Po zdarzeniu mały chłopczyk trafił do szpitala, gdzie został operowany. W jego nogę lekarze wsadzili „druty”. Malec w szpitalu spędzi kilka tygodni.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w dniu Wszystkich Świętych na jednym z cmentarzy we Wleniu. Rodzina przyszła żeby tradycyjnie pomodlić się za swoich bliskich i zapalić znicze. W pewnym momencie pionowa płyta jednego z nagrobków przewróciła się i przygniotła nogi małemu chłopcu.
Odwiedzając cmentarze warto zawsze pamiętać, iż na tych spotykamy nie tylko nagrobki z ostatniej dekady, ale takie z lat 80-, tych XX wieku a zdarzają się i takie z XIX wieku. Mało kto zwraca uwagę na ich stan techniczny. A przecież taka pionowa płyta waży kilkadziesiąt a często i ponad sto kilogramów, podobnie jak stare kamienne krzyże. Wykonane dziesiątki lat temu ich mocowania pionowych konstrukcji narażone na różne warunki atmosferyczne z czasem wietrzeją i słabną. Smagana wiatrem pionowa płyta staje się coraz bardziej niestabilna. Aż wreszcie …
Cmentarz jest miejscem publicznym, do którego dostęp ma każdy. Specyficzny charakter tego miejsca, nie sprawia że obowiązują je inne zasady w zakresie odpowiedzialności odszkodowawczej. Odpowiedzialność za wszystkie szkody spowodowane przez np. przewrócenie się płyty nagrobka zazwyczaj ponoszą właściciele pomnika, czyli najbliżsi osoby zmarłej, którzy wykupili miejsce pochówku i ustawili pomnik, nawet jeżeli miało to miejsce lata temu. Rzadziej odpowiedzialność udaje się przypisać firmie, która niefachowo wykonała pomnik.
Wróćmy jednak do Wlenia. Kilkuletni chłopczyk po całym zdarzeniu natychmiast trafił do szpitala. Tam przeszedł skomplikowaną operację. Lekarze wstawili mu w nogi „druty”. Malec najbliższe tygodnie spędzi w szpitalu.
Jak dokładnie doszło do tego zdarzenia, czy przyczyną była niestabilna płyta i z czego wynikała jej niestabilność, czy zadziałały inne okoliczności, tego jeszcze nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że wystarczyła chwila, by życie dziecka i całej rodziny diametralnie się zmieniło.
Z tego powodu apelujemy do wszystkich właścicieli nagrobków o zwrócenie uwagi na ich stan techniczny, czy płyty są stabilne, czy nie trzeba ich wzmocnić. Do odwiedzających cmentarze apelujemy się o zwracanie szczególnej uwagi na dzieci i kierowania się zasadą ograniczonego zaufania, co do stabilności nagrobków. Spacerując po cmentarzach bez trudu można dziś dostrzec pomniki, które jak ten na zdjęciu chylą się ku upadkowi.
lwowecki.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
2 tygodnie minęło. Gorący news
Rozumiem nieszczęście chłopca, ale gdzie byli w tym czasie rodzice? Na cmentarzu często jest tak, że dzieci hasają jak na placu zaba, a tam faktycznie są bardzo wiekowe nagrobki
A ja bym apelowała do rodziców,nie pozwalajcie dzieciom biegać samopas.Dotyczy to i sklepów ,rodzice ,;wasze dzieci i wy powinniście pilnować,żeby zachowywały się tak jak należy.Szanując innych ,szanujecie siebie.
A ja bym apelowała do rodziców,nie pozwalajcie dzieciom biegać samopas.Dotyczy to i sklepów ,rodzice ,;wasze dzieci i wy powinniście pilnować,żeby zachowywały się tak jak należy.Szanując innych ,szanujecie siebie.
Ciekawe wirus jak Ty się zachowywała jako dziecko ?? Zaknebkowany i na smyczy hmmm.
Zemsta zza grobu. Nieboszczyka należy spopielić, tak w biblii stoi napisane: z prochu powstałeś , w proch się obrócisz.
Wprowadzić przepisy o obowiązku wykonywania corocznego przeglądu technicznego konstrukcji każdego nagrobka, który wystaje ponad poziom terenu 30 cm.
Byłam wychowywana tak, żeby wiedzieć jak i gdzie się zachować, żeby szanować kulturę swoją i cudzą, być rozsądnym i odpowiedzialnym. Chodziłam z rodzicami często na groby bliskich jak byłam mała, rodzice sprzątali nagrobki my z bratem albo pomagaliśmy trzymając worek badz eiaderko albo czekaliśmy z boku nigdy nie chodziliśmy po cmentarzu.... dopiero jak byliśmy dużo starsi chodziliśmy czytać daty na cmentarzach bo to jednak mimo wszystko takie niesamowite przeczytać, że ktoś się urodził np. w 1800 którymś tam roku, ale nigdy w mniejszym wieku nie spacerowaliśmy po cmentarzarzu bez opieki. Wiec rodzice jednak ponoszą jakaś winę za nieszczęśliwe wypadki swoich dzieci i do wpisu wyżej... kto ma ponosić odpowiedzialność za nagrobek z 1845 roku? Kości na śmietnik?
Jak widzę sami znawcy ,nikt nie był i nie widział zdarzenia a będzie osądzał. Żal mi Was wszystkich
2 tygodnie minęło. Gorący news
Rozumiem nieszczęście chłopca, ale gdzie byli w tym czasie rodzice? Na cmentarzu często jest tak, że dzieci hasają jak na placu zaba, a tam faktycznie są bardzo wiekowe nagrobki
A ja bym apelowała do rodziców,nie pozwalajcie dzieciom biegać samopas.Dotyczy to i sklepów ,rodzice ,;wasze dzieci i wy powinniście pilnować,żeby zachowywały się tak jak należy.Szanując innych ,szanujecie siebie.