Mieszkańcy Piechowic mieli okazję spędzić dziś wolny czas w bardzo aktywny i atrakcyjny sposób, podczas pikniku "To jest lato". Były konkursy, dmuchańce i dobra muzyka a przy okazji działał Mobilny Punkt Spisowy.
Wakacje co prawda zbliżają się ku końcowi ale wciąż jest to jeszcze czas koncertów, zabaw, a także festynów, w trakcie których lokalna społeczność może się spotkać, integrować, a przede wszystkim dobrze bawić. Mieszkańcy Piechowic wzięli udział w Pikniku Rodzinnym, na którym na nudę nie mogli narzekać. Organizatorzy tego wydarzenia, czyli Piechowicki Ośrodek Kultury, zadbali o moc atrakcji, które czekały nie tylko na najmłodszych ale i starszych mieszkańców.

W parku w centrum miasta stanęła m.in ścianka wspinaczkowa obsługiwana przez strażaków z OSP Piechowice. Śmiałków do zmierzenia się z jej wysokością i własnym strachem nie brakowało. I choć może nie wszyscy wspięli się od razu na sam szczyt to przeżycia na pewno pozostaną długo w pamięci.

Był jeszcze oczywiście strażacki tor przeszkód przygotowany przez OSP Szklarska Poręba, na którym najmłodsi adepci pożarnictwa, próbowali swoich sił i celności w skierowaniu strumienia wody we wskazane punkty. Wielkim zainteresowaniem cieszyły się zmagania z dużym dmuchanym bykiem - rodeo. Okazało się, że utrzymanie się na jego grzbiecie jest trudną sztuką.

Tradycyjnie dużym zainteresowaniem cieszyły się tzw. „dmuchańce” które pozwoliły „wyszaleć się” pełnym energii dzieciom.

Nie mogło zabraknąć oczywiście występu dobrze znanego i lubianego nie tylko w Piechowicach, zespołu Szklarki.

Jednocześnie aby ułatwić mieszkańcom spełnienie obowiązku spisowego, podczas festynu działał mobilny punkt Spisu Powszechnego.
Rodzinny Piknik w Piechowicach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zakłóciliście egzystencję piechoeickiej elycie z ławeczki. To nie ludzkie!
Byk zakasował imprezę potęga ????
........nieludzkie !!!
Polska pod okupacją Polaków, nie ma nic gorszego dla państwa jak dopuścić do władzy ludzi prymitywnych i głupich. Za nimi idzie podłość, nieprawość i niesprawiedliwość i nienawiść.
Bandyci w mundurach na granicy. Pojawiają się doniesienia, że do uchodźców nie dopuszczono lekarza – mimo ich wyraźnej prośby o pomoc medyczną. Strażnicy nie pozwolili także, by przekazać im jedzenie oraz śpiwory i koce dostarczone m.in. przez posłów opozycji. Gdy na granicy pojawiła się grupa prawników z Okręgowej Izby Adwokackiej w Warszawie, nie zostali oni do koczujących na granicy dopuszczeni. Dlatego wnioski Afgańczyków o zapewnienie im w Polsce międzynarodowej ochrony prawnej ludzie z grupy na granicy musieli wykrzyczeć do adwokatów.
Zakłóciliście egzystencję piechoeickiej elycie z ławeczki. To nie ludzkie!
Byk zakasował imprezę potęga ????
........nieludzkie !!!