W połowie września została zniszczona jedna z nielicznych na terenie Wlenia, zachowana w dobrym stanie kapliczka. Ufundowana w 1898 r. przez Julienne Baumert, żonę właściciela gospodarstwa na terenie przedwojennego Arsberg (dzisiejszej ulicy Polnej).
Ustalony przez służby porządkowe sprawca tego aktu wandalizmu został zobowiązany przez burmistrza do renowacji zniszczonego kamiennego krzyża. Wówczas pisałem: Renowacja zniszczonych elementów kapliczki wymaga sporej wiedzy fachowej, tych umiejętności z całą pewnością nie posiada osoba, która dopuściła się jej zniszczenia. Jeżeli naprawa nie zostanie powierzona fachowcom ta kapliczka zostanie zniszczona po raz drugi tym razem za przyzwoleniem urzędników.
Z przykrością muszę stwierdzić, że moje obawy spełniły się w stu procentach. Niechlujnie posklejane zaprawą cementową fragmenty dodatkowo zostały pomazane silikonem. To, w jaki sposób została wykonana ta pseudo renowacja tylko pogłębiło dewastację. Jeszcze raz okazało się, że deklaracje o szacunku do historii tych ziem, odwoływanie się do dziedzictwa kulturowego, które należy zachować i pielęgnować w praktyce okazały się pustymi frazesami bez pokrycia. Niestety większość mieszkańców Wlenia podchodzi do tego z zupełną obojętnością.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A mnie się podoba! Ludzie, miejcie trochę optymizmu w życiu, potraficie tylko marudzić.
cud to twój żywot
to nie silikon to krew Jezusa stał się cud
A mnie się podoba! Ludzie, miejcie trochę optymizmu w życiu, potraficie tylko marudzić.
cud to twój żywot
to nie silikon to krew Jezusa stał się cud