Statystycznie rzecz ujmując 95 proc. społeczeństwa deklaruje się jako katolicy. Pozostałe 5 proc. to osoby nie wierzące i wyznawcy innych religii. W takim kraju wydawałoby się, iż rzeczą normalną jest nauczanie religii w szkole, jak się jednak okazuje w naszym państwie jest coraz więcej osób nie zgadzających się na finansowanie i prowadzenie nauczania religii w szkołach. W marcu br. zainicjowany został ogólnopolski projekt obywatelski mający na celu wycofanie ze szkół lekcji religii, a przynajmniej zniesienie ich finansowania z budżetu państwa.
Warto pamiętać, iż jeśli chodzi o nauczanie religii w ramach zajęć szkolnych i przedszkolnych, w publicznych szkołach w chwili obecnej są one gwarantowane przez art. 12 Konkordatu, który stanowi, iż „Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych”.
Zaczynamy ogólnopolską akcję o wycofanie lekcji religii ze szkół. W momencie, w którym znajdzie się ponad tysiąc zdeterminowanych osób, które zadeklarują pomoc zaczniemy zbierać podpisy pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą. Projekt ustawy będzie możliwie najprostszy i sprowadzać się będzie do wycofania lekcji religii ze szkół. – czytamy na stronie inicjatorów akcji obywatelskiej liberte.pl.
Misją Liberté! jest działalność na rzecz społeczeństwa otwartego, racjonalizmu w polityce ekonomicznej i kultury liberalnej oraz organizowanie ruchu społecznego wokół tych idei.
- To nie jest akcja antykatolicka czy antyreligijna, jesteśmy absolutnie za tym, żeby religia odbywała się w szkołach, ale po zajęciach zasadniczych, a nie podczas planu lekcji. Chcemy też, by była finansowana przez Kościół – tłumaczy mediom Błażej Lenkowski z Inicjatywy Ustawodawczej „Świecka szkoła”.
Na licznych blogach i forach internetowych czytamy wpisy osób popierających akcję: Argumentów jest wiele. Czy naprawdę nie mamy innego sposobu na wydanie przeszło miliarda złotych w polskiej edukacji niż finansowanie katechezy? Czy uczniowie nie mogą lepiej wykorzystać ponad 560 godzin, jakie spędzają w ciągu całej nauki na lekcjach religii (więcej niż na geografii, historii czy biologii?). Czy wygoda rodziców, którzy chcą, żeby dzieci uczestniczyły w lekcjach religii, musi oznaczać tyle niedogodności dla wszystkich innych, w tym przede wszystkim uczniów, którzy na religię nie uczęszczają (wielkich nieobecnych tej debaty)?
Jak się okazuje Liberté, nie miała większych problemów ze znalezieniem ludzi chętnych do zbierania podpisów pod tą inicjatywą. Aby projekt takiej ustawy był w ogóle rozpatrywany przez parlamentarzystów poprzeć go swoim podpisem musi przynajmniej 100 tysięcy osób.
Akcja budzi sporo kontrowersji szczególnie w małych środowiskach. Tak też stało się w Gryfowie Śląskim. Tam akcję zbierania podpisów wsparł pan Dariusz, który poprosił o zamieszczenie informacji o możliwości złożenia podpisu w Kurierze Gryfowskim. Była to krótka notka informująca o akcji, zachęcająca jednocześnie do zbierania w tej sprawie podpisów. Okazuje się, że zdaniem niektórych, tego typu treści nie powinny pojawiać się w samorządowych mediach. Radna Bożena Burak, reprezentująca w miejscowym samorządzie Prawo i Sprawiedliwość, poprosiła wydawcę pisma – dyrektor biblioteki Marzenę Wojciechowską - o wyjaśnienie, na jakich zasadach wspomniane ogłoszenie zostało opublikowane na łamach biuletynu samorządowego, sugerując, iż tego typu treści nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej. To zapewne dopiero przedsmak konfliktu, bowiem przeciwników jak i zwolenników akcji jest całkiem sporo. O sprawie pisze m.in. portal eLuban.pl.
O akcji uznanej za antyklerykalną wspominał również podczas nabożeństw tutejszy ksiądz, oczywiście w nieprzychylnym tonie.
Stanowczo w sprawie wypowiedział się publicznie, podczas sesji Rady Powiatu, radny Rafał Ślusarz, który powiązał osobę pana Dariusza ze Stowarzyszeniem Awantura i w trakcie omawiania zasilania pieniędzmi publicznymi organizacji pozarządowych powiedział:
- Jednym z beneficjentów tego podziału jest Stowarzyszenie Awantura w Gryfowie. To Stowarzyszenie jeszcze trzy, czy cztery miesiące temu płakało na swojej stronie, że nie ma pieniędzy (…). Tak się składa, że jest pewna koincydencja personalna pomiędzy tym stowarzyszeniem a bardzo drastycznymi akcjami jakie są podejmowane w Gryfowie o wymiarze jawnie antyklerykalnym i jeżeli Państwo bywają w Gryfowie, to wisi tam ogłoszenie „Religia to nie nauka, usuńmy religię ze szkół” i członkowie tego stowarzyszenia chodzą po szkołach zbierając podpisy. Muszę powiedzieć, że moim zdaniem każdy może robić co chce, natomiast władza publiczna angażująca się w tego typu przedsięwzięcia ponosi bardzo dużą odpowiedzialność w związku z tym, że takie akcje są podejmowane. Chciałbym po prostu Państwu uświadomić, że jak 3 maja zasiądziecie w ławkach kościoła zapalić Panu Bogu świeczkę, to z poczuciem pełnej satysfakcji, bo ogarek diabłu już został zapłacony.
Po sesji radny opublikował wystąpienie na swoim blogu radnypowiatowy.blog.onet.pl. Stanowczy sprzeciw wobec takiego powiązania i traktowania Stowarzyszenia wyraził w komentarzu pod tym artykułem prezes Awantury Mariusz Dragan:
„Stowarzyszenie Awantura nie było i nie jest zaangażowane w kampanię społeczną, która to tak Pana poruszyła. Wystarczy spojrzeć na nasze profile internetowe, aby zobaczyć, że NIE MA TAM NAJMNIEJSZEJ WZMIANKI. Bzdura w postaci „zbierania podpisów w szkołach” jest kolejnym pomówieniem w naszą stronę. To, że rzeczoną akcję popiera jeden z członków stowarzyszenia nie jest równoznaczne z poparciem całej organizacji. Gwoli ścisłości angażujemy się w działania związane z kulturą i ochroną środowiska. Temat wiary uważamy za indywidualną sprawę każdego człowieka. …”
Pan Dariusz mówi, że wsparł ogólnopolską inicjatywę, jako osoba prywatna i nie widzi, ani nie rozumie, dlaczego wmieszane w to zostało Stowarzyszenie, które nie ma żadnego związku z tą akcją. On sam uważa, że takie działania są w naszym kraju potrzebne i pożyteczne. Ponadto pan Dariusz jest mile zaskoczony z przebiegu całej tej akcji. Z jednej strony nie spodziewał się, że zbiórka podpisów wywoła tyle kontrowersji i tyle zamieszania, z drugiej zaś strony nagłośnienie tej akcji przyczyniło się do bardzo dużego zainteresowania nią, co w krótkim czasie pozwoliło zebrać zaskakująco dużo podpisów osób wspierających Inicjatywę Ustawodawczą „Świecka szkoła”. W podsumowaniu rozmowy pan Dariusz mówi, że gro osób podpisujących się pod projektem to osoby wierzące, które zgadzają się z tym, że miejscem właściwym na nauczanie religii są kościoły.
Akcja trwa do końca czerwca. W Gryfowie Śląskim podpisy wspierające ideę „Świecka Szkoła” można składać w biurze pana Dariusza, przy. ul. Kolejowej w pawilonie obok Kościoła.
Portal eLuban.pl, który w miniony piątek opublikował materiał o wydarzeniach w Gryfowie Śląskim opublikował również ankietę, na którą w ciągu kilku dni oddano łącznie 364 głosy. Pytanie brzmiało:
„Lekcje religii powinny...”
• odbywać się na dotychczasowych zasadach - (51 głosów) – 14 proc. głosów
• nie być finansowane z budżetu (89 głosów) - 24 proc. głosów
• zostać całkowicie wycofane ze szkół (215 głosów) - 59 proc. głosów
• Nie mam zdania (9 głosów) - 2 proc. głosów
Co Państwo sądzicie o tej inicjatywie i lekcjach religii w szkołach?
żródło - www.eluban.pl oraz www.lwowecki.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze