Jednemu z ratowników działających w strukturze Karkonoskiej grupy GOPR żywioł zabrał sprzęty, które służyły do pracy. Bartek sam wychowuje 3 córki, teraz potrzebna jest pomoc.
W nocy z 19 na 20 października w Miłkowie rozegrały się dramatyczne sceny. Na posesji prywatnej zapaliła się wiata garażowa, przy której stał bus i motocykl. W samochodzie znajdowały się sprzęty, które służyły do pozyskiwania dochodu przez ratownika. Ogień bezlitośnie zabrał mu możliwość zarabiania.
Bartek „Węgiel” Węglewski aktywnie działa w strukturze Karkonoskiej grupy GOPR niosąc pomoc, jest również instruktorem narciarstwa. W regionie znany jest z wielu inicjatyw sportowych, które organizowane były charytatywnie.
Sam wychowuje trzy córki, a teraz stracił możliwość zarabiania. Jako człowiek o wielkim sercu, pierwsze co powiedział po ugaszeniu pożaru to, że cieszy się, że córkom nic się nie stało.
Przyjaciele zorganizowali zbiórkę pieniędzy na powrót do normalności Bartka Węglewskiego. Jak informują za pośrednictwem krótkiego opisu na stronie, najważniejszy jest teraz zakup sprzętu, który pozwoli pracować, prowadzić kursy i zarabiać pieniądze, aby zapewnić odpowiednią opiekę swoim trzem córkom.
Tu możesz wspomóc powrót do "normalności" ratownika.

# Pomoc dla ratownika. W pożarze stracił cały sprzęt
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pewnie jak przecietny Polak uwazal , ze jakos to bedzie i po co sie ubezpieczyc
Żenujący komentarz "danuska".
Tu nic żenujacego ale nasza rzeczywistości ze ludzie nie ubezpieczają sie. Kiedys nie bylo bylo tych portali zrzutka pomagam itp a teraz co rusz takie akcje. Czesc ludzi pomaga czesc krytykuje i juz gotowa wojenka
pewnie jak przecietny Polak uwazal , ze jakos to bedzie i po co sie ubezpieczyc
Żenujący komentarz "danuska".
Tu nic żenujacego ale nasza rzeczywistości ze ludzie nie ubezpieczają sie. Kiedys nie bylo bylo tych portali zrzutka pomagam itp a teraz co rusz takie akcje. Czesc ludzi pomaga czesc krytykuje i juz gotowa wojenka