Niech to nagranie będzie przestrogą dla kierowców, którzy nie zwracają uwagi na obowiązujące oznakowanie dróg, po których się poruszają.
Kierowca czarnego Opla wyjeżdżając z parkingu przy Aldi na Zabobrzu skręcił w lewo, by kontynuować jazdę w kierunku ulicy Sygietyńskiego. Popełnił błąd, który mógł dla niego zakończyć się fatalnie. Droga, na którą wjechał jest jednokierunkowa, o czym sygnalizuje znak drogowy stojący na wyjeździe z terenu parkingu przy markecie. Sytuacja często powtarza się w tym miejscu. Kierowcy nie zwracają uwagi na znaki i później jeżdżą łamią przepisy ruchu drogowego.
Więcej filmów prezentujących niebezpieczne sytuacje na drogach w naszym regionie znajdziecie tutaj : https://24jgora.pl/prawiemalebum
Jeśli udało Wam się zarejestrować podobne sytuacje na jeleniogórskich drogach i chcecie się podzielić lub ostrzec innych kierowców - podeślijcie nam materiały na : [email protected].
# Prawie małe bum cz. 70
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zawsze lepiej tak niż wjechać pod prąd na autrostradę. Od głupi błąd, nie spojrzał na oznaczenia kierunków jazdy. Gdyby się nadział na władzę, to byłby skromny mandacik, ale o żadnym bum, czy też zagrożeniu, nie ma mowy. Udało mu się, ktoś mu zwrócił uwagę, zawrócił i po problemie. Oby tylko takie zajścia miały na drogach miejsce.
Dosłownie nie wiem jak to opisać... Czy kierowcy Opla nie chciało się pojechać dosłownie parę metrów prosto i zgodnie z przepisami skręcić w ul. Sygietyńskiego? Naprawdę sami stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym, bo gdyby doszło do kolizji i przyjechała Policja, to by na 100% na samym mandacie się nie skończyło. Ciężko mi jest zrozumieć takich kierowców, naprawdę...
To może po prostu się nie odzywaj? Jakoś damy radę bez twojego pitolenia...
Mylisz się. Skończyłoby się na mandacie. Po piewsze: jazda pod prąd na drodze jednokierunkowej jest wykroczeniem drogowym, parę stówek do zapłaty i parę punktów karnych. Po drugie: spowodowanie kolizji drogowej to też sięgnięcie do portfela i też punkty karne. Żadnych innych konsekwencji by nie było. Przy tej prędkości na pewno nie byłoby rannych. Oczywiście sprawcaa musiałby pokryć koszt naprawy z własnej polisy.
Zawsze lepiej tak niż wjechać pod prąd na autrostradę. Od głupi błąd, nie spojrzał na oznaczenia kierunków jazdy. Gdyby się nadział na władzę, to byłby skromny mandacik, ale o żadnym bum, czy też zagrożeniu, nie ma mowy. Udało mu się, ktoś mu zwrócił uwagę, zawrócił i po problemie. Oby tylko takie zajścia miały na drogach miejsce.
Dosłownie nie wiem jak to opisać... Czy kierowcy Opla nie chciało się pojechać dosłownie parę metrów prosto i zgodnie z przepisami skręcić w ul. Sygietyńskiego? Naprawdę sami stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym, bo gdyby doszło do kolizji i przyjechała Policja, to by na 100% na samym mandacie się nie skończyło. Ciężko mi jest zrozumieć takich kierowców, naprawdę...
To może po prostu się nie odzywaj? Jakoś damy radę bez twojego pitolenia...