18 czerwca br. policjantki z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze spotkały się z uczniami ze Szkoły Podstawowej w Mysłakowicach, celem przeprowadzenia egzaminu praktycznego na kartę rowerową. W spotkaniu uczestniczyło 20 uczniów z klas czwartych. Uczniowie wykazali się dużymi praktycznymi umiejętnościami jazdy na rowerze, a także wiedzą na temat znaków i przepisów drogowych. Policjantki rozmawiały również z dziećmi na temat bezpiecznego spędzania czasu podczas wakacji.
Policjantki jeleniogórskiej drogówki przeprowadziły egzamin praktyczny na kartę rowerową dla uczniów klas czwartych ze Szkoły Podstawowej w Mysłakowicach. Dzieci wykazały się znajomością przepisów dotyczących m.in. poruszania się po ścieżkach rowerowych oraz znały zasady pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniach równorzędnych. W materiale do opanowania było również sporo znaków i sygnałów drogowych.
Policjantki przypominały wszystkim o obowiązkowym wyposażeniu roweru. Z przepisów wynika, że rower powinien posiadać:
dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku,
co najmniej jeden skutecznie działający hamulec,
z tyłu – jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż
trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające,
z przodu jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej.
Funkcjonariuszki radziły również jak korzystać z kasków ochronnych oraz elementów odblaskowych na odzieży, aby były one najbardziej widoczne po zmierzchu i w nocy.
Policjanci przypominają, aby przystąpić do egzaminu i uzyskać kartę rowerową, trzeba mieć ukończone 10 lat. Wszystkie dzieci pozytywnie zaliczyły egzamin. Teraz posiadają uprawnienia do jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną.
Policjantki rozmawiały również z dziećmi na temat bezpieczeństwa w trakcie wakacji.
podinsp. Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sami przepisy łamią a dzieci chcą uczyć Kaczora owczarki.
Jak już policjantki podają obowiązkowe wyposażenie roweru, to niech je podają prawidłowo. Rower nie musi mieć zamontowanych świateł pozycyjnych, jeśli porusza się wyłącznie w dzień. Światła są prawnie wymagane podczas jazdy po zmroku. Ktoś, kto jest pewien, że nigdy nie wyjedzie na drogę po zmroku, może wyposażyć swój jednoślad wyłącznie w światło odblaskowe barwy czerwonej z tyłu, widoczne z odległości 150 metrów po oświetleniu światłem reflektorów samochodowych. Proszę wysłać te niedouczone policjantki na podstawowy kurs ze znajomości przepisów.
A tak jeszcze precyzując, to chodzi nie tylko o zmrok, ale ogólnie o jazdę przy złej widoczności. Zła widoczność może być też np. przy opadach albo mgle i wtedy światła tak. Ale jak ktoś jeździ tylko w słoneczne niedziele po lokalnych drogach wokół domu, to nie zawracajcie głowy światłami, bo nie ma przepisu, który by nakazywał ich zamontowanie do roweru w takich warunkach.
Sami przepisy łamią a dzieci chcą uczyć Kaczora owczarki.
Jak już policjantki podają obowiązkowe wyposażenie roweru, to niech je podają prawidłowo. Rower nie musi mieć zamontowanych świateł pozycyjnych, jeśli porusza się wyłącznie w dzień. Światła są prawnie wymagane podczas jazdy po zmroku. Ktoś, kto jest pewien, że nigdy nie wyjedzie na drogę po zmroku, może wyposażyć swój jednoślad wyłącznie w światło odblaskowe barwy czerwonej z tyłu, widoczne z odległości 150 metrów po oświetleniu światłem reflektorów samochodowych. Proszę wysłać te niedouczone policjantki na podstawowy kurs ze znajomości przepisów.
A tak jeszcze precyzując, to chodzi nie tylko o zmrok, ale ogólnie o jazdę przy złej widoczności. Zła widoczność może być też np. przy opadach albo mgle i wtedy światła tak. Ale jak ktoś jeździ tylko w słoneczne niedziele po lokalnych drogach wokół domu, to nie zawracajcie głowy światłami, bo nie ma przepisu, który by nakazywał ich zamontowanie do roweru w takich warunkach.