Trwa odbudowa linii kolejowej z Jeleniej Góry do Mysłakowic. Pociągi mają się tu pojawić jeszcze w 2023 roku. To pierwszy etap przywracania połączeń do Kowar i Karpacza. Mieszkańcy Łomnicy boją się, że choć pociągi będą przejeżdżać przez ich miejscowość, nie specjalnie będzie można do nich wsiąść.
Rewitalizacja linii kolejowej łączącej Kowary z Jelenią Górę oraz Karpacz z miejscowością Mysłakowice ma potrwać dwa lata i jest podzielona na etapy. To kolejna inwestycja samorządu województwa dolnośląskiego, mająca na celu przywrócenie ruchu na nieczynnych dziś trasach kolejowych w regionie. Samorząd Dolnego Śląska planuje, że rewitalizację pierwszego odcinka do Mysłakowic uda się zakończyć we wrześniu 2023 roku. Wówczas powinny ruszyć prace kolejnego etapu a więc odbudowy torowiska do Karpacza oraz do Kowar.

W grudniu 2022 roku Dolnośląska Służba Dróg i Kolei ogłosiła postępowanie przetargowe na przygotowanie placu pod rewitalizację linii kolejowej 340, z Mysłakowic do Karpacza. To kolejny krok ku temu, by Karpacz wrócił na kolejową mapę Polski.
– Przejmowanie i rewitalizacja tych linii to część naszego projektu odbudowy kolei na Dolnym Śląsku. To również bardzo dobra wiadomość nie tylko dla mieszkańców Kotliny Jeleniogórskiej, ale też dla wszystkich Dolnoślązaków, którzy będą mogli łatwiej dojechać do atrakcyjnych turystycznie miejscowości – dodaje Tymoteusz Myrda.

Ofertę złożyło 11 firm z czego 9. nie przekroczyło zakładanego przez inwestora progu finansowego. Po formalnej ocenie, zostanie wybrana najkorzystniejsza oferta. To zaś oznacza, że pociągi według optymistycznego scenariusza, mogą dojechać do Karpacza już w grudniu 2023 roku.
Początkowy entuzjazm dość szybko opuścił jednak mieszkańców Łomnicy, bowiem okazało się, że główny dawniej przystanek kolejowy we wsi (Łomnica Górna) nie został ujęty w planie rewitalizacji, nie zostanie więc odtworzony i pociągi nie będą się tu zatrzymywać.

(fot. Jerzy Myrna)
Dawniej Łomnica miała trzy przystanki kolejowe - Przystanek Osiedle Łomnickie (dzisiejsze osiedle przy ul. Łomnickiej) Łomnica Dolna - przy ulicy Rybnej oraz Łomnica Górna gdzie zachował się jeszcze murowany budynek stacyjny, obecnie wykorzystywany do celów mieszkalnych.

I właśnie ta ostatnia stacja była już od 1882 roku była istotnym elementem komunikacji zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla turystów. Stacja jest zlokalizowana w centrum wsi, w miejscu największego skupiska obszarów mieszkalnych i największej aktywności lokalnej. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się liczne budynki jednorodzinne i wielorodzinne, przedszkole, klub sportowy a także podmioty świadczące usługi turystyczne i noclegowe.
Tymczasem w planach rewitalizacji linii ten przystanek nie został ujęty. Pociągi mają się zatrzymywać tylko przy ulicy Rybnej (Łomnica Dolna) co wywołuje zrozumiałe zdziwienie i konsternację. Mieszkańcy Łomnicy przygotowali już petycję w tej sprawie.

Rewitalizacja linii kolejowej do Mysłakowic jest finansowana ze środków Polskiego Ładu. Koszt inwestycji to 20 milionów złotych. Wykonawcą zadania jest InfraKol z Jawora.
Rewitalizacja linii kolejowej do Mysłakowic. Czy pociąg zatrzyma się w Łomnicy?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tradycyjnie pieniądze psu w dupę, jak to w Cebulandii.
Lepiej by było, jakby zrobili tam ścieżkę rowerową. Więcej ludzi by skorzystało z tej inwestycji.
Dokładnie.
walnij się człowieku w pustą głowę bo przez ciebie nic tutaj nie ma. patologia jakich mało
Pisiorskie wydawanie kasy, jak zwykle. Im Miś większy tym więcej kasy można przemielić. Kto tym będzie jeździł? Lepiej zabrać autobusy,
To nie pisiorz wydaja kase tylko urzad marszalkowski
A jaki sens będzie mieć ta inwestycja kiedy mieszkańcy stacji pośrednich będą mogli tylko popatrzeć na przejeżdżający skład?.
chyba ktoś tu srogo żartuje, że nie będzie przystanków zarówno na Osiedlu Łomnickim jak i w Łomnicy - nosz krw ja prdl nie wpadłbym na to, że można taki absurd wymyślić przy rewitalizacji za grube dziesiątki milionów.
Z osiedla lomnickiego jeżdżą autobusy i ciapąg nie potrzebny, ale dalej to już lipa jest z komunikacja..
Na Os. Łomnickim aż prosi się o przystanek.
POLACY _ ile bedzie kosztowac utrzymanie tej trasy , koszt calkowity czyli obsluga ludzie i sprzet budynki tory ZA JEDEN DZIEN uzytkowania ??? Czy wam woda sodowa baniaki rozrywa ? Trzeba byc Polakiem aby zniszczyc linie kolejowa i infrastrukture tylko po to aby to pozniej odbudowac ALE PO CO ???
Szkoda,że Urząd Marszałkowski nie kontroluje kosztów zwłaszcza, ze stary tłuczeń kolejowy można było zebrać i wykorzystać na dolne warstwy podbudowy. Jak zwykle płacą z UE to co tam koszty.
Jeżdżę często do Karpacza. Tragiczne połączenie z Jeleniej Góry (zjawiają się jak spod ziemi jakieś prywatne busy op przyjeździe pociągu z Wrocławia). Połączenie w odwrotnym kierunku jeszcze gorsze, nawet o busa trudno . Trzeba łapać "okazję". Ci którzy tu narzekają na tą rewitalizację to są chyba ci busiarze walczący z zabójczą dla nich konkurencją.
Tradycyjnie pieniądze psu w dupę, jak to w Cebulandii.
Lepiej by było, jakby zrobili tam ścieżkę rowerową. Więcej ludzi by skorzystało z tej inwestycji.
Dokładnie.