Na chwilę obecną nie są jeszcze znane przyczyny tragicznego wypadku, do którego doszło w sobotni wieczór 17 czerwca 2017 roku na drodze wojewódzkiej 361 pomiędzy miejscowościami Krzewie Wielkie a Proszówka. W wypadku tym zginęło dwóch młodych mężczyzn.
Z pierwszych wstępnych informacji, jakie w dniu wczorajszym otrzymaliśmy z miejsca zdarzenia wynikało, iż kierowca dostawczaka wyprzedzał na śliskiej nawierzchni, wpadł w poślizg i uderzył w drzewo.
Zgłoszenie o zdarzeniu do powiatowego stanowiska kierowania w Lwówku Śląskim wpłynęło tuż przed godziną 21. Wynikało z niego, iż kierujący samochodem typu bus stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. W pojeździe zakleszczone były dwie osoby.
Na miejsce natychmiast skierowane zostały służby ratunkowe, w tym 3 zastępy strażaków z JRG w Lwówku Śląskim, OSP Gryfów Śląski, OSP Proszówka oraz pogotowie i policja.
Część strażaków została skierowana do zabezpieczenia miejsca zdarzenia, zamknięcia drogi, a część przystąpiła do akcji ratunkowej i przy pomocy specjalistycznego sprzętu hydraulicznego rozcięli karoserię Citroena Jumpera, żeby z wraku auta wydostać poszkodowanych, 29-letniego kierowcę i o rok młodszego pasażera.
Niestety, mimo błyskawicznej akcji mieszkańcy Świecia zmarli.
zdjecia nadeslane przez czytelnika Przemyslawa Okulowskiego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I już obrońcy drzew się odezwali! "to nie wina drzew, jak by jechali normalnie ..." Byłeś tam człowieku i widziałeś jak jechali?! Mogli jechać normalnie, mogła im sarna czy inne zwierze wyskoczyć na drogę, mógł zasłabnąć kierowca, mogli też gnać, kto to wie. Ale czy przez to musieli ginąć na debilnie posadzonym drzewie? Jedno jest pewne jak by nie jechali to gdyby tam tego drzewa nie było to by żyli !!. Kto ma problem z pojęciem tematu przydrożnych drzew, to życzę spotkania z takim przydrożnym drzewem podczas normalnej jazdy gdy np. pęknie opona, wyskoczyło coś na drogę itp. Wtedy zrozumiesz różnice między poboczem z drzewami a polem.
I już obrońcy drzew się odezwali! "to nie wina drzew, jak by jechali normalnie ..." Byłeś tam człowieku i widziałeś jak jechali?! Mogli jechać normalnie, mogła im sarna czy inne zwierze wyskoczyć na drogę, mógł zasłabnąć kierowca, mogli też gnać, kto to wie. Ale czy przez to musieli ginąć na debilnie posadzonym drzewie? Jedno jest pewne jak by nie jechali to gdyby tam tego drzewa nie było to by żyli !!. Kto ma problem z pojęciem tematu przydrożnych drzew, to życzę spotkania z takim przydrożnym drzewem podczas normalnej jazdy gdy np. pęknie opona, wyskoczyło coś na drogę itp. Wtedy zrozumiesz różnice między poboczem z drzewami a polem.
Pewnie, że śmierć to nic przyjemnego i nikomu tego nie życzę, ale gdyby Ci Panowie jeździli zgodnie z przepisami to do takiej tragedii by nie doszło. Ale oczywiście lepiej wszystko zwalić na drzewo...
Pewnie, że śmierć to nic przyjemnego i nikomu tego nie życzę, ale gdyby Ci Panowie jeździli zgodnie z przepisami to do takiej tragedii by nie doszło. Ale oczywiście lepiej wszystko zwalić na drzewo...
To nie wina drzew tylko kierowców noga z gazu
Te busy to zmora dróg. Ich kierowcy grzeją nimi ile wlezie. Moc którą posiadają nie jest po to, żeby zapindalać tylko po to, aby auto swobodnie mogło przewozić towary. Te auta nie mają bryły do zapindalania. Jak taki klocek wpadnie w poślizg to tylko jak jest czas modlić się i liczyć, że nie trafi w drzewo. Tutaj niestety się nie udało.
Zgadzam się w 100%. W średniowieczu sadzili drzewa prsy drogach dla cienia żeby koniom było lżej. Wolałbym dachować w polu niż uderzyć w drzewo.
jasne wyciąć drzewa, rozwalić domy, zrobić 100 metrowy pas piasku a na końcu jeszcze bandy z opon, więcej pokory na drodze mistrze kierownicy
Kolejni zakończyli życie na przydrożnym drzewie, które nie powinni tam rosnąć !! Ile jeszcze ludzi musi zginąć aby ktoś zrozumiał i wyciął te kłody !!!
O Boze. To straszne jak mozna stracic zycie w jednej chwili. Wyrazy wspolczucia ????
:(
I już obrońcy drzew się odezwali! "to nie wina drzew, jak by jechali normalnie ..." Byłeś tam człowieku i widziałeś jak jechali?! Mogli jechać normalnie, mogła im sarna czy inne zwierze wyskoczyć na drogę, mógł zasłabnąć kierowca, mogli też gnać, kto to wie. Ale czy przez to musieli ginąć na debilnie posadzonym drzewie? Jedno jest pewne jak by nie jechali to gdyby tam tego drzewa nie było to by żyli !!. Kto ma problem z pojęciem tematu przydrożnych drzew, to życzę spotkania z takim przydrożnym drzewem podczas normalnej jazdy gdy np. pęknie opona, wyskoczyło coś na drogę itp. Wtedy zrozumiesz różnice między poboczem z drzewami a polem.
I już obrońcy drzew się odezwali! "to nie wina drzew, jak by jechali normalnie ..." Byłeś tam człowieku i widziałeś jak jechali?! Mogli jechać normalnie, mogła im sarna czy inne zwierze wyskoczyć na drogę, mógł zasłabnąć kierowca, mogli też gnać, kto to wie. Ale czy przez to musieli ginąć na debilnie posadzonym drzewie? Jedno jest pewne jak by nie jechali to gdyby tam tego drzewa nie było to by żyli !!. Kto ma problem z pojęciem tematu przydrożnych drzew, to życzę spotkania z takim przydrożnym drzewem podczas normalnej jazdy gdy np. pęknie opona, wyskoczyło coś na drogę itp. Wtedy zrozumiesz różnice między poboczem z drzewami a polem.
Pewnie, że śmierć to nic przyjemnego i nikomu tego nie życzę, ale gdyby Ci Panowie jeździli zgodnie z przepisami to do takiej tragedii by nie doszło. Ale oczywiście lepiej wszystko zwalić na drzewo...