Policja poszukuje Samanty Jugowiec, 17.letniej wychowanki Domu Dziecka w Wojcieszowie, która samowolnie oddaliła się z placówki.
Dziewczyna w dniu 21 grudnia br. (czwartek) około godz. 6.40 wyszła z placówki na pobliski przystanek autobusowy, skąd miała dojechać do szkoły w Jeleniej Górze, w której jednak się nie pojawiła. Dziewczyna do tej pory nie nawiązała kontaktu z rodziną, znajomymi czy też wychowawcami placówki.
Rysopis: Wzrost około 164 cm , szczupłej budowy ciała, włosy ciemne długie. Ostatnio ubrana w ciemne spodnie, ciemną bluzę, ciemną kurtkę z kapturem, czarne buty do kostki ze srebrnym łańcuchem. Posiadała przy sobie czarny plecak w różowe kwiatki.
Osoby, które widziały zaginioną lub posiadają jakiekolwiek informacje, które mogą się przyczynić do ustalenia miejsca pobytu nastolatki proszone są o kontakt z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi pod numerem tel. 47 87 44 200 lub dzwoniąc na numer alarmowy.

Poszukiwana 17-letnia Samanta Jugowiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
https://m.facebook.com/profile.php/?id=100082086166250&name=STSDirectNavUserDecorator
Moze na slub swoj dala noge , zostawcie dziwczyne w spokoju .............. ma trudne dziecinstwo niech ma chwile wolnosci zanim ja jakis katolicki ksiadz rozgrzeszy swoim rozgrzeszaczem ...........pisze bo 18 lutego 1386 roku odbył się ślub Jadwigi Andegaweńskiej z Władysławem II Jagiełłą. Zanim do tego doszło, 12-letnia Jadwiga miała wyjść za Wilhelma Habsburga „Życzliwego”, 12 LETNIA !!! ............a tutaj 17 letnia dziewczyna ma juz rozum i jak napisalem wczesniej przyklad idzie z gory . Jak milicjancie czy pisowcu nie rozumiesz to QURVA nie moj problem . Zostawcie dziewczyne w spokoju !!!
A wziąłeś pod uwagę imbecylu, że Święta to ogromnie trudny czas dla dzieciaków i młodzieży z placówek opiekuńczych??? A to, że jest zimno i dziewczyna może zamarznąć? Albo, że ktoś zrobi Jej krzywdę??? Daj dziecino komuś znać, gdzie jesteś. Są ludzie, którzy szczerze martwią się o Ciebie.
Lewaku z lgbt na czole ! Są święta Idź zapal menorę i celebruj swoje swięto hanuki,
Żal mi ciebie (ymbale ale ty się nie zmienisz i nawet lekarz ci już nie pomoże sądząc po twoich częstych wpisach na tym forum. Obserwuję od dłuższego czasu twoje ,, popisy " oratorskie i niestety ewidentnie pogarsza się tobie.
Uciekła, bo nie wytrzymała psychicznie każdy chciał by spędzać święta z rodziną a ona przez okrutny los jest w ciemnej dupie, a młodzież jest wstrętne i potrafi tylko dobić, będą gadać po świętach ja dostałam smartfona jeszcze inna drogie jeansy a ty z bidula to pewnie nic. Oby tylko była teraz bezpieczna.
do POLAK .....a mi ciebie nie zal palancie a kim jestes to sam wiesz klaunie katoliku , obserwowac mie mozesz tyle ci Polaku pozostalo , mieszkasz w Polsce , zyjesz jak Polak czego Polaku nie rozumiesz ?
Zastanawiam się, dlaczego ta dziewczynka jest w Domu dziecka :-( Mama - strażak... Malutki Braciszek w domu... Serce się kraje :-( Miałam tylko cztery lata, gdy trafiłam ,,na chwilę " do bidula... Cztery lata i wszystko pamiętam :-( Nawet to, jak jakaś kobieta krzyczała na moją matkę za zamkniętymi drzwiami, że ,, Dziecko, to nie jest zabawka, które można sobie ot tak oddać, gdy się znudzi" :-( Trauma, na całe życie :-( Nie chcę oceniać, bo wiem, że przez mój żal, była bym niesprawiedliwa :-( Ale przykro mi w imieniu każdego dziecka i młodego człowieka, który musi przez to przechodzić :-( Samanta, nie wiem, czy to czytasz, ale jeśli tak - to wróć dziewczyno. Nie jest łatwo funkcjonować na własną rękę w dorosłym świecie - bez pieniędzy, wykształcenia, dachu nad głową... Jesteś bardzo młoda... Zrób wszystko, żeby trudne doświadczenia dodały Ci mocy. Żebyś wiedziała, że możesz i osiągniesz bardzo wiele, jeśli się postarasz. To duży wysiłek i ciężka praca, ale udowodnij sobie i całemu światu, że zdobędziesz góry! Że skończysz szkołę, która pozwoli Ci w przyszłości utrzymać siebie i Twoje dzieci, żeby miały takie dzieciństwo, na jakie wszyscy zasługujemy. Walcz o siebie Dziewczyno! Bo jeśli Ty nie zawalczysz - kto zawalczy w Twoim imieniu??? Z każdej trudniej sytuacji jest wyjście. Pod warunkiem, że zaufasz ludziom, którzy będą Cię ciągnąć w górę a nie spychać w dół! Wróć Dziecko, dopóki nie stała Ci się krzywda i dopóki masz szansę aby wszystko naprostować. Jeśli stało się coś złego, co zmusiło Cię do ucieczki, zadzwoń na telefon zaufania dla osób w kryzysie. Numer znajdziesz w necie. Albo jedź do Mamy. Cokolwiek się stało, widziałam, że martwi się o Ciebie i czeka. Jeśli nie masz pieniędzy na powrót, po prostu idź na najbliższy komisariat. Pomogą Ci. Wierz mi - Policja to też ludzie. Matki, Ojcowie, Bracia. Ludzie. I na pewno bardziej godni zaufania, niż ktoś nieznajomy na jakimś dworcu. Wracaj Dziewczyno.
W domu była z tego co było zgłaszane wszędzie, katowana 11 lat ponoc, bitą ponoć , dotykana ponoc, za to zostali zabrani do dd... Nie było przesłuchania ponoc ani nic i bracia w tym 2 latek wrócili do domu ponoc, z tego co było jeszcze mówione to zabierano tel na kilka tyg, zmuszano do kontaktu z matką, odmowa leczenia ponoć była, ponoć krzyki itd, a ponoć te co zgłaszały trafiają do Bolesławca do psychiatryka, pisze ponoć żeby nie było że oskarżenie ale jak ktoś słyszał pewne rzeczy to wiesz ;) dla kumatych, nikt gdzie prosiła o pomoc jej nie udzielił ponoć ani nie mogła się przenieść ponoc, i z tego co wiem ponoć osoby które próbowały pomóc też ponoć mają problemy, te co zgłaszały ponoć w różne miejsca,
W domu była z tego co było zgłaszane wszędzie, katowana 11 lat ponoc, bitą ponoć , dotykana ponoc, za to zostali zabrani do dd... Nie było przesłuchania ponoc ani nic i bracia w tym 2 latek wrócili do domu ponoc, z tego co było jeszcze mówione to zabierano tel na kilka tyg, zmuszano do kontaktu z matką, odmowa leczenia ponoć była, ponoć krzyki itd, a ponoć te co zgłaszały trafiają do Bolesławca do psychiatryka, pisze ponoć żeby nie było że oskarżenie ale jak ktoś słyszał pewne rzeczy to wiesz ;) dla kumatych, nikt gdzie prosiła o pomoc jej nie udzielił ponoć ani nie mogła się przenieść ponoc, i z tego co wiem ponoć osoby które próbowały pomóc też ponoć mają problemy, te co zgłaszały ponoć w różne miejsca,
Różne są sytuacje w życiu ale taka matka która oddaje dziecko do takiej placówki nie jest matką. Reszta dzieci ma przy sobie a dziewczyna tuła się po świecie. Taka kobieta nie powinna mieć dzieci . Szkoda mi tej dziewczyny , bardzo . Mam też dzieci i choćby nie wiem co by się stało będą ze mną. Wstyd mamusiu!
A skąd pani tak dobrze zna sytuację tej rodziny? Może to pani pomogła jej w ucieczce i wspiera we wszystkim?
Mamunia niby zmartwiona a już posty na FB o sałatkach i folii aluminiowej wrzuca. Masakra!
Ludzie wy nic nie wiecie. Narobiła gnoju w domu,a potem w domu dziecka. W końcu ją to przerosło i dała nogę. Wróci jak skończy 18 lat.
Ciekawe... Ja mam informacje że matka znęcała się nad nią... Dzieci nie trafiają do domu dziecka bez powodu.
Ciekawe bo bracia też byli w domu dziecka przez pół roku, była masa zgłoszeń i próśb o pomoc, do tego dowody na to co się działo, błagała o przeniesienie do innego dd, albo nic nie wieśz albo jesteś jedną z tych osób od nich i próbujesz wybielic
Najwidoczniej powód jej pobytu w domu dziecka był inny. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia jej i matki na FB. Jeśli jej matka się nad nią znęcała to raczej nie miałyby wspólnych zdjęć. Przynajmniej ja bym nie chciała mieć takich zdjęć z matką która mnie krzywdzi
Mało wiesz oj mało bardzo mało, a jak nie wiesz to się nie wypowiadaj i nie oceniaj, bo już było duzo dzieci mające wspólne zdjęcia a były zakatowane na śmierć, ale to wylezie, władza się zmienia, Teraz jest panika że to wyjdzie, jeśli tak jej bronisz nie znając sytuacji to może ich znasz i wieśz co dzieje się z dziećmi które zglaszaja ;)
Bo zdjęcia? Papier wszystko przyjmie. Ten co spalił cała swoją rodzinę również się znęcał psychicznie nad rodziną. A w kościele całą rodzina byli co niedzielę... Pozory.
Widzę Stefek że dużo masz informacji więc pewnie wiesz też gdzie to dziecko przebywa. Może skoro jej nikt nie wysłuchał to nikt jej nie uwierzył..... A skoro twierdzisz że ja jestem od nich to ty jesteś od niej! !! Twoim zadaniem jest oczerniać rodziców i dd a z Samanty zrobić wielką ofiarę. Ale11 lat katowania? I nawet nikt inny tego nie zauważył, ani lekarz,ani w szkole, ani sąsiedzi...... Trochę to śmieszne
Nie wiem gdzie jest, wiem co było bo są na to dowody, i wszystko było zamiatane pod dywan, ale już nie będzie, niedługo wszystko wyjdzie i przestaniesz bronić oprawców którzy bija dzieci lub inne rzeczy robią, wiem bo z mojej strony też było zgłaszane a teraz ktoś odpowiedni drąży temat, koniec ukrywania, bronisz nie znając sytuacji więc albo ktoś z dd albo bliskich kto udawał że nic nie widzi, a pozniej wychodza tragedie z dziećmi bo wygodniej jest udac że się nie widzi ;) tak więc nie będzie bezkarności
A co do powrotu jej braci do domu tak jak piszesz STEFEK to ktoś podjął taką decyzję....I kogo za to Samanta obwinia? Piszesz że tyle zgłoszeń było, to może teraz Sąd zgłosi
Wydałaś się jednym zdaniem kim jesteś ;) niech ludzie wiedzą, co się dzieje w takich miejscach, i dodam jeszcze coś ;) dla twojej wiadomości, zabieranie telefonu i straszenie nie sprawiło że nie poszły kolejne zgłoszenia i że nie miała możliwości nagrywać tego co się dzieje ;) nagrania są zabezpieczone w masie miejsc więc nie da się usunąć ;) dzieci to nie maszynka na zasiłek, o dzieci się dba i daje przykład, nie biciem, gnojeniem, tylko dobrym traktowaniem, z pewnością niedługo otwórza sprawę z bracmi na nowo i wyjdą ciekawe rzeczy, śpij spokojnie ;)
Do Stefek...A kto tej dziewczynie telefon zabierał i ją straszył? W dd jest regulamin dla wszystkich bez wyjątku. Inne dzieci mogą oddawać tel na noc , a ona nie mogła? Tam nie ma wyjątków
Poza tym pisałeś wszędzie" PONOĆ" więc nie na pewno.
Regulamin nie był dostępny na co były dowody ;) widać jesteś od nich skoro wiesz jak było że nie chciała oddawać tel, nie chciała bo był zamiar usuniecia nagrania z przyznaniem się do tego co było oraz tego co mówili bracia itd, nawet że straszeniem, pisałem ponoć żeby nie było że oskarżam, ale spokojnie, nagrania były nawet jak jej zabierałi tel nie raz na cały dzień a innym dzieciom nie, bo się strach że nagra kolejne akcje na co też jest dowód, i wszelkie dowody są zabezpieczone, oraz wysłane do nowego rzecznika, media już się dogrzebaly do ciekawych rzeczy ;) nawet dowody na chwalenie się znajomościami są itp, skoro nie działały prośby o pomoc od tyłu miesięcy do różnych instytucji to trzeba nagłośnić problem, co się działo krótko przed tym jak zniknęła to przechodzi wszelkie pojęcie, moze pora ujawnić co się dzieje, na szczęście mamy nową rzeczniczkę praw dziecka która działa, nic nie trwa wiecznie i prędzej czy pozniej krzywdy wychodzą, szkoda tylko dzieci, dzieci powinny mieć większa ochronę, mam nadzieję że jest bezpieczna i że będzie dobrze po tylu latach krzywd
I gdzie te wszystkie dowody
No właśnie chyba ich brak.... Gdyby miała to po co uciekała i się ukrywa? Dlaczego oficjalnie nie walczy o swoje. Chciała zostać wysłuchana i milczy....
Haloo wiadomo co z nastolatką? Ktoś jej szuka jeszcze?
Policja nadal prowadzi poszukiwania
https://m.facebook.com/profile.php/?id=100082086166250&name=STSDirectNavUserDecorator
Moze na slub swoj dala noge , zostawcie dziwczyne w spokoju .............. ma trudne dziecinstwo niech ma chwile wolnosci zanim ja jakis katolicki ksiadz rozgrzeszy swoim rozgrzeszaczem ...........pisze bo 18 lutego 1386 roku odbył się ślub Jadwigi Andegaweńskiej z Władysławem II Jagiełłą. Zanim do tego doszło, 12-letnia Jadwiga miała wyjść za Wilhelma Habsburga „Życzliwego”, 12 LETNIA !!! ............a tutaj 17 letnia dziewczyna ma juz rozum i jak napisalem wczesniej przyklad idzie z gory . Jak milicjancie czy pisowcu nie rozumiesz to QURVA nie moj problem . Zostawcie dziewczyne w spokoju !!!
A wziąłeś pod uwagę imbecylu, że Święta to ogromnie trudny czas dla dzieciaków i młodzieży z placówek opiekuńczych??? A to, że jest zimno i dziewczyna może zamarznąć? Albo, że ktoś zrobi Jej krzywdę??? Daj dziecino komuś znać, gdzie jesteś. Są ludzie, którzy szczerze martwią się o Ciebie.