Reklama

Problem smogu i palenia odpadów na Dolnym Śląsku

15/12/2016 14:38

"Do celów grzewczych wykorzystywane są m.in plastiki, opakowania z tworzyw, stare meble, ramy okienne, olej przepracowany. Problem spalania odpadów jest w Polsce zjawiskiem powszechnym" mówi Radosław Gawlik, działacz DAS.

Dolnośląski Alarm Smogowy w oparciu o dane i pomoc z wszystkich 42. straży miejskich i gminnych z województwa dolnośląskiego przygotował „Raport z działalności straży miejskich i gminnych związanej z interwencjami ws. spalania odpadów na terenie województwa dolnośląskiego”. 

 – Przepisy są jasne. Spalanie odpadów, poza dostosowanymi do tego celu specjalistycznymi instalacjami, jest wg polskiego prawa nielegalne. Straż Miejska ma prawo nałożyć mandat do 500zł, a Sąd w dalszej konsekwencji karę do 5 tys zł (w przypadku uchylania się od zapłaty) a więc podlega karze aresztu do 30 dni albo grzywny do 5 tysięcy zł – wyjaśnia Ewa Leś, współautorka raportu.  

Reklama

Ale także gromadzenie odpadów z zamiarem pozbycia się ich z nieruchomości poprzez spalenie jest niezgodne z przepisami ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach i podlega karze grzywny. 

Raport wskazał na bardzo duże zróżnicowanie aktywności straży. Najaktywniejsze, na które przypadało ponad 150 interwencji dotyczących spalania odpadów, były straże z Dzierżoniowa, Wrocławia, Legnicy i Polkowic.

– Liczba udzielonych mandatów była również bardzo zróżnicowana, od 150. we Wrocławiu, do poniżej 20. w Polkowicach, Dzierżoniowie, Lubaniu, Boguszowie Gorcach, Bielawie, Szklarskiej Porębie, Szczawnie Zdroju., Karpaczu i Bogatyni.  Większość, bo aż 32. straże miejskie lub gminne nie wykazały w ogóle stosowania mandatów. Straże ze Świdnicy i Zgorzelca zadeklarowały jedynie pouczenia – podkreśla Janusz Szymański, współautor Raportu. 
 
W pojedynczych przypadkach, w dziewięciu gminach, sprawy skierowano do sądu. Gminy wygrały wszystkie sprawy.

Reklama

Straże miejskie i gminne stoją w pierwszej linii walki ze smogiem i spalaniem odpadów. Mają instrumenty prawne. Rośnie też presja obywateli - pragnących czystego powietrze i ochrony zdrowia.

Krzysztof Smolnicki, jeden z liderów DAS, wyjaśnia przyczynę słabego zaangażowania funkcjonariuszy: – Gminom i  strażnikom brakuje wiedzy dotyczącej skutków spalania odpadów, podzielenia się doświadczeniami najaktywniejszych straży w tym zakresie i zwiększenia aktywności tych „uśpionych” funkcjonariuszy. Szkolenia winny uświadomić, że ważniejszą od kontroli parkowania pojazdów jest ochrona przed śmiercionośnymi truciznami ze spalania odpadów – tłumaczy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxxxxxx - niezalogowany 2016-12-16 12:23:21

    Zgadzam się z Emka. Poza tym najlepsze jest to, że ci mniej biedni mandatów jakoś nie dostają (znajomości - wiadomo) i jeszcze bezczelnie na sąsiadów donoszą :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Emka - niezalogowany 2016-12-16 08:57:26

    fakt że ludzie z biedy palą odpadami, ale znam wielu którym kasy nie brakuje a wszystko pakują w piec z tekstem: "e tam, wszystko pójdzie w komin" i efekt jest później taki, że wieczorem idąc na spacer człowiek się truje a nie dotlenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    10 - niezalogowany 2016-12-15 18:06:13

    Wysokie kary - puknij się. Dostanie taki 1000zł mandat to ciekawe czym wtedy zacznie palić żeby się ogrzać. Rozwiązanie jest bardzo proste dopłaty za wymianę pieca + ocieplenie budynku/ okna, a w miastach zakaz posiadanie pieca na paliwo stałe i wszystkich podłączać do elektrociepłowni gdzie się pali jak trzeba i są porządne filtry.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości