Funkcjonariusz, po pracy, własnym samochodem uszkodził radiowóz. Został za to ukarany... pouczeniem.
1 września uszkodzony został policyjny radiowóz. I to nie byle jaki. Opel Insigna z 2013 roku, będący w posiadaniu bolesławieckiej "drogówki", to auto specjalnie przystosowane do zatrzymywania piratów drogowych. Co ciekawe uszkodzenie powstało w wyniku stłuczki, której sprawą był... bolesławiecki policjant (w tym czasie nie będący na służbie). Sprawca najechał na tył radiowozu. Jak informują policjanci zniszczenia były niewielkie i naprawa została pokryta z ubezpieczenia sprawcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jedna wielka bandaaaa...smiechu warte..wjechac w tył auta i zostac pouczonym hehhe..z ludzi durni robia??!! a na dodatek do 1 pażdziernika na zwolnieniu ciekawe jakie skutki byly tego ze az tyle zwolnienia??! znajomy lekarz za bombonierke pisze ile chce!!!
taaaa, jasne pouczenie za stłuczke?? Niby od kiedy nawet za najmniejsze otarcie daja mandaty a co dopiero za najechanie na tył. Zawsze mówią, że trzeba zachowac odpowiedni odstep!! Co ma za znaczenie natezeniu ruchu itp? Albo wszyscy sa karani jednakowo albo wcale. Paranoja
Jedna wielka bandaaaa...smiechu warte..wjechac w tył auta i zostac pouczonym hehhe..z ludzi durni robia??!! a na dodatek do 1 pażdziernika na zwolnieniu ciekawe jakie skutki byly tego ze az tyle zwolnienia??! znajomy lekarz za bombonierke pisze ile chce!!!
taaaa, jasne pouczenie za stłuczke?? Niby od kiedy nawet za najmniejsze otarcie daja mandaty a co dopiero za najechanie na tył. Zawsze mówią, że trzeba zachowac odpowiedni odstep!! Co ma za znaczenie natezeniu ruchu itp? Albo wszyscy sa karani jednakowo albo wcale. Paranoja