Trwają intensywne prace nad jednym z najważniejszych projektów infrastrukturalnych ostatnich lat – rewitalizacją linii kolejowej łączącej Jelenią Górę z Karpaczem. Po blisko 25 latach do jednego z najbardziej popularnych kurortów w Karkonoszach wrócą pociągi pasażerskie, które staną się impulsem do dalszego rozwoju regionu, zwłaszcza w zakresie turystyki.
Odcinek Jelenia Góra – Mysłakowice jest już gotowy, trwają ostatnie prace na odcinku Mysłakowice – Karpacz. Budowane są perony oraz poprawiane nasypy torów. Te ostatnie mocno ucierpiały w trakcie wrześniowej powodzi. Samorząd Dolnego Śląska zapowiada, że pociągi planowo mają wrócić na tę linię w czerwcu tego roku.
- Karpacz to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc turystycznych w Polsce, a jego atrakcyjność stale rośnie. Po 25 latach przerwy kolej wraca do Karpacza, a to nie tylko ogromna zmiana dla turystów, ale także dla mieszkańców regionu. Celem tej inwestycji jest nie tylko poprawa komfortu podróży, ale także odciążenie dróg i wzmocnienie pozycji Dolnego Śląska jako jednego z najważniejszych regionów turystycznych w kraju. Dzięki kolei, podróż do Karpacza stanie się wygodniejsza i szybsza – mówi Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.
Reklama
Karpacz, jako jedno z najbardziej popularnych miejsc wypoczynkowych w Polsce, stanie się jeszcze łatwiej dostępne, zarówno zimą, jak i latem. Oprócz korzyści dla turystów, nowe połączenie ma również ogromne znaczenie dla mieszkańców.
- Zyskają nie tylko turyści, ale także mieszkańcy, którzy codziennie dojeżdżają do pracy w Jeleniej Górze. Ta inwestycja to kolejny krok w rozwoju komunikacji w naszym regionie. Kolej to świetna alternatywa dla samochodów, która zmniejszy natężenie ruchu drogowego, poprawi jakość życia mieszkańców i przyciągnie dodatkowych turystów. Cieszymy się, że po tylu latach oczekiwań, Karpacz ponownie stanie się miejscem z prawdziwym dostępem do transportu kolejowego – podkreśla Jerzy Pokój, Przewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.
Reklama
Rewitalizacja linii kolejowej do Karpacza to element szerokiej strategii rozwoju regionu. Samorząd od lat stawia na dostępność komunikacyjną mieszkańców poprzez przejmowanie nieczynnych linii kolejowych i przywracanie na nich ruchu pasażerskiego. Województwo przejęło już ponad 20 nieczynnych linii o łącznej długości ponad 300 kilometrów, a dzięki ich odbudowie pociągi wróciły już m.in. do Świeradowa-Zdroju, Mirska, Chocianowa i Bielawy. W ostatnich latach połączenia kolejowe przywrócono do miejscowości, w których żyje ponad 200 tys. Dolnoślązaków.
- Cieszę się, że kolejne miejscowości po latach wykluczenia komunikacyjnego, wracają na kolejową mapę Dolnego Śląska i Polski. Widzimy, że przywrócenie kolei na przykład do Świeradowa-Zdroju przynosi realne korzyści dla mieszkańców i turystów, dlatego mamy nadzieję, że tak samo będzie w przypadku kolei do Karpacza, która stanie się kołem napędowym do dalszego rozwoju dla samego kurortu i okolicznych miejscowości – podsumowuje Cezary Przybylski, Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Marszałek Województwa Dolnośląskiego w latach 2014-2024.
Reklama
Projekt rewitalizacji linii kolejowej Jelenia Góra – Karpacz jest realizowany przy wsparciu funduszy unijnych oraz budżetu województwa dolnośląskiego. Całkowity koszt inwestycji wynosi około 62 miliony złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zobaczę, uwierzę. Który to już termin?? Niemiec szybciej wybudował jak oni remontują.
Dzięki inicjatywie rządów PiS.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Firma która buduje linie kolejowa z Jeleniej Góry do Karpacza powinna udać się na szkolenie do Chin, kilkanaście kilometrów trasy buduje strasznie powoli i mało dokladnie(solidnie) terminy już kilka razy przekładane a przecież wcześniej tam była linia kolejowa więc było latwiej
Most kolejowy w Łomnicy już pordzewiały tak był pomalowany że już rdza wylazła
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Najlepiej czyta się zdanie, że Karpacz ciągle się rozwija hehehe Śnieżka jest. Sama się postawiła i na tym koniec rozwoju Karpacza.
Niestety patrząc jaką klejonkę podróżniczą jaką trzeba będzie odwalić żeby dostać się z dworca na szlaki mam duże wątpliwości czy ta linia się przyjemnie czy jednak większość z nas ponownie wybierze auto mimo kosztów parkingu oraz zakorkowania Karpacza w sezonie. Inną kwestią jest, że ploty głoszą, że budowa linii jest opóźniana celowo bo ma być obsługiwana przez lokomotywy spalinowe których już dziś totalnie brakuje i których nie ma skąd pozyskać. Więc wszyscy w panice przed blamażem "mamy fajną linie kolejową za miliony monet ale nic nią nie jeździ bo nie ma taboru" więc pomysł żeby to opóźniać na maksa w nadziei, że problem możliwości pozyskania taboru jakoś się do tego czasu rozwiąże
Na impulsie do rozwoju to chyba dotychczas mało komu zależało. Wstyd dla radnych. 14 pociągów dojeżdża między 8:00 a 21:00 do Jeleniej bezpośrednio z Wrocławia. Publiczna komunikacja organizowana przez Powiat Karkonoski zapewnia dziennie 4 (!) kursy autobusowej linii 110 z Dworca w Jeleniej do Karpacza. W żadnym (!) przypadku nie czeka się mniej niż pól godziny na autobus. Co więcej przyjazd pociągu 8:21 odjazd autobusu 8:23, przyjazd pociągu 11:28 odjazd autobusu 11:23.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To nie budowa, tylko remont linii kolejowej! Budowa 100 lat by im zajęła!
Zobaczę, uwierzę. Który to już termin?? Niemiec szybciej wybudował jak oni remontują.
Dzięki inicjatywie rządów PiS.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.