Reklama

Remis w meczu na szczycie Ligi Okręgowwej

06/11/2016 19:17

Podziałem punktów zakończyło się spotkanie w Lubomierzu, w którym miejscowa Stella podejmowała Sudety Giebułtów.

Spotkanie rozgrywano w trudnych warunkach, przy padającym deszczu bosiko zrobiło się śliskie i grząskie. Od początku spotkania lepsze wrażenie sprawiali goście z Giebułtowa, których ataki były zdecydownie groźniejsze. W 23 min obrońcom Stelli urwał się na prawej stronie Mateusz Tyszkowski, który wykorzystując ułamek sekundy zawahania defensorów po źle zastawionej pułapce ofsajdowej, popędził na bramkę i płaskim strzałem pokonał Fijałkowskiego.

Kilka minut później błąd popełnił bramkarz Sudetów Mateusz Gilewski, któremu w niegroźnej sytuacji piłka "odbiła się od rąk". Potem aby ratować sytuację, przytrzymał rękami zawodnika gospodarzy, który padł w polu karnym. Patrząc z boku boiska wydawało się, że bramkarz gości ewidentnie faulował, ale sędzia, który był zdecydowanie bliżej całej sytuacji nie zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego. Wywołał tym wściekłość na trybunach i na ławce rezerwowych gospodarzy. W efekcie jeden z działaczy Stelli został odesłany przez sędziego do szatni.

Reklama

Końcówka pierwszej połowy to już wyraźna przewaga Sudetów. Kilkakrotnie szarżował Siergiej Taran a po dwóch rzutach rożnych wykonywanych przez niego, goście mieli dwie świetne okazje. Najpierw w poprzeczkę główkował Pieśkiewicz a chwilę póżniej kolejny strzał głową, tym razem Krasa minimalnie minął bramkę.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się już na początku drugiej połowy. Po  strzale z rzutu wolnego wykonywanym z dość ostrego konta, Gilewski nie utrzymał piłki, którą z najbliższej odległości do siatki wpakował Antoni Podobiński. Zdobyty gol motywująco podziałał na gospodarzy, którzy zaczęli atakować z wiekszą pasją. Okazało się, że momentami zbyt wielką. 

Reklama

W 65 min Krystian Majer w walce o piłkę ostro zaatakował bramkarza gości. Faul był ewidentny choć Gilewski do całej sytuacji dodał chyba trochę aktorskich popisów. Cała sytuacja miała jednak spore znaczenia, bowiem Majer otrzymał za nią żółtą kartkę, a że było to jego drugie takie upomnienie w tym meczu, musiał opuścić plac gry.

W końcówce Sudety zamknęły Stellę na jej połowie. Jednak skuteczność przyjezdnych pozostawiała bardzo wiele do życzenia, dlatego mecz skończył sie podziałem punktów.

Stella Lubomierz - Sudety Giebułtów 1 : 1 (0:1)

Reklama

0:1 23 min Tyszkowski ; 1:1 50 min Podobiński

czerwona kartka : Majer (Stella) po drugiej żółtej

Stella Lubomierz : Fijałkowski - Laudyński, Laskowski, Troszczyński, Jędras, Podobiński, Rebejko, Budzicz, Malarowski, Majer, Soczyński

rez. Liszka, Podobiński D., Rak, Górski

Sudety Giebułtów : Gilewski - Andrychów, Piśkiewicz, Wichuła, Gilewski Jakub, Tara, Szczęsny, Kras, Panek, Piechno, Tyszkowski

rez. Krawczyk, Ciota, Chęciński, Rymer, Chlabicz, Makowski

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sudeciak - niezalogowany 2016-11-08 21:08:38

    Bramkę dla giebultowa strzelił Pieśkiewicz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jeba.. sudety - niezalogowany 2016-11-07 22:51:10

    Zaczynając od tego że Stella ma najlepszych Kibiców bo jest najlepszym klubem !!! a kto się z tym nie zgadza tego problem, a co do Sudetów , brak słów pokazali jak ubliża się Liderowi , żal im [ pip... ] ściska bo sponsorzy nie będą mieli co sponsorować. Pozytywnie nastawieni są tylko kibice Stelli i oczywiście Cosmos Radzimów !! :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    parodia - niezalogowany 2016-11-07 22:49:36

    zgoda w okręgówce? haha przeciez tu sie gra dla przyjemnosci albo ewentualnie w derbach z kims...nie wiem po co te narzekania z obu stron. stella i tak liderem do konca nie bedzie a sudety pewnie wiosną awansują do iv ligi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości