Celem wszelkich wprowadzanych zmian w szeregach policji, dla każdego rządu, było poprawienie jej skuteczności tak by podejmowane działania oraz umiejętności poszczególnych policjantów odpowiadały potrzebom pełnienia służby, niejednokrotnie w bardzo trudnych i niebezpiecznych warunkach. Wszyscy rozumieją czym jest zaufanie społeczne i jakie reperkusje dla każdej grupy zawodowej ma wskaźnik zaufania społecznego. Nie inaczej jest w przypadku służb mundurowych, w tym przede wszystkim policji.
Nie ma roku, w którym nie odnotowuje się śmierci policjanta na służbie lub odniesionego uszczerbku na zdrowiu w czasie jej trwania. Ta ciężka i odpowiedzialna praca niesie ze sobą cały wachlarz zagrożeń. Codziennie, dla każdego z nas, swoje życie i zdrowie ryzykuje ponad 100 tys. funkcjonariuszy. Swoją służbę pełnią z odpowiedzialnością i oddaniem. Jednak kiedy mówimy o jakości służby i bezpieczeństwie obywateli należy napisać o problemach, które w ostatnim czasie zaczynają dominować w przekazie medialnym.
Jeszcze kilka lat temu, naukowcy zajmujący się służbami mundurowymi podstawowe informacje na temat zaufania i przestępczości otrzymywali z jawnych raportów tak zwanego „Badania opinii społecznej na temat poczucia bezpieczeństwa Polaków oraz oceny pracy Policji". Ostatnie dostępne dane wskazywały zaufanie społeczne na poziomie 74% - ostatnie bowiem od 2016 roku raport ten jest niejawny gdyż nie stanowi informacji publicznej. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę badania sondażowe pozostałych pracowni np. IBRIS dla Interii - zaufanie społeczne do policji wśród respondentów spadło o ok. 20 punktów proc. względem badania tej samej pracowni jeszcze z 2017r. i wynosi 44,1%.
Oczywiście możemy przyjąć, że spadek zaufania do policji nie wpływa na walkę z przestępczością, bo przecież liczba przestępstw w Polsce spada. Warto więc zauważyć, że pojęcie ciemnej liczby przestępstw uczy nas, że około 30% pokrzywdzonych nie zgłasza przestępstw na policję. Jak mówił w jednym z wywiadów prof. Brunon Hołyst na taki obrót spraw wpływa kilka czynników: „ludzie nie chcą mieć nic wspólnego z policją, nie wierzą w skuteczność ścigania, często pokrzywdzeni są w jakimś stopniu współwinni tego, co się wydarzyło, mają czasem zbyt dużą odległość do komisariatu policji i jeszcze parę innych powodów.” Warto zdać sobie sprawę, że zmniejszenie się liczby deklarujących zaufanie nie jest dobrą informacją dla nikogo. Ani dla policji ani też dla obywateli.
Od protestów kobiet na ulicach polskich miast aż po ostatnie wydarzenia z Lubina wszyscy widzimy, że z naszymi służbami mundurowymi dzieje się coś złego. Są tacy, którzy mówią wprost, że Policja 2.0, którą chcieliśmy zbudować zamienia się na naszych oczach w Milicję 2.0 ze wszystkimi naleciałościami poprzedniego systemu. Co więc wpływa na taki obrót spraw? Co najmniej kilka czynników, z którymi obecna władza nie chce się zmierzyć w sposób właściwy i adekwatny do problemu.
Do dzisiaj nie wprowadzono testów psychologicznych pod konkretne stanowiska służbowe. Nadal kandydatów do policji obowiązują jedynie testy ogólnopolicyjne. Trudno dzisiaj o ekspertów z zakresu bezpieczeństwa, którzy nie potrafiliby określić, że zupełnie inne kryteria musi spełniać policjant służby kryminalnej, a inne policjant służby prewencji. Trzeba zadbać także o ich jakość i prowadzenie jasnych i przejrzystych procedur. Nigdy nie tolerowano przymykania oczu w zakresie testów psychologicznych i nigdy nie powinniśmy doprowadzić do sytuacji, w której potrzeba uzupełnienia wakatów w policji do tego doprowadzi.
Drugim problemem jest szkolenie. Nie sposób nie wiedzieć, że w policji służą osoby po różnych szkołach i kierunkach studiów. Wszyscy jednak potrzebują odpowiedniej wiedzy i umiejętności jej zastosowania. Zarówno prawnik czy absolwent AWF potrzebują obok wiedzy specjalistycznej także zajęć z etyki, praw człowieka czy roli policjanta w społeczeństwie. W ciągu 142 dni szkolenia ( obecnie trwa jedynie 71 ze względu na stan epidemiczny) na te zagadnienia według dostępnych informacji przeznacza się zaledwie 10 godzin. Czy to może wyjaśniać chociażby część problemów, z którymi się spotykamy i które w tak dużym stopniu oburzają nasze społeczeństwo?
Jeśli po 6 miesiącach służbę rozpoczynają policjanci, którzy mogą mieć braki merytoryczne to skutkować będzie to wydarzeniami takimi jak choćby w czasie Strajku Kobiet, wcześniej jak w przypadku Igora Stachowiaka, szarpaniną kobiety w Głogowie czy ostatnia śmierć 34 letniego mężczyzny w Lubinie.
Czas najwyższy zająć się reformą jakości szkolenia policji na wielu jej płaszczyznach oddziaływania. Należy zająć się także na poważnie rozliczaniem efektów pracy policji a nie utrzymywaniem przez lata na piedestale statystyki jako tej, która pokazuje faktyczną skuteczność tej formacji.
Oczywiście problemów jest znacznie więcej, ale jeśli nowe hasło policji „Pomagamy i chronimy” ma być odzwierciedleniem służby policjanta to jestem przekonany, że czas poważnych działań w tym zakresie już nadszedł.
więcej artykułów na moim blogu : https://24jgora.pl/bloger/robert-obaz-b227758
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
34-latek z Lubina został zamordowany przez milicjantów przez zmiażdżenie krtani i uduszenie. Następnie milicjanci dopuścili się użycia bezprawnej przemocy wobec rodziny zamordowanego w mieszkaniu rodziców zamordowanego.
Nikt tego nie potwierdził, badanie i ustalenia przyczyny śmierci trwają. Trzeba poczekać z osądami
Policjant morderca Georga Floyda, Derek Chauvin, dostał 22.5 roku więzienia Zabójca Igora Stachwiaka (mimo prawomocnego wyroku znany jako Łukasz R.) dostał 2.5 roku a komendant wojewódzki Arkadiusz Golanowski, jego zastępca Piotr Niziołek, komendant miejski Dariusz Kokornaczyk oraz Arkadiusz Małecki, który był komendantem miejskim milicji w dniu tragedii, … nie ponieśli konsekwencji za ukrywanie faktów, a dodatkowo otrzymali 6-miesięczne odprawy. Zobaczymy jak zostaną nagrodzeni milicjanci zabójcy i manipulujący przy tej sprawie.
Przykro powiedzieć, ale GF nie był przykładnym obywatelem. Raczej to nacisk społeczny zrobił z przestępcy męczennika, mega słaby przykład... Jeśli policja dopuściła się zaniedbań, niech odpowiedzialni poniosą karę, trzeba poczekać na wyniki badań.
Zgadzam się z Panem Posłem reforma Policji w tym tej jeleniogórskiej jest niezbędna i konieczna.
Wkrótce njezawisimaja prekuratoria w sprawie 34-latka z Lubina ogłosi że Buk tak chciał i oskarży załogę karetki i personel szpitala o przyczynienie się do śmierci. Wojtek Jaruzelski jest z nich dumny. Prekuratoria zresztą njezawisimaja odkurzacz teczkę Grzesia Przemka.
naucz się ortografii
Śmieciu odwal się od Jaruzelskiego.
Sprawa śmierci 34-latka z Lubina wciąż budzi kontrowersje. Poseł Piotr Borys z KO ujawnił redakcji naTemat.pl treść dokumentu, w którym odnotowano zeznania ratowników wezwanych na ul. Traugutta. Z relacji jednego z medyków wynika, iż zgon stwierdzono już na tejże ulicy. Inne pismo wskazuje natomiast, że matce zmarłego nie pozwolono zobaczyć ciała syna przed sekcją.
Swego czasu pijany sąsiad z samego rana, a właściwie jeszcze w nocy, awanturował się na klatce schodowej u mnie w domu. Wyszedłem go uspokoić. Niestety zwyzywał mnie z góry na dół, stwierdził, że mnie porąbie siekierą i nie zamierzał być cicho. Powiadomiłem policję. Ta przyjechała, gościa uspokoiła i odprowadziła do mieszkania bez dalszych konsekwencji, a mi zaoferowali złożenie zawiadomienia o groźbach karalnych. Niestety musiałem pojechać na komisariat z nimi, bo nie da się złożyć zawiadomienia na miejscu. Ponieważ sąsiad nie pierwszy raz mnie wyzywał, zgodziłem się z policjantami pojechać. Wziąłem ze sobą tylko dowód osobisty, zapakowali mnie do radiowozu i ruszyliśmy. Okazało się, że na komisariat dojechaliśmy o 5:10, a policjant, który miał przyjąć zgłoszenie i spisać protokół pracuje od 6 rano. Kazali mi więc siedzieć i czekać pod jego pokojem. Już w tamtym momencie pożałowałem, że zdecydowałem się cokolwiek zgłaszać. Odsiedziałem 50 minut i o 6 rano wchodzę do pokoju. Gość się na mnie wydarł, że mam wyjść, bo on teraz będzie jadł śniadanie i zawoła, jak będzie moja kolej. Jedzenie śniadania trwało kolejne 20 minut. Opiszę resztę skrótowo, bo mógłbym całą książkę napisać na temat przebiegu przesłuchania. Generalnie byłem traktowany jak wróg, który dodaje roboty policji i po co ja w ogóle przychodziłem. Przypominam, że to policjanci z patrolu sugerowali mi, że powinienem zgłosić sprawę. Nasłuchałem się, że i tak nic z tego nie będzie, podpisałem protokół i bez ani jednego miłego słowa ze strony policjanta poszedłem na dół do dyżurnego. Spytałem, czy do domu mam teraz wracać na piechotę (do domu mam spory kawałek). Usłyszałem, że policja, to nie taksówka. Szkoda, że mi nie powiedziano, zabierając mnie radiowozem, że będę wracał sam. Przynajmniej wziąłbym pieniądze na bilet albo taksówkę. Po długim marszu do domu byłem około 8 rano na miejscu, wku...iony i zmarznięty. Minęły ze 2 miesiące i dostałem telefon od pyskatej policjantki, która kazała mi natychmiast stawić się na komisariacie, bo ona chce umorzyć sprawę. Odpowiadam jej, że nie mam czasu i chcę się umówić na kiedyś indziej. "Teraz Pan przyjeżdża, bo ja mam co robić i nie będę na pana czekała!". Do dziś nie wiem dlaczego, ale ubrałem się i pojechałem na takie chamskie wezwanie. Na miejscu błyskotliwa policjantka próbowała mnie nakłonić, żebym wycofał zeznania, bo nie ma sensu z tego robić tematu. No co Pan, uwierzył Pan, że Pana siekierą porąbie? No chyba się Pan go nie bał? Przecież Pan by mu dał radę! I tym podobne teksty lekceważące. Byłem już na tyle zdenerwowany, że odpowiedziałem jej, że jak chce umarzać, to niech sobie umarza, ale ja do tego ręki nie przyłożę. Dym jej z uszu poleciał i odburknęła tylko "no, widzę wyszczekany Pan jest". Poszedłem stamtąd, a za jakiś czas dostałem pocztą papier o umorzeniu dochodzenia z braku znamion przestępstwa. Policjanci w patrolu widzieli znamiona i namawiali do złożenia zawiadomienia, a leniwa i pyskata policjantka z dochodzeniówki już nie. Dostałem też pouczenie o możliwości złożenia zażalenia, ale stwierdziłem, że nie będę się odwoływał. W międzyczasie dowiedziałem się, że gdybym to zrobił, to i tak sprawa wróciłaby do tej samej policjantki do ponownego rozpatrzenia. Tak działał Komisariat I Policji w Jeleniej Górze kilka lat temu. Od tamtej pory nic im nie zgłaszałem i nigdy nie zamierzam. Nie chcę mieć z tymi prostakami nic wspólnego. Nazwiska policjantów zachowam do własnej wiadomości, bo jeszcze mnie odwiedzą z wizytą, gdybym je tu napisał. Jak najdalej od tych gburów.
Zł@jd@czona Kooorvica małego kulawego fü.h.re.ra kałczyńskiego w dniu jego miesiączki popękała niczym pięty oborowej szydło. ***** *** i miesiączki kałczyńskiego.
Moderator jest takim samym thebilem jak 200milionów albo z jego rodziny że nie reaguje na wpisy tego chorego na głowę i nienawiść ,, człowieka ''. Swoja drogą co Obaz albo Borys moga wiedziec o Policji i jej procedurach ? Tylko sieja zamęt i POdburzają gówniarzy którym na gosciu w ogóle nie zależało tylko chodzi im o to żeby sobie ,, podymić ''. Żałośni są ci politycy którzy z czyjejś śmierci robią sobie trampolinę wyborczą i hołdują zasadzie ,, nieważne co piszą ważne , że piszą ''.
Złajd@czona kurvica. Twór rakotwórczy przestał istnieć.
Kuźwa pełnia się zbliża bo ten od 200mln znowu zaśmieca fora. Psychiatrę który daje mu przepustki z psychiatryka należy pozbawić prawa Wykonywania zawodu. Dziwię się, że policja nie zabrała mu jeszcze kompa. A tow. Obaz znowu się lansuje na ludzkiej krzywdzie.
Narodowy Instytut Wolności rozdał właśnie 28 mln zł. Ludziom ministra Czarnka, asystentce wiceminister Gembickiej, znajomym premiera, radnym PiS. Oraz twórcom gazety, która promuje polityków rządzącej ekipy. Słysząc słowo „narodowy” dostaję mdłości.
W Kowarach jak okradli niepełnosprawnego człowieka to sprawę ułożyli.Tak mu pomogli!!!
Wolski dziad urządza kaczy nieład. ***** ***
Szukam mężczyzny na namiętne spotkania. Mam 24 lat i zgrabne ciało, moje nagie zdjęcia i kontakt na stronie: www.e-sponsorka.pl __ __ __ __ __ __ __ __ __ __ __ __ Wyszukaj mnie po niku: Andzia-isex napisz do mnie lub zadzwoń o każdej porze, odpisuje zazwyczaj do 5 minut, czekam.
34-latek z Lubina został zamordowany przez milicjantów przez zmiażdżenie krtani i uduszenie. Następnie milicjanci dopuścili się użycia bezprawnej przemocy wobec rodziny zamordowanego w mieszkaniu rodziców zamordowanego.
Nikt tego nie potwierdził, badanie i ustalenia przyczyny śmierci trwają. Trzeba poczekać z osądami
Policjant morderca Georga Floyda, Derek Chauvin, dostał 22.5 roku więzienia Zabójca Igora Stachwiaka (mimo prawomocnego wyroku znany jako Łukasz R.) dostał 2.5 roku a komendant wojewódzki Arkadiusz Golanowski, jego zastępca Piotr Niziołek, komendant miejski Dariusz Kokornaczyk oraz Arkadiusz Małecki, który był komendantem miejskim milicji w dniu tragedii, … nie ponieśli konsekwencji za ukrywanie faktów, a dodatkowo otrzymali 6-miesięczne odprawy. Zobaczymy jak zostaną nagrodzeni milicjanci zabójcy i manipulujący przy tej sprawie.