Do nietypowej interwencji doszło w Kamiennej Górze. Do policjantów, którzy prowadzili kontrolę drogową, podszedł mężczyzna trzymający na rękach sarnę. Okazało się, że zwierzę jest ranne i nie może samodzielnie się poruszać. Funkcjonariusze wezwali na miejsce weterynarza, a do czasu jego przyjazdu zaopiekowali się zmarzniętą i przestraszoną sarną. Czujność mieszkańca miasta i udzielona przez funkcjonariuszy pomoc sprawiły, że zwierzę otrzymało szansę na powrót do zdrowia.
Służba w Policji jest niezwykle ciekawa, a każdy dzień przynosi różnego rodzaju zdarzenia, których często się nie spodziewamy. Policjantom wykonującym codzienne obowiązki służbowe przyświeca jeden cel-by pomagać innym. Także los zwierząt nie jest funkcjonariuszom obojętny.
Wczoraj policjanci kamiennogórskiej drogówki mieli okazję pomóc poszkodowanemu zwierzęciu. O taki ratunek poprosił jeden z mieszkańców, który spacerując na obrzeżach miasta zauważył młodą sarnę leżącą na śniegu w okolicy torów. Było widać, że ma problem z nogą. Zwierzę nie mogło samodzielnie się przemieszczać.
Mężczyzna przyniósł sarnę na rękach w miejsce, gdzie kamiennogórscy policjanci prowadzili właśnie kontrolę drogową. Mundurowi widząc, że zwierzę ma najprawdopodobniej złamaną prawą nogę, niezwłocznie wezwali na miejsce weterynarza. Do czasu jego przyjazdu zaopiekowali się wyziębniętą i przestraszoną sarną, owijając ją kocem termicznym i pilnując, by już nic złego więcej jej się nie przytrafiło.
Czujność mieszkańca miasta połączona z chęcią niesienia pomocy przez policjantów były w tym przypadku z pewnością bezcenne.
mł asp. Aleksandra Pieprzycka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wreszcie cos pozytywnego o policji
Gościu przyniósł sarnę na rękach a tytuł,,Policjanci uratowali sarnę,,. A co niby zrobili takiego, zadzwonili po weterynarza?
to jest ingerencja w naturę, dzikie zwierzę powinno uciekać od człowieka, dokarmiane dzikie zwierzęta zatracają swój instynkt i stają się bezradne i uzależnione od ludzi którzy wykładają im żarcie na tacy
Trzeba zatem zlikwidować wszystkie schroniska, ośrodki rehabilitacji dla zwierząt itp. Zainteresuj się sąsiadami co mają psy, które podczas spacerów srają wszędzie gdzie popadnie.
I Co mamy im brawa bić i tak serc nie mają gdyby mieli to za ludźmi by poszli a ratunek sarny nie zmieni ludzi opinii i nastawienia do nich
wreszcie cos pozytywnego o policji
Gościu przyniósł sarnę na rękach a tytuł,,Policjanci uratowali sarnę,,. A co niby zrobili takiego, zadzwonili po weterynarza?
to jest ingerencja w naturę, dzikie zwierzę powinno uciekać od człowieka, dokarmiane dzikie zwierzęta zatracają swój instynkt i stają się bezradne i uzależnione od ludzi którzy wykładają im żarcie na tacy