Policja jeleniogórska apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas rozmów telefonicznych. Stosujmy zasadę organicznego zaufania odnośnie telefonów od osób podających się za policjanta, pracownika urzędu czy instytucji. Policja zaleca zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku osób dzwoniących w imieniu najbliższych – syna, córki, itp. i nie przekazywanie im pieniędzy, a także nie udzielania informacji na temat posiadanych kosztowności. Pojawili się oszuści, którzy podszywając się pod córkę próbowali wyłudzić pieniądze od mieszkanki Szklarskiej Poręby.
14 lipca 2020 roku policjanci zostali powiadomieni o próbie oszustwa na szkodę mieszkanki Szklarskiej Poręby.
Jak ustalili funkcjonariusze, tego dnia do mieszkanki Szklarskiej Poręby na numer stacjonarny zadzwoniła kobieta podająca się za jej córkę i nakłoniła ją do wybrania z banku 20 tysięcy złotych. Pieniądze te miały być wpłacone na kaucję w celu zwolnienia jej zięcia z aresztu, który spowodował wypadek samochodowy. Na szczęście do przekazania gotówki nie doszło, gdyż z pokrzywdzoną skontaktowała się jej prawdziwa córka i okazało się, że była to próba oszustwa.
Policja ostrzega przed takimi telefonami. Nie należy podawać przez telefon żadnych wiadomości dotyczących naszego mieszkania, oszczędności, kiedy przebywamy w domu i z kim mieszkamy. Należy pamiętać o tym, że policjanci nie dzwonią i nie pobierają od nikogo pieniędzy. Nie odpowiadać na żadne ankiety zawierające podobne pytania. Nie wydawać gotówki, i żadnych innych rzeczy osobom nieznanym. Nie wpuszczać do domu ankieterów, akwizytorów, osób podających się za pracowników różnych instytucji lub innych podejrzanie zachowujących się osób. Za każdym razem oddzwonić do krewnego na znany numer. Skontaktować się z kimś z rodziny w celu potwierdzenia takiego zdarzenia.
O wszelkich podejrzanych telefonach należy bezzwłocznie informować Policję pod nr 112.
podinsp. Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Policja jeleniogórska apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas rozmów telefonicznych." - nie dotyczy budynia!
Zastanawia mnie jedno. Skąd oszuści mają numer i wiadomości, że ktoś ma w banku pieniądze.Mam coraz większe obawy czy ludzie pracujący w bankach nie sprzedają informacji ? Czy aby są uczciwi?
do powyzej, mozesz miec racje bo babcie raczej dziaduja na tych emeryturkach a jednak jak sie słyszy ze taka zrobiona na wnuczka nagle z skarpety wyciaga 20 tysi? pomijam mierne efekty pracy milicji bo pewnie ktos gdzies uzyskuje takie info i babcia jest czyszczona z kasy
Jak to mizerne? Co masz na myśli? Przed każdym domem babci i dziadka ma stać patrol?
Nieee ,to nie to. Słuchaj, na dzień dzisiejszy, telefon stacjonarny mają w domu głównie starsi ludzie. Oszuści dzwonią na chybił - trafił I tak kierują rozmową, by wyszło wiarygodnie. :-( A pieniądze? Po prostu pewnie rzucają kwotą np. Na tę fałszywą kaucję I albo się uda ,albo namawiają by babcia coś sprzedała w lombardzie ,albo mówią, że,,spróbują przekonać prokuratora, by wystarczyło tyle,ile ma..." Manipulatorzy :-( Dlatego warto dzwonić do rodziców i dziadków, dopytywać I uczulać do znudzenia, że gdyby zadzwonił ktoś taki to mają od razu oddzwaniać na Wasz numer Innej rady nie ma :-( Niestety w pewnym wieku zdrowie już szwankuje, pamięć też :-( I taki człowiek często nie pamięta, że wczoraj w wiadomościach słyszał o podobnym przypadku :-( A niestety oszuści są przebiegli I świetnie manipulują. Mnie zastanawia, jak można być takim człowiekiem?
A ja twierdze że współpracują z bankami,Ja mam w skarpecie 200 000 nikt nie wie nawet dzieci i jakoś nikt nie dzwoni.
Z tymi bankami jest coś na rzeczy, lub wczasniej zaczepiaja starszych ludzi i wypytują o córki wnuki itd starsze osoby chętnie opowiadają o rodzinie, przygotowują się i później dzwonią może i wyciągną nr telefonu od starszej osoby pod różnym pretekstem, wcześniej chodzi mi o miesiąc lub 2 tyg wcześniej inaczej skąd by wiedzieli że babcia czy dziadek mają wnuki córki czy synów
"inaczej skąd by wiedzieli że babcia czy dziadek mają wnuki córki czy synów" - a skąd inni wiedzieli, że budyń jest rezydentem niepełnosprawnych umysłowo?
Rosjanie wszystko wiedzą! Ale teraz myśleli, że zadzwonili do prezydenta wszystkich Polaków - jak bardzo się mylili...
Uwazajcie na Dawida Kowodzeja ( grubego ułoma co r nie mówi). Bierze kredyty na ludzi. Kazdy kto miał z nim kontakt powinien pobrać sobie raport bik .
"Policja jeleniogórska apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas rozmów telefonicznych." - nie dotyczy budynia!
Zastanawia mnie jedno. Skąd oszuści mają numer i wiadomości, że ktoś ma w banku pieniądze.Mam coraz większe obawy czy ludzie pracujący w bankach nie sprzedają informacji ? Czy aby są uczciwi?
do powyzej, mozesz miec racje bo babcie raczej dziaduja na tych emeryturkach a jednak jak sie słyszy ze taka zrobiona na wnuczka nagle z skarpety wyciaga 20 tysi? pomijam mierne efekty pracy milicji bo pewnie ktos gdzies uzyskuje takie info i babcia jest czyszczona z kasy