Przede wszystkim o swoje bezpieczeństwo powinien zadbać rowerzysta, który w strugach deszczu porusza się po ruchliwej ulicy. Cyklista ze zdjęcia był praktycznie niewidoczny.
Kierowcy, którzy poruszają się po drogach podczas ulewnych deszczy mają bardzo odpowiedzialne zadanie do wykonania. Muszą uważać na wszystko. W zakrętach auto może wpaść w tzw. aquaplaning. Woda z kałuży po przejechaniu kołem może ochlapać ludzi stojących na przystanku. Droga hamowania na mokrej nawierzchni jest zdecydowanie dłuższa niż na suchym asfalcie. Wszystkie te elementy (i nie tylko) wpływają na to, że kierowca musi być skupiony na każdej płaszczyźnie.
Rowerzyści, którzy decydują się na korzystanie z ruchu drogowego, szczególnie przy pogodzie takiej jak dziś, powinni zabezpieczyć się przynajmniej w kamizelkę odblaskową, choć zdecydowanie warto byłoby w ich przypadku założyć sobie odpowiednie oświetlenie do roweru. Przy ulewnych deszczach i mgle rowerzysta na czarnym rowerze i ubrany na czarno jest praktycznie niewidoczny dla kierowcy, u którego szybko pracują wycieraczki rozcierając część wody na powierzchni przedniej szyby. Warto więc zadbać o swoje własne bezpieczeństwo, ale również o spokój innych kierowców. Potrącenie nieodpowiedzialnego rowerzysty na zawsze pozostanie w głowie kierowcy, który go nie zauważył. Kierowcy, apelujemy rownież o to, by mieć oczy szeroko otwarte. Przy ulewnych deszczach, takich jak te występujące dziś w Jeleniej Górze, poruszanie się po drogach jest szczególnie niebezpieczne.
# Rowerzysta bez oświetlenia to pierwszy składnik przepisu na tragedię
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na kierowcach spoczywa odpowiedzialność za wszystkich. Rowerzysta może jechać bez oświetlenia i ubrany na czarno i nic mu za to nie grozi. Pieszy może iść poboczem ubrany na czarno, złą stroną jezdni i nic mu za to nie grozi. Ale jak kierowca jedzie w deszczu, oślepiany światłami pojazdów z przeciwka i potraci taką osobę to zapewne nie dostosował swojej jazdy do warunków panujących na drodze i dostaje kare. Dlaczego nie ma akcji policji skierowanych do niewidocznych uczestników ruchu?
Tak, na kierowcy spoczywa olbrzymi ciężar. Ponieważ może zabić innego uczestnika ruchu. Rowerzystę, pieszego, innego kierowcę. Zwłaszcza prowadząc po alkoholu, za szybko, po alkoholu i za szybko.
Nie daj boże jak potrącisz takiego barana to raz, że będziesz odpowiadał jak za potrącenie "człowieka" to po drugie milicja i sądy tak ci zryją psychike, że z czasem wariatkowo staje się drugim domen.
Za takie wpisy. W pasy. I na leczenie.
Podczas złych warunków atmosferycznych np. deszczu można jechać rowerem po chodniku. Jazda rowerem w taką pogodę bez oświetlenia to wręcz proszenie się o kłopoty. Jeśli już musimy koniecznie jechać rowerem to zamiast pchać się na ruchliwą ulicę Wolności lepiej wybrać spokojną Ludową, Francuską, Cmetarną i dalej Mieszka I aby dojechać do Cieplic. Moim zdaniem oświetlenie roweru powinno być obowiązkowe a nie tylko podczas jazdy w nocy. Są dzisiaj naprawdę fajne lampki rowerowe do których nie potrzeba nawet kupować baterii, mają wbudowany akumulator, wystarczy naładować kablem USB.
Nic tylko go zatrzymać i nakopać w 4 litery. Przez takiego dzbana można sobie życie zjeb.ć.
Mnie ciągle zastanawia to dlaczego w "rowerowej stolicy polski" nie wybudowano choćby dobrego ciągu pieszo- rowerowego wzdłuż ulicy Wolności.
telefon w łapie kierowcy to przepis na tragedię
Na kierowcach spoczywa odpowiedzialność za wszystkich. Rowerzysta może jechać bez oświetlenia i ubrany na czarno i nic mu za to nie grozi. Pieszy może iść poboczem ubrany na czarno, złą stroną jezdni i nic mu za to nie grozi. Ale jak kierowca jedzie w deszczu, oślepiany światłami pojazdów z przeciwka i potraci taką osobę to zapewne nie dostosował swojej jazdy do warunków panujących na drodze i dostaje kare. Dlaczego nie ma akcji policji skierowanych do niewidocznych uczestników ruchu?
Tak, na kierowcy spoczywa olbrzymi ciężar. Ponieważ może zabić innego uczestnika ruchu. Rowerzystę, pieszego, innego kierowcę. Zwłaszcza prowadząc po alkoholu, za szybko, po alkoholu i za szybko.
Nie daj boże jak potrącisz takiego barana to raz, że będziesz odpowiadał jak za potrącenie "człowieka" to po drugie milicja i sądy tak ci zryją psychike, że z czasem wariatkowo staje się drugim domen.