Reklama

Pokaz nieskuteczności Karkonoszy

05/04/2014 21:49

Karkonosze Jelenia Góra zremisowały dziś bezbramkowo z drugą drużyną Miedzi Legnica. Podopieczni Artura Milewskiego pretensje mogą mieć tylko do siebie gdyż nie wykorzystali kilku świetnych okazji.

 

 

Karkonosze Jelenia Góra 0-0 Miedź II Legnica

Stadion przy ul. Złotniczej, Jelenia Góra, 5 kwietnia 2014

 

 

Dzisiejszy mecz na stadionie przy ul. Złotniczej był niewątpliwie największym wydarzeniem 20 kolejki IV ligi dolnośląskiej. Karkonosze dzięki zwycięstwu mogły wysunąć się na 7 punktowe prowadzenie nad trzecią ekipą w tabeli, co dałoby im wielki komfort i duży krok w stronę awansu.

 

Gospodarze mogli prowadzić już kilka minut po rozpoczęciu spotkania. Malarowski dośrodkował z rzutu wolnego a na długim słupku czekał niepilnowany Hamowski, który uderzył wprost w bramkarza Miedzi – Dominika Budzyńskiego. Kolejną świetną sytuację zmarnował Maciej Firlej który zdecydował się na samotny rajd i dzięki swojej szybkości wyszedł sam na sam z Budzyńskim. Jeśli napastnika biało-niebieskich można pochwalić za samą akcję to należy zganić za fatalny strzał który łatwo wyłapał bramkarz gości. W podobnej sytuacji dwukrotnie znalazł się  Łukasz Kowalski, który dobrze wychodził do prostopadłych podań ale za każdym razem doganiali go obrońcy Miedzi. Gra w pierwszej połowie była bardzo wyrównana ale to Karkonosze miały dużo lepsze sytuacje do zdobycia bramki.

Reklama

 

W drugiej połowie kibicom przypomniał o sobie świetnie spisujący się w spotkaniach rundy wiosennej Łukasz Kusiak. Popularny "Kusy" ściął z piłką do środka pola, zwiódł rywala i oddał strzał… nad bramką. Kolejną sytuację sam na sam z bramkarzem zmarnował Malarowski. Malar pewnie ograł bramkarza ale jego strzał z linii  bramkowej wybił Szymon Wosiek. Uaktywnił się także Bednarczyk, który po akcji lewym skrzydłem wyłożył piłkę Firlejowi ale ten wślizgiem w trudnej sytuacji uderzył obok bramki. Ataki Miedzi nie zagrażały bramce Dubiela i kończyły się co najwyżej na wywalczeniu rzutu rożnego. Łukasz Kusiak nie miał dziś swojego dnia, kolejna zmarnowana sytuacja po prostopadłej piłce od Bednarczyka. Tym razem mocny strzał Kusego z bliska obronił Budzyński. Karkonosze końcówkę drugiej połowy grały z przewagą jednego zawodnika. Czerwoną kartką – za dwie żółte ukarany został Przemysław Wichłacz. Biało-niebiescy za wszelką cenę dążyli do zwycięstwa czasem niebezpiecznie odsłaniając tyły. Kolejne "ciasteczko" do Firleja posłał Malarowski, jednak "Firli" po raz kolejny  z bliska nie potrafił pokonać Budzyńskiego. W końcówce podopieczni Artura Milewskiego nieco opadli z sił co próbowała wykorzystać Miedź. Z rzutu wolnego z 18 metrów ładnie uderzał Dawid Gritter ale Dubiel popisał się kapitalną interwencją. W końcówce spotkania goście zdołali wyprowadzić jeszcze jeden kontratak ale dobrego dogrania Kulasa nie potrafił wykorzystać Kamil Kucharski.

Reklama

0-0 przy Złotniczej i podział punktów w hicie 20 kolejki.

 

KSK : Dubiel – Ziomek, Wawrzyniak, Pacan, Palimąka, Kusiak, Hamowski, Malarowski, Bednarczyk, Kowalski, Firlej.

Rezerwowi : Kłobuck, Siatrak, Walczak, Kotarba, Szramowiat, Malinowski, Biniecki.

 

Miedź : Budzyński – Kasperkiewicz, Wosiek, Ciunowicz, Gritter, Kulikowski, Wojciechowski, Kulasa, Wichłacz, Światły, Kranczun.

Rezerwowi : Kopystian, Kucharski, Wasilewski, Wójcik, Kontraktewicz.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości