Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze uhonorował zmarłego w 2021 roku sędziego Mariana Cieślikowskiego, nazywając jedną z sal rozpraw jego imieniem.
Tymczasem jak wynika z dokumentów IPN, Sędzia Marcin Cieślikowski w latach 80. w Sądzie Wojewódzkim w Jeleniej Górze orzekał surowe kary wobec działaczy opozycji antykomunistycznej - alarmuje portal PolskieRadio24.pl
Za rozwieszanie w stanie wojennym plakatów ze znakiem Solidarności, symbolem Polski Walczącej i krzyżami: 1,5 roku pozbawienia bezwzględnego pozbawienia wolności - wynika z akt przechowywanych w archiwum IPN. Cytowany wyrok dotyczy sprawy karnej przeciwko Sylweriuszowi Kondrackiemu, podejrzanemu o działalność w zawieszonym NSZZ Solidarność. Sprawa opisana na podstawie akt rewizyjnych Sądu Najwyższego Izby Karnej.
Oskarżony o to, że "będąc członkiem zawieszonego (...) Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" nie odstąpił od udziału w działalności związkowej, propagując działalność tego związku poprzez sporządzenie i umieszczenie na autobusie plakatów ze znakiem "Solidarność", symbolem Polski Walczącej oraz siedmioma krzyżami". Kwalifikacja Art. 46 ust. 1 Dekretu z dnia 12.12.1981 roku o stanie wojennym.
W okresie obowiązywania stanu wojennego w Polsce, z przyczyn politycznych, sądy powszechne skazały 1 685 osób, w tym 979 na podstawie przepisów dekretu o stanie wojennym. Sądy wojskowe, w oparciu o ten sam akt prawny skazały zaś 5 681 osób, natomiast Kolegia do spraw wykroczeń ukarały 207 692 osoby, w tym karą aresztu 6 384 osób. Zdarzenia, do których doszło w okresie stanu wojennego od lat są przedmiotem postępowań karnych prokuratorów Oddziałowych Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Żadna z 25 spraw wniesionych do sądów przeciwko byłym sędziom i prokuratorom (zarówno z okresu stalinowskiego, jak też stanu wojennego), jak dotąd nie zakończyła się prawomocnym skazaniem oskarżonych. Kilkanaście z tych spraw zostało umorzonych przez sądy, bowiem oskarżeni zmarli po wniesieniu aktów oskarżenia, w pozostałych zaś sprawach zapadły wyroki uniewinniające oskarżonych od popełnienia zarzuconych im czynów.
Obecnie Oddziałowe Komisje Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prowadzą kilkadziesiąt śledztw, przedmiotem których jest bezprawne pozbawienie wolności przez sędziów i prokuratorów wojskowego wymiaru sprawiedliwości osób, które prezentowały sprzeciw wobec wprowadzenia w Polsce stanu wojennego i w jakiejkolwiek formie protestowały przeciwko komunistycznym władzom.
Materiały zgromadzone w tych sprawach uzasadniają podejrzenie, iż pokrzywdzone osoby zostały bezprawnie pozbawione wolności, bowiem ich zachowania nie wypełniły znamion zarzucanych im czynów, a ich działania sprowadzały się do wyrażania własnych opinii odnoszących się do decyzji politycznych ówczesnego kierownictwa państwa, co należało do uprawnień każdego obywatela.
Prezesi Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze są być może odmiennego zdania. W każdym razie komunikat na stronie Sądu oznajmia:
Prezesi Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze mają zaszczyt poinformować, że ku pamięci zmarłego sędziego Marcina Cieślikowskiego, wieloletniego sędziego Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, a następnie Sędziego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu 23 maja 2022 r. uhonorowano Jego imieniem salę rozpraw nr 115 w głównym budynku Sądu poprzez umieszczenie tablicy pamiątkowej".
Skandal w jeleniogórskim Sądzie? Uhonorowano sędziego, który skazywał działaczy antykomunistycznej opozycji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To są właśnie Ci niezależni sędziowie. Z nadania tych czy innych, jedno i to samo. Wypluwa ich w koncu ten sam system
To są działania sędziow od Ziobry
Dopiero po 30 latach zaczynacie coś kojarzyć??
patologia normalnie
Rączka rączkę myję. Tak było, jest i będzie! Czy to w biznesie, polityce, sądzie. Nie ma i nie będzie prywaty, korupcji, i "rodziny na swoim" według PiSu
W czerwonej dolinie są i czerwone świnie
Mało masz w PiSie czerwonych?
Wolne sądy!!!
A PZPRowski Stanisław Piotrowicz? Nigdy w Polsce nie rozliczono moskiewskich piesków...
Patologia
Taka klika tam siedzi to są sądy właśnie ale karma wróci
Towarzysz Piotrowicz z PiS lubi to.
Takie było prawo a oni musieli go przestrzegać.Za kilkanasście lat będzie to samo.
Jest jeszcze kilku z tamtych lat : Kazimiera J., Barbara K., Barbara Ż. Ich też trzeba uhonorować, zostawcie jeszcze jakieś sale, bo głupio byłoby wieszać tablice koło pomieszczeń gospodarczych.
Wolne karwa sundy job ich mat'
Bo to jeden skandal jest w Sądzie, tutaj są same skandale tylko wszystko uciszają :-)
Poznałem sędziego Marcina Cieślikowskiego w 1985 r., jako współautora społecznie opracowanego - w okresie trwania zimnej wojny - projektu tworzenie stref bezatomowych w Europie - na bazie miast zaprzyjaźnionych z Jelenią Górą. Znajdującego poparcie wielu jeleniogórskich organizacji społeczno - zawodowych. Wprawdzie projekt został złożony w Radzie Miejskiej Jeleniej Góry, jednak władze państwowe nie przyzwoliły na to, by Jelenia Góra wkraczała w sferę polityki międzynarodowej. Znający ten projekt Prezydent Wojciech Jaruzelski, stwierdził natomiast w swoim przemówieniu podczas 40 Sesji Zgromadzenia Narodowego ONZ, że " Nikt nie ma wyłączności na pragnienie pokoju." Rok później władze Leningradu wystąpiły z taką samą propozycją do władz miejskich Menchesteru. Istotą Jeleniogórskiego Projektu było jednak to natomiast to, że 3 różne miasta znajdujące się w państwach o różnych systemach politycznych, miały się połączyć w wspólnym działaniu na rzecz zachowania pokoju.
Na marginesie należy dodać, że sędzia Marcin Cieślikowski musiał się jednak wykazać dużą odwaga cywilną, by wziąć udział w tym społecznym działaniu. Pamiętając nam o tym, kto wówczas rządził w Polsce i czyje wojska rakietowe stacjonowały w pobliżu Jeleniej Góry...
Czy autor artykułu nie zauważył, że przeciwko sędziemu Marcinowi Cieślikowskiemu IPN nie postawił żadnych zarzutów? Może warto się też zastanowić czy w opisanej sprawie sędzia Cieślikowski orzekał jedoosobowo czy w składzie kolektywnym, a jeżeli w kolektywnym, to może został przegłosowany.
Słuszna uwaga.
Wszystkim oskarżycielom sędziego Cieślikowskiego chciałbym przypomnieć , że w stanie wojennym postępowanie o przestępstwo z dekretu o stanie wojennym toczyło się w trybie doraźnym, co oznaczało minimum 3 łata pozbawienia wolności. Skoro w opisanej sprawie zapadł wyrok półtora roku pozbawienia wolności, oznacza to, że podjęto dwie "odważne" decyzję. Po pierwsze, odstąpiono od trybu dorażnego, a po drugie zastosowano nadzwyczajne złagodzenie kary. Prawnicy wiedzą co to znaczy . Nie wszystkich sędziów w stanie wojennym było na to stać. Może dlatego sędziego Cieślikowskiego nie ma wśród sędziów oskarżanych przez prokuratorów IPN . Refleksję tę polecam Autorowi publikacji i szczerze oburzonym czytelnikom, ale nie hejterom.
To są właśnie Ci niezależni sędziowie. Z nadania tych czy innych, jedno i to samo. Wypluwa ich w koncu ten sam system
To są działania sędziow od Ziobry
Dopiero po 30 latach zaczynacie coś kojarzyć??