalej restauracji nie ma....
opiekun mógł pilnować a nie zostawić naładowany piece i pójść na piwo do schroniska.
Za schronienie w razie niepogody chatka nie mogła służyć, bo była zamknięta na przysłowiowe dziesięć spustów. Co ciekawsy mogli ją tylko obejrzeć z zewnątrz i jako obiekt historyczny.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten cały Karkonoski Raj w górach z roku na rok powoli zamienia się w pył. Zapewne chatka nie zostanie odbudowana, bo ważniejsza jest przyroda. Kolejny górski obiekt znika z Karkonoskich gór, podobny los spotkał spodków na Śnieżce, ponad dziesięć lat i dalej restauracji nie ma....
opiekun mógł pilnować a nie zostawić naładowany piece i pójść na piwo do schroniska.