Wszystko wskazuje na to, że jeleniogórzanie i turyści będą mogli przewozić rowery autobusami MZK także po wakacjach.
Na początku lipca Prezydent Jeleniej Góry, w porozumieniu z zarządem MZK, wprowadził zmiany w regulaminie przewozów w miejskich autobusach. Dzięki temu w okresie wakacyjnym rowery można przewozić na wszystkich liniach, we wszystkie dni tygodnia. Cena biletu za każdy przewożony rower, równa jest cenie biletu jednorazowego normalnego.
- Do końca sierpnia skorzystało z tego ponad 50 osób - mówi Jerzy Wolski, prezes MZK. - Nie mieliśmy z tego powodu żadnych skarg. Rowery nie przeszkadzały więc innym podróżnym.
Czy zatem można się spodziewać kolejnych zmian w regulaminie przewozu, które wydłużą okres zezwalający na transportowanie rowerów - gdy nie ma tłoku - na cały rok? Jerzy Wolski jest „za”. Nie widzi przeszkód także Jerzy Łużniak, wiceprezydent Jeleniej Góry.
- To dobry pomysł - mówi. - Jestem jak najbardziej za tym. W najbliższych dniach zajmiemy się tą sprawą.
- Bardzo się cieszę z tak pozytywnego rozwoju sytuacji - mówi Patryk Bakalarz, jeleniogórski rowerzysta, który w internecie zainicjował dyskusję na temat przewozu rowerów autobusami. - Jest to zasługą racjonalnego podejścia do problemu władz Jeleniej Góry, prezesa MZK jak i zaangażowania wielu mieszkańców. Jest to nasz mały lokalny sukces. Mam nadzieję, że jako mieszkańcy będziemy umieli to wykorzystać, zachowując przy tym zasady bezpiecznego i przyjemnego podróżowania komunikacją miejską.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zła. Kierowca albo miał rację, albo był niedouczony lub cham. Trzeba było to zweryfikować w dyrekcji. Gdyby wyszło, że nie miał prawa odmówić, to dostałby nieźle po głowie. qwerty. "A gdyby wasza matka siedziała z tyłu!?" Wyluzuj. Zawsze się może jakieś spięcie zdarzyć, ale idea jest super.
... a ciekawe co na to niepełnosprawni na wózkach inwalidzkich i matki z dziećmi w wózkach dziecięcych, którzy to z powodu zajętego miejsca w wyznaczonym dla nich miejscu nie będą w stanie zabrać się danym kursem, podczas gdy wielokrotnie przewóz roweru to albo kaprys albo przeszacowanie własnych możliwości rowerzysty
Jestem jak najbardziej za tym pomysłem. Czasem guma czy kontuzja wykluczają z jazdy, a MZK powinno przyjść wtedy z pomocą. Pozdrawiam
To ciekawe, mnie i mojego chłopaka 2 krotnie wyrzucił kierowca, mimo ze autobus był pusty, a bilet na rower jest dostępny w sprzedaży. On upierał sie jednak, ze roweru nie wolno przewozić autobusem. Pomimo gumy w rowerze i skręconej kostki z Jeleniej Góry do Piechowic dostać sie nie mogłam.
Zła. Kierowca albo miał rację, albo był niedouczony lub cham. Trzeba było to zweryfikować w dyrekcji. Gdyby wyszło, że nie miał prawa odmówić, to dostałby nieźle po głowie. qwerty. "A gdyby wasza matka siedziała z tyłu!?" Wyluzuj. Zawsze się może jakieś spięcie zdarzyć, ale idea jest super.
... a ciekawe co na to niepełnosprawni na wózkach inwalidzkich i matki z dziećmi w wózkach dziecięcych, którzy to z powodu zajętego miejsca w wyznaczonym dla nich miejscu nie będą w stanie zabrać się danym kursem, podczas gdy wielokrotnie przewóz roweru to albo kaprys albo przeszacowanie własnych możliwości rowerzysty
Jestem jak najbardziej za tym pomysłem. Czasem guma czy kontuzja wykluczają z jazdy, a MZK powinno przyjść wtedy z pomocą. Pozdrawiam