Co tu się wydarzyło? Kierowca osobówki zjechał na pas do skrętu w lewo i nagle wrócił na prawy pas. W tej chwili z ulicy Zjednoczenia Narodowego wyjechał rowerzysta. O krok od tragedii, tylko z czyjej winy?
Sytuacja, która została uwieczniona na kamerce samochodowej naszego czytelnika jest dość nietypowa. Otóż trudno jasno ocenić kto tu zawinił. Nie chcemy wiec oceniać, ani osądzać. Publikujemy nagranie ku przestrodze, by uświadomić wszystkim użytkownikom ruchu drogowego jak ważny jest refleks i spostrzegawczość.
Więcej filmów prezentujących niebezpieczne sytuacje na drogach w naszym regionie znajdziecie tutaj : https://24jgora.pl/prawiemalebum
Jeśli udało Wam się zarejestrować podobne sytuacje na jeleniogórskich drogach i chcecie się podzielić lub ostrzec innych kierowców - podeślijcie nam materiały na : [email protected].
# Prawie małe bum cz. 82
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
po co zjezdzal na lewy pas?
Bo skręcał w lewo? przecież nawet kierunek wrzucił XD
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tobie należałoby dożywotnio odebrać prawo jazdy: kompletna nieznajomość zasad ruchu drogowego oraz nienawiść do innych użytkowników dróg...
W momencie kiedy rowerzysta wyjechał przed samochód na lewym pasie, to kierowca tego samochodu właśnie prawie mijał miejsce do skrętu w lewo. Powinien tam mieć prędkość bliską zera, a nie miał. On w ogóle tam skręcić nie zamierzał, a jeśli zamierzał, to ten skręt przejechał. Rowerzysta w ogóle się nie spodziewał, że kierowca nie skręci, tylko pojedzie prosto pasem do lewoskrętu. Gdyby kierowca normalnie zwolnił i skręcił w lewo, to nie byłoby tej sytuacji. Był jednak tak rozpędzony, że musiał się ratować i odbijać w prawo przekraczając linię ciągłą. Ja tu widzę winę kierowcy. Przestrzelił lewoskręt. Z pasa do jazdy w lewo nie można jechać na wprost. Rowerzysta wyliczył sobie w głowie zamiary innych kierowców na podstawie tego, co sygnalizują i gdyby ci kierowcy swoje zamiary realizowali, to rowerzysta nie zmusiłby nikogo do zwalniania, zmiany toru jazdy itp. Inna sprawa, że rowerzysta powinien mieć ograniczone zaufanie do innych kierowców, bo ci często jedno sygnalizują, a drugie robią. Wszystkich krytykujących zachęcam do obejrzenia jeszcze raz powoli gdzie dokładnie znajduje się miejsce do skrętu w lewo. Cała sytuacja kolizyjna ma już miejsce na pasie rozbiegowym za lewoskrętem. Kierowcy osobówki w ogóle nie powinno tam być. Popełnił wykroczenie jadąc prosto z pasa do skrętu w lewo i następnie przekraczając linię ciągłą podczas zmiany pasa ruchu.
Oczywista wina kierowcy samochodu , który zachował się jak przysłowiowy baran na łące , nie wie do której owieczki ma doskoczyć . Rowerzysta zachował się zupełnie prawidłowo , wjechał na pas ruchu , na którym samochodu , zgodnie z zasygnalizowaniem skrętu w lewo , nie powinno być .
Co do zasady rowerzysta powinien zachować szczególną ostrożność wjeżdżając z drogi podporzadkowanej. Kierowca mógł zmienić zdanie, jednak uczynił to bez kierunkowskazu i przekraczając linię ciągłą. W razie wypadku rowerzysta byłby winnym, a kierowca otrzymał mandat za powyższe. Poruszał sie główną drogą. Podobny przypadek. Samochód skręca w lewo w momencie kiedy jest wyprzedzany na skrzyżowaniu. Wina skręcającego, bo nie zerknął w lusterko. Drugi pojazd mandat za wyprzedzanie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
po co zjezdzal na lewy pas?
Bo skręcał w lewo? przecież nawet kierunek wrzucił XD