Dzikie wysypiska śmieci to prawdziwa plaga naszych czasów. Wciąż zdarzają się ludzie, którzy za nic mają stan środowiska naturalnego i nagminnie podrzucają śmieci w przypadkowych miejscach.
Kolejne miejsce z tzw. nielegalną "podrzutką" śmieci znajduje się przy drodze z Sobieszowa do Piechowic (ulica Pakoszowska). Już za ostatnimi zabudowaniami Sobieszowa, w miejscu w którym niegdyś wiodła urokliwa trasa spacerowa zalegają stery śmieci. Są tu elementy wyposażenia samochodu, zużyty sprzęt rtv oraz masa szkła, plastików i różnego rodzaju drobnych odpadów. To bardzo przykry widok.
Mamy XXI wiek. Na terenie każdej gminy i każdego miasta regularnie odbierane są odpady, działają Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Wyrzucanie śmieci do rowów i lasów nie ma żadnego uzasadnienia i jest nieodpowiedzialne. Wszystkim nam powinno leżeć na sercu dobro i zdrowie mieszkańców. Dzikie wysypiska to problem, który regularnie wraca i stwarza zagrożenie nie tylko dla środowiska, ale też dla ludzi i zwierząt.
Dzikie wysypiska śmieci w lesie niosą poważne zagrożenia dla środowiska naturalnego:
Brak zabezpieczenia odpadów powoduje przedostawanie się substancji toksycznych do gleby i wód gruntowych, m.in. resztek chemicznych środków ochrony roślin czy przeterminowanych leków. W obrębie dzikich wysypisk notuje się podwyższone koncentracje metali ciężkich oraz miedzi, niklu, cynku, chromu, a nawet rtęci. Doprowadza to do skażenia wód podziemnych i powierzchniowych, w tym często wody pitnej.
Dzikie wysypiska śmieci prowadzą do zaburzeń funkcjonowania ekosystemów leśnych, nierzadko do śmierci występujących wokół nich drzewostanów. Składowane odpady z czasem zaczynają się rozkładać (nie ma możliwości kontrolowania tego procesu na dzikich wysypiskach). Następuje rozwój bakterii chorobotwórczych i niebezpiecznych grzybów. Nieprzyjemne dla człowieka zapachy przyciągają zwierzęta roznoszące groźne choroby: szczury, komary, muchy.
Powstające w dzikim wysypisku biogazy doprowadzić mogą do samozapłonu odpadów i uwolnienia do atmosfery, gleby i wody substancji trujących, m.in. rakotwórczych.
Torebki foliowe trafiające na wysypiska połykane są przez zwierzęta, co prowadzi do ich śmierci. Odłamki szkła lub metalu powodują okaleczenia, a linki oraz sznurki, znoszone przez ptaki do gniazd – plątanie nóg piskląt.
Każdy wyrzucony w lesie czy przy drodze śmieć to także świadome niszczenie walorów estetycznych krajobrazu i bioróżnorodności natury.
Sobieszów - Śmieci przy drodze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To niech MPGK dalej robi ludziom problemy z odbiorem odpadów jak do nich przywożą to napewno dalej będą wyrzucać po krzakach.
Dokładnie, zawsze mają jakiś problem
Nie wiem gdzie "robią problemy". W Szklarskiej odbierają bez problemow. I nic dodatkowo mnie to nie kosztuje. Napewno mniej problemów sprawia odwiezienie do punktu odbioru niż wywóz do lasu czy gdzieś na pola.
A jaki to problem w wiadomych miejscach pomontować foto pułapki . Lub pogrzebać w tych śmieciach na pewno znajcie się cos co pomoże ustalić właściciela ale mandat 500 zł to kara nieadekwatnie niska gdyby było jak u naszych sąsiadów od kilku do kilku dziesięciu tyś EURO to wtedy pewnie służby by chętnie tropiły śmiecicieli . A tak to nam podwyższają opłaty bo tak łatwiej i prościej .
Jakie problemy!! Wystarczy umówić się telefonicznie powiedzieć co chcemy przywieź i po problemie
Jak ktoś jest zwykłą szmatą To nawet Mpgk nic nie pomoże
Zamontować kamerę i po sprawie t jest wiecznie smietnik
To niech MPGK dalej robi ludziom problemy z odbiorem odpadów jak do nich przywożą to napewno dalej będą wyrzucać po krzakach.
Dokładnie, zawsze mają jakiś problem
Nie wiem gdzie "robią problemy". W Szklarskiej odbierają bez problemow. I nic dodatkowo mnie to nie kosztuje. Napewno mniej problemów sprawia odwiezienie do punktu odbioru niż wywóz do lasu czy gdzieś na pola.