Na wizytę do lekarza czeka się miesiącami. Nic dziwnego, że w celu umówienia się na wizytę trzeba czekać 171 minut. Nagraliśmy to, bo aż trudno uwierzyć.
Długie oczekiwanie na wizytę do lekarza specjalisty to nie jest nic nowego. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że oczekiwanie w niektórych przypadkach to nawet kilka lat. Jak w takiej sytuacji Polacy mają być zdrowi? Dziś publikujemy kolejną ciekawostkę dotyczącą leczenia na Narodowy Fundusz Zdrowia. Otóż dzwoniąc do jednej z jeleniogórskich przychodni ginekologicznych trzeba czekać na rozmowę, by umówić się na wizytę nawet 171 minut. Po otrzymaniu wiadomości do redakcji o tej sytuacji, postanowiliśmy to sprawdzić. Lektor w słuchawce mówi jasno - przed nami jest jeszcze 70 połączeń oczekujących. Czas oczekiwania to 171 minut. Chwilę wcześniej połączeń oczekujących było prawie 200.
Z jednej strony świadczy to o świadomości zdrowotnej Polek. Z drugiej, nasuwa pytanie czy tak to powinno wyglądać? Ocenę tej sytuacji zostawiamy Państwu.
# Polki dbają o swoje zdrowie. Oczekiwanie na umówienie się na wizytę to ponad 170 minut
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jestem ginekologiem przyjmuje prywatnie po godzinie 19. Pacjentki do 40roku zycia tylko.
Panie właścicielki z Gine wymyśliły sobie, że zapisy przyjmują tylko 1 dnia miesiąca to co się dziwić. Jest to absurd, wiele kobiet, które na prawdę nie stać aby pójść na kontrolę przez tą praktykę rezygnują z regularnych wizyt co w konsekwencji prowadzi do pogłębiana się zachorowalności, bo leczą się doraźnie produktami z reklamy. Takie praktyki zniechęcają do korzystania z państwowej służby zdrowia. Natomiast z drugiej strony wizyta 15 min np. u prywaciarza Stefana 480zł... , aby gość mógł sobie pojechać na ente wakacje. To jak ma być dobrze.
co sie dziwisz. Jezeli system byłby inny to 1 stycznia wyczerpany zostałby limit na cały rok i tyle. Problem polega tylko i wyłącznie na braku godnych zaufania lekarzy dlatego do najlepszej przychodni w duzej okolicy sa takie kolejki. Niestety lekarzy nie sklonujemy a ci co sa nie sa w stanie pracowac 24h
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Taka sytuacja bardzo dobrze świadczy o lekarzach tam pracujących. Wygląda na to że niemal wszyscy chcą się tam leczyć.
Z opisu mogę się domyślić, że chodzi o poradnię chorób piersi gdzie rejestruje się pacjentki na bieżący miesiąc w pierwszy dzień roboczy tego miesiąca. Ciekawe czy to jest zgodne z wytycznymi NFZ dotyczącymi rejestracji?
A jakie są wytyczne NFZ dotyczące rejestracji?
Jednego miesiąca dzwoniłam, byłam 98 w kolejce po ponad półtorej godz usłyszałam, że właśnie rejestracja się skończyła do mojego specjalisty. Więc w następnym miesiącu pojechałam do przychodni, byłam przed 6 rano i byłam 5 w kolejce, (a kolejka utworzyła się spora za mną) UFF udało się tym razem dostać.....tylko to się nie mieści w głowie co się dzieje i czy dostanę się na kolejną wizytę
Pozostają tylko wczasy pod leszczyną.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jestem ginekologiem przyjmuje prywatnie po godzinie 19. Pacjentki do 40roku zycia tylko.
Panie właścicielki z Gine wymyśliły sobie, że zapisy przyjmują tylko 1 dnia miesiąca to co się dziwić. Jest to absurd, wiele kobiet, które na prawdę nie stać aby pójść na kontrolę przez tą praktykę rezygnują z regularnych wizyt co w konsekwencji prowadzi do pogłębiana się zachorowalności, bo leczą się doraźnie produktami z reklamy. Takie praktyki zniechęcają do korzystania z państwowej służby zdrowia. Natomiast z drugiej strony wizyta 15 min np. u prywaciarza Stefana 480zł... , aby gość mógł sobie pojechać na ente wakacje. To jak ma być dobrze.
co sie dziwisz. Jezeli system byłby inny to 1 stycznia wyczerpany zostałby limit na cały rok i tyle. Problem polega tylko i wyłącznie na braku godnych zaufania lekarzy dlatego do najlepszej przychodni w duzej okolicy sa takie kolejki. Niestety lekarzy nie sklonujemy a ci co sa nie sa w stanie pracowac 24h