To najgorszy scenariusz, jaki mógł zdarzyć się już na samym początku Polish Bike Week w Karpaczu. Nie żyje motocyklista. Droga jest nieprzejezdna w obu kierunkach.
Niestety, ale to chyba najgorszy scenariusz jaki mógł zdarzyć się już na samym początku wyjątkowej imprezy organizowanej w Karpaczu - Polish Bike Week 2022. Tuż przed wjazdem do tunelu na drodze głównej prowadzącej do górnej części Karpacza doszło do wypadku.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 54-letni motocyklista wyjeżdżając z tunelu z nieustalonych przyczyn uderzył najpierw w barierę, a następnie w latarnię.
Mężczyzna pomimo reanimacji zmarł na miejscu. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji. Obecnie policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego zdarzenia. - informuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzecznik jeleniogórskiej policji.
Do wypadku doszło około godziny 9:30. Obecnie na miejscu pracują służby. Dojechał również prokurator. Ratownicy medyczni prowadzili reanimację mężczyzny, lecz niestety po długim czasie prób przywrócenia u niego czynności życiowych nie udało się.
Droga prowadząca do górnej części Karpacza jest zablokowana. Ruch przywrócony zostanie po ukończeniu czynności na miejscu zdarzenia. Może to potrwać jeszcze kilka godzin.
# Śmiertelny wypadek w Karpaczu. Nie żyje motocyklista. Nagranie
# wypadek motocyklisty
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy nieboszczyk miał kask na głowie?
tak ,54 lata to doświadczony kierowca ,a moze zasłabł? jest bardzo gorąco i duszno a kask swoje wazy ,ok.1,2kg.trzeba spojrzec trochę szerzej niż stereotypowo
Nie miał i jechał bez majtek.
Obejrzyj zdjęcia, kask jak byk - leży na poboczu. Więc najpierw obejrzyj a później rżyj!
Dlaczego zasłaniacie twarze policjantów??? To są funkcjonariusze publicznie podczas pełnienia służby i jak najbardziej można udostępniać wizerunek
To się jeszcze dokształć i zrozum różnicę między osobą publiczną a funkcjonariuszem publicznym. Może wtedy Twoja zajebistość nieco wzrośnie, bo póki co poziom dno, muł i wodorosty, hahahaha
Funkcjonariusz publiczny ale wizerunek prywatny .
Milicjantko Bagrowska dlaczego przygłupy na motorach jeżdżą bez kasków? Czy kodeks drogowy przestał obowiązywać? Gdzie jest dzielna milicja w narodowym socjalistycznym łajnie PiSuaru?
Człowiek koń Po czym wznosisz, że motocyklista był bez kasku? No chyba, że był to ktoś z twojej rodziny (skoro wiesz, że był przyglupem tak jak ty).
Motocyklisto czytaj txt ze zrozumieniem. Pajace ze zlotu pajacują na miescie bez kasków a dzielna milicja biernie patrzy. Milicja ma wyebsne. Zaś milicjantka Bagrowska będzie się produkowała. Aj waj jak z czarnego zrobić białe. Jak nie napisach złego słowa o prxygłupach na motorach. Który z milicjantów poniesie konsekwencje braku reakcji na łamanie prawa i zasad ruchu drogowego przez furmanów na motorach? Odpowiedz Bagrowska.
Boisz się tchórzu pokazać pyska? Łatwo ujadać siedząc w budzie
a dla czego przygłupy? w 60% za wypadki motocyklowe odpowiadaja kierowcy samochodów ,bo uważaja że motocyklista to nie kierowca i bardzo często nie stosuja sie do przepisów ,i wymuszaja na motocyklistach ,nie przepuszczając ich prawidłowo jadących
Plecak ja piszę o dzisiejszych rajdach po Karpaczu i okolicy w wykonaniu tych prxygłupów bez kasków na pustostanach, i nie reagującej na to łamanie prawa przyglądających się milicjantach.
żeby głupi kundel miał zagadkę
Droga redakcjo czy wy jesteście normalni wrzucając zdjęcie zza parawanu osoby która zginęła? Po to straż ustawiła żeby nie widzieć i nie oglądać a wy robicie takie zdjęcia i wrzucacie na swój gownoportal.
Dokladnie. Zdjecia mogi sobie darowac
Klasyk, wjeżdża Harleyowiec do tunelu i daje w pizde bo fajnie buczy. Z obserwacji mogę obstawić że jechał za szybko, dał po garach i puścił sprzęgło na wysokich obrotach
Nie masz pojęcia o jeździe to się nie wypowiadaj ....
W grupie przestępczej małego kulawego s z c z o h a żoliborskiego trwa już walka o miejsca na listach wyborczych. Walka o immunitety, żeby kupić czas na skitranie łupów. Się wyrwie z korzeniami, zagrabi, uklepie.
Milicja nie reaguje na jazdę bez kasków bo uczestnicy to głównie warszafka . Wielcy motocykliści co maszyny na lawetach albo w busach przywożą . Jeszcze biedny prowincjonalny milicjant trafi na kogoś ustawionego i mu poleci po pagonach i po wypłacie . To już lepiej udawać że się nie widzi
To bardzo przykre, gdy człowiek traci nagle życie...Wyrazy współczucia dla jego rodziny. Miałam możliwość obserwować to zdarzenie, a raczej działania służb. Nasuwa mi się pytanie, które od zawsze mnie nurtowało - dlaczego do takiego wypadku przyjeżdżają aż 4 zespoły straży pożarnej. Tym bardziej, że tylko jeden z nich był zaangażowany w jakiekolwiek działania... Może się mylę, ale to chyba generuje jakieś koszty?
Procedury dyyspiniwania sił i środków opracowywane od co najmniej trzydziestu lat (tyle istnieje PSP). Tutaj zagrożenie życia - minimum 6 funkcjonariuszy PSP, w pierwszej kolejności dysponowany posterunek Kowary(bo najbliżej), ale tam tylko 2 z PSP, więc jedzie ekipa z JRG1 z Jeleniej, tam do zdarzenia drogowego procedura przewiduje 2 auta (GBA + srt). Czwarty samochód to miejscowa OSP, która musi być zadysponowana bo najbliżej. Dysponowanie OSP nie zwalnia z zadysponowana zawodowców i nie ma na to wpływu. Nie można zadysponować tylko dwóch z Jeleniej bo Kowary dużo bliżej i będą szybciej, a same Kowary nie spełniają wymogi procedury. Poza tym każdy z dyspozytorów woli pesymizować zdarzenie i wysyłać więcej żeby nie dopuścić do sytuacji gdyby miało zabraknąć ratowników czy sprzętu. Poza tym treść zgłoszeń to temat na małą książkę. Uwierzcie, że minimalizowanie liczby ratowników i sprzętu (wiele lat temu to norma była) kończyło się wielokrotnie tragediami i nieszczęściami. Więc te parę litrów paliwa to śmieszna cena za uratowanie komuś życia czy zdrowia, nawet jeśli to zdarza się raz na 100 wyjazdów.
Na bank jechał przepisowe 50! A jeżeli jechał szybciej, to znaczy że mu się spieszyło tam gdzie teraz jest ! AMEN
W tunelu jest 40 wueśniacki furmanie.
U ciebie koniu jest 40 ale IQ.
Dlaczego redachtor nie napisał, że to było klasyczne najechanie na barierę i latarnię?
Człowieku koniu . Wieś niacki furman to ciebie zrobił jak przejeżdżał przez kowary i mu pauza na tacho wyszła. Twoja mama wsiadła do kabiny, bo tak zarabiała, i dalej to już wiesz... 9 miesięcy później pojawiłeś się ty! Niestety nie zapisała numerów furmanki, i tak zostałeś wychowany przez matkę pros....kę i dlatego jesteś teraz taki poj****y!
Napisałeś swój życiorys żużlu z kowarskiego robactwa.
A może było za szybko?
Człowiek Wałach i jego incydenty kałowe na forach. Światowa psychiatria jest bezradna.
Gangsterzy z tak zwanej Agencji Wywiadu wiedzą że ochronka ze strony małego kulawego z Żoliborza kończy się. "Od początku intuicja mi podpowiadała, że ta śmierć jest po prostu ukryciem pana Izdebskiego. Stworzeniem mu być może kolejnej tożsamości, być może przeprowadzeniem operacji plastycznej i zagwarantowaniem mu bezpiecznego życia w jakiejś części świata. Dymisja szefa Agencji Wywiadu w tym okresie świadczy o tym, że AW mogła mieć z tym coś wspólnego - mówi "Wyborczej" były szef WSI gen. Marek Dukaczewski."
wyborcza.pl Moje konto Schowek Wyloguj Szukaj Wyborcza.pl Prenumerata cyfrowa Dzisiejsza Gazeta Wyborcza (e-wydanie) Magazyny Wojna w Ukrainie Świat Kraj Miasta Wyborcza.biz Opinie Klimat Magazyny Kultura Nauka Zdrowie Sport Wysokie Obcasy Prenumerata Podcasty Więcej Wyborcza.biz Serwisy lokalne Wyborcza.tech Wysokie Obcasy News from Poland Witamy w Polsce BIQdata Magazyn Kuchnia Archiwum TOK FM Gazeta.pl Inne serwisy Twoja prenumerata jest aktywna Gen. Dukaczewski: Dymisja szefa Agencji Wywiadu nie zamyka sprawy afery respiratorowej. Ona ją otwiera HANDLARZ BRONIĄ 04.08.2022, 16:40 Dorota Wysocka-Schnepf 44 Marek Dukaczewski2 ZDJĘCIA Marek Dukaczewski (Fot. Adam Kozak / Agencja Wyborcza.pl) Od początku intuicja mi podpowiadała, że ta śmierć jest po prostu ukryciem pana Izdebskiego. Stworzeniem mu być może kolejnej tożsamości, być może przeprowadzeniem operacji plastycznej i zagwarantowaniem mu bezpiecznego życia w jakiejś części świata. Dymisja szefa Agencji Wywiadu w tym okresie świadczy o tym, że AW mogła mieć z tym coś wspólnego - mówi "Wyborczej" były szef WSI gen. Marek Dukaczewski. Dorota Wysocka-Schnepf: Szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk podał się do dymisji, która miała być wymuszona przez szefa MSWiA w związku z aferą respiratorową i niejasnościami wokół śmierci handlarza bronią - co pan na to? Gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI: Jest to bardzo zły sygnał, bo to oznacza, że służby specjalne, w tym przypadku wywiad, były zaangażowane w aferę respiratorową. Nie wierzę, że Agencja Wywiadu z wykorzystaniem pana Izdebskiego prowadziła jakąś operację wywiadowczą w celu rozpoznania rynku obrotu specjalnego, czyli handlu bronią. Bo gdyby tak było, to nie byłoby żadnego problemu. Nie wierzę również w to, że Agencja Wywiadu chciała w ten sposób wzmocnić swój fundusz operacyjny , który mógłby być wykorzystywany na różnego rodzaju operacje wywiadowcze, nie obciążając budżetu państwa. Ponieważ przepisy jednoznacznie mówią, że Agencja Wywiadu, jak i inne służby specjalne, jest dofinansowywana z budżetu państwa i zarówno sejmowa komisja ds. służb specjalnych, jak również Kolegium ds. Służb Specjalnych, a przede wszystkim Najwyższa Izba Kontroli mają prawo - nie wchodząc w szczegóły funduszu operacyjnego - kontrolować zakres jego wykorzystania. I nie może być przychodów zewnętrznych do funduszu operacyjnego. W związku z tym pozostaje nam trzeci wariant, niestety bardzo niepokojący - że Agencja Wywiadu wykorzystała sytuację, która objęła Polskę podobnie jak inne kraje świata, a więc pandemię, do - brzydko powiem - nabicia kieszeni prywatnych funkcjonariuszy, a być może również pracowników administracji państwowej. Co wobec śmierci tysięcy Polaków jest absolutnie obrzydliwe. Mam nadzieję, że to jest nieprawda, ale taki wariant również musimy brać pod uwagę. Cieszyński, Szumowski, Morawiecki. Rządowe twarze afery z respiratorami Były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, który zajmował się tymi respiratorami, powiedział podczas przesłuchania w Najwyższej Izbie Kontroli, że firmę Izdebskiego do interesów z państwem rekomendowała właśnie Agencja Wywiadu.
W polsce nie ma żadnych służb. To znaczy, jest stara gwardia SB, która prowadzi PiS - tam są spory z FSB, bo ich agenci się kłócą z SBkami. Ale takich służb, żeby chroniły państwo to nie ma. Przestępcy kierują służbami, kreując przestępców i kasę dla siebie i słupów. Tu nie ma żadnej racji stanu, Polski, patriotyzmu i innych takich. To zwykłe mafijne państwo pis dzielców na licencji putlera.
Poczekajcie do soboty. Wtedy po paradzie to dopiero będzie się działo. Znam te klimaty od co najmniej 15 lat.
Brać motocyklowa w żałobie - wiele kilometrów miał jeszcze przed sobą, wieczny odpoczynek racz mu dać Panie... Nie tak to powinno wyglądać.
Znałem go osobiście , cudowny człowiek , nie wiem co w niego wstąpiło że rozpędził swojego rumaka , był kierowcą zawodowym zawsze ostrożnym , uczyłem go pierwszych kroków na motocyklu Powtarzałem że motocykl nie wybacza błędów , jedź swoim tempem i nie patrz na innych , nie posłuchał , adrenalina była silniejsza , chyba chciał pokazać ze nie jest gorszy od swoich kolegów którzy jeżdżą kilka lat a on tak naprawdę drugi sezon , jak było naprawdę i co w głowie jego świtało tylko on sam wie . Z nagrań wynika że chciał dołączyć do tych na przodzie , przycisnął manetkę , zakręt w tunelu plus wyprzedzanie na ,, trzeciego,, z przeciwka zaskoczyło go auto wjeżdżające do tunelu po łuku , uciekł w ostatniej chwili przed nim chowając się na swój pas ale prędkość i brak wprawy zrobiła swoje , spanikował i nie opanował rumaka do tego jeszcze ten piach , gdyby położył motocykl na lewą stronę to może było by inaczej ale chciał chyba go ratować .... Ps . Miał jechać w Bieszczady a ja miałem dołączyć do niego . Zarezerwował nocleg wszystko zaplanował , kolega namówił go na ten wyjazd , zmienił zdanie nawet nie wiedziałem że tam pojechał , gdy dzwoniłem do niego to nie odbierał , myślałem że jeździ motorem to nie może odebrać , ale Darek taki był że oddzwaniał , przez dwa dni nie dawał znaku życia bo jego życie dobiegło końca ale dowiedziałem się o tym później ,dużo później bo nawet policja nie raczyła poinformować zony że mąż nie żyje , dowiedziała się z internetu !!! Odpoczywaj w spokoju Darku
tak wlasnie ,może chwila ciszy?zygać mi sie chce jak widze wasze mądrosci .mial kask? nie miał?jakie to ma znaczenie ?krzywde komuś zrobił?...NIE ..niestety tylko sobie .
Dziekuje za te słowa. to byl mój szwagier. Cudowny człowiek, kochany, pomocny. Wygrał walkę z rakiem żeby przegrać robiąc to co kochał.
Niestety???? No na niektore komentarze to nie wiem czy odpisywac czy ugryzc sie w jexyk.. Tu nie wytrzymalam.. Niestety, no stary, to co piszesz jest żałosne
człowieku koń o czym ty tu piszesz ,co mnie to k,rwa obchodzi ???szacunku troche baranie !matka cię nie nauczyła ??starej swojej mozesz pi,rdolic te bzdury.to chyba nie jest odpowiednia chwila.co za zj@b
no wyprzedzanie na podwójnej prędkość to go drogo kosztowało współczucia dla rodziny i znajomych ale to na własne żądanie bardzo dobrze że udostępniono ten filmik nie będzie głupich domysłów i oskarżeń ale trzeba powiedzieć że ten tunel pechowy jest czarny punkt Karpacza
Współczucia dla najbliższych, to napewno ogromna tragedia dla rodziny i słaby wizerunek na Polish Bike Week. Tylko obejrzałem film, zdjęcia mnie nie interesują, wiec ich nie otwierałem, z filmu wynika i pokazuje to ujęcie od wewnątrz tunelu. Gonił prawdopodobnie znajomych na przodzie i zdecydował się na wyprzedzanie w środku tunelu na podwójnej ciągłej gdzie zaraz z naprzeciwka jechało również auto, między autami się zmieścił ale już nie złożył się w zakręt, nacisnął tylko hamulec który motocykl postawił w pierwszej fazie w pion.
Wyprzedzanie w tunelu, przy podwojnej ciaglej... Oj.. Chyba ktos tu złamał przepisy... Gdyby nie to, moze nie taki bylby final..
Bardzo przykro wspolczuje rodzinie wielka strata jakikolwiek hejt jrst nie ma miejscu
Na nagraniu w tunelu widać jak Biker wyprzedza samochód przyklejony do podwójnej a momentami nawet na nią najeżdża. Jechali w kolumnie i prawdopodobnie kierowca samochodu wbił się a potem nie dał wyprzedzić, albo od początku nie pozwalał się wyprzedzić, trzymał go na chama do końca za sobą. Puściły lejce i tragedia gotowa. Zresztą, łajza w samochodzie wyjeżdża z tunelu dobrze przekraczając podwójną. Wygląda na to, że kierowca samochodu zmusił Bikera do gwałtownego manewru próbując zajechać mu drogę albo chciał go nastraszyć w chwili wymijania. Nie ma wątpliwości, że Biker wyprzedzał tam gdzie nie wolno, ale za to dostałby mandat, a nie jesionkę. Szkoda chłopa. Bydlaku z samochodu mam nadzieję, że nie ujdzie ci to na sucho. Policja dobierze ci się do dupy.
...nerwy wzięły górę i pojechałem za ostro. ...bo może też było tak, że ten w samochodzie Bogu ducha winny.
Ty masz, ku.rwa cos z deklem? Kask cię uwiera od dzieciństwa?
Znałem go osobiście , cudowny człowiek , nie wiem co w niego wstąpiło że rozpędził swojego rumaka , był kierowcą zawodowym zawsze ostrożnym , uczyłem go pierwszych kroków na motocyklu Powtarzałem że motocykl nie wybacza błędów , jedź swoim tempem i nie patrz na innych , nie posłuchał , adrenalina była silniejsza , chyba chciał pokazać ze nie jest gorszy od swoich kolegów którzy jeżdżą kilka lat a on tak naprawdę drugi sezon , jak było naprawdę i co w głowie jego świtało tylko on sam wie . Z nagrań wynika że chciał dołączyć do tych na przodzie , przycisnął manetkę , zakręt w tunelu plus wyprzedzanie na ,, trzeciego,, z przeciwka zaskoczyło go auto wjeżdżające do tunelu po łuku , uciekł w ostatniej chwili przed nim chowając się na swój pas ale prędkość i brak wprawy zrobiła swoje , spanikował i nie opanował rumaka do tego jeszcze ten piach , gdyby położył motocykl na lewą stronę to może było by inaczej ale chciał chyba go ratować .... Ps . Miał jechać w Bieszczady a ja miałem dołączyć do niego . Zarezerwował nocleg wszystko zaplanował , inny kolega namówił go na ten wyjazd do Karpacza , zmienił zdanie nawet nie wiedziałem że tam pojechał , gdy dzwoniłem do niego to nie odbierał , myślałem że jeździ motorem to nie może odebrać , ale Darek taki był że oddzwaniał , przez dwa dni nie dawał znaku życia bo jego życie dobiegło końca ale dowiedziałem się o tym później ,dużo później bo nawet policja nie raczyła poinformować zony że mąż nie żyje , dowiedziała się z internetu !!! Odpoczywaj w spokoju Darku
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Czy nieboszczyk miał kask na głowie?
tak ,54 lata to doświadczony kierowca ,a moze zasłabł? jest bardzo gorąco i duszno a kask swoje wazy ,ok.1,2kg.trzeba spojrzec trochę szerzej niż stereotypowo
Nie miał i jechał bez majtek.