Koleje Dolnośląskie chcą się wycofać ze współpracy z czeskim przewoźnikiem w zakresie obsługi bezpośrednich połączeń ze Szklarskiej Poręby do Liberca.
Umowa pomiędzy Kolejami Dolnośląskimi S.A. a Ceske Drahy a.s., w sprawie organizacji połączeń kolejowych na trasie Liberec – Szklarska Poręba i wykorzystywania czeskich szynobusów do obsługi tej międzynarodowej trasy, została wypowiedziana przez stronę polską 28 lutego br., z zachowaniem dwumiesięcznego okresu wypowiedzenia. Wszystko więc wskazuje, że w maju pociągiem bezpośrednio do Liberca już nie pojedziemy.
Umowa została wypowiedziana przez Koleje Dolnośląskie ze względu na bardzo wysokie koszty po stronie czeskiego przewoźnika, które wzrosły wraz z nowym rozkładem jazdy. W efekcie połączenia do/z Liberca stały się najdroższymi w uruchomieniu pociągami pasażerskimi finansowanymi obecnie przez samorząd województwa dolnośląskiego. Pomimo tego faktu Koleje Dolnośląskie prowadzą negocjacje z czeskim partnerem, dotyczące racjonalizacji kosztów tego połączenia, które obecnie z uwagi na stawki narzucone przez Ceske Drahy a.s. należą do najdroższych w województwie. Ponadto toczą się prace nad przygotowaniem i wdrożeniem alternatywnego modelu obsługi tej linii, który zaspokoi potrzeby pasażerów korzystających z tego połączenia.
wyjaśnia Konrad Antkowiak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich. Nie wiadomo jeszcze czy dojdzie do zastąpienia czeskich szynobusów polskimi, wspólnej obsługi czy organizacji połączenia przesiadkowego.
Jak udało się nam ustalić Koleje Dolnośląskie otrzymują od Samorządu Województwa Dolnośląskiego rekompensatę w wysokości 11,12 zł za każdy przejechany kilometr, tymczasem Czeskie Drachy (CD), otrzymują od Kolei Dolnośląskich 33 złote za kilometr. Co bardzo ważne, rekompensata do pociągokilometra dla Kolei Dolnośląskich z roku na rok maleje! W 2016 roku było to 12,41 zł; w 2017 – 11,12 zł!
Strona czeska jest gotowa do rozmów, "Wszystko w rękach przwoźników" deklaruje Blanka Daníčková, rzeczniczka Hejtmana Libereckiego. Kraj liberecki, uważany jest za jeden z najbardziej prokolejowych w Republice Czeskiej, od dawna starał się zmniejszyć wady przewozów na Kolei Izerskiej. Nie jest to niczym dziwnym – wystarczy krótka obserwacja stacji Jakuszyce i Harrachov, by zorientować się, że to z Czech przybywa zdecydowana większość pasażerów. Narciarstwo biegowe jest jedną z narodowych rozrywek Czechów i dlatego dojazd do Jakuszyc miał dla czeskich władz znaczenie niemal strategiczne.
Fakt gotowości do rozmów z Kolejami Dolnośląskimi potwierdza też rzeczniczka prasowa Kolei Czeskich Radka Pistoriusová. "Chcielibyśmy utrzymać to połączenie głównie z uwagi na duże zainteresowanie tymi połączeniami ze strony turystów. To połączenie zapewnia wygodny dojazd na Polanę Jakuszycką, a także dalszą podróż w stronę Jeleniej Góry"- ocenia Pistoriusová.
Pierwsze rozmowy z 13 marca br nie przyniosły jednak porozumienia.
Wśród polskich turystów największą popularnością cieszy się odcinek ze Szklarskiej Poręby Górnej do Harrachova. Być może Koleje Dolnośląskie skłonne byłyby wysyłać tam swóje składy. Wówczas więc pociągi ze Szklarskiej Poręby dojeżdżałby tylko do granicznego Harrachova, gdzie aby ruszyć w dalszą podróż trzeba się będzie znowu przesiadać. Bezpośrednie połączenie z Wrocławia czy nawet z Jeleniej Góry byłoby problematyczne, bowiem KD opiera się na tej trasie na taborze z trakcją elektyrczną. A odcinek ze Szklarskiej Poręby w stronę Czech nie jest zelektryfikowany.
Bezpośrednie połączenie do Liberca funkcjonowało od grudnia 2015 roku. Mimo początkowych obaw, linia cieszyła się popularnością.Jak podawał GW Train Regio,między 2012 a 2014 r. liczba pasażerów wzrosła o 46 proc. Np. w sierpniu 2014 r. z pociągów przewoźnika korzystało 1000 osób dziennie. Od 11 grudnia 2016 zaczęła obowiązywać nowa umowa między KD a czeskimi kolejami. Czeski przewoźnik zapewniał tabor, maszynistów obsługę konduktorską przeszkoloną w zakresie posługiwania się językiem polskim. Nowa umowa zakładała również wspólną ofertę taryfową. Pasażerowie tak jak dotychczas, kupując bilet u konduktora będą mogli płacić zarówno w polskich złotówkach jak i koronach czeskich. Umowa miała obowiązywać do 9 grudnia 2017 ale po nieco ponad dwóch miesiącach, 28 lutego br została wypowiedziana.
Co ciekawe właśnie 28 lutego została podpisana umowa między Samorządem Województwa Dolnośląskiego a Spółką Koleje Dolnośląskie na wykonywanie przewozów pasażerskich w roku 2017. - Zarząd województwa traktuje transport kolejowy jako absolutnie priorytetowy. W budżecie województwa na 2017 rok ponad 130 mln zł przeznaczamy właśnie na rozwój kolei – mówił Cezary Przybylski, Marszałek Województwa Dolnośląskiego. Na Dolnym Śląsku zbudowaliśmy jedną z najefektywniejszych spółek kolejowych w kraju. Samorząd województwa chce jednak przewozć coraz więcej pasażerów za coraz mniejsze pieniądze, do czego relatywnie wyższe koszty obsługi Kolei Izerskiej zwyczajnie nie pasują.
To nie pierwsze zawirowanie wokół tej linii. Najpierw traktowano ją jako zagrożenie dla turystycznego potencjału Szklarskiej Poręby. A polegać ono miało na tym, że turyści ze Szklarskiej wyjadą na czeską stronę... bezpowrotnie. Ten absurd bardzo długo traktowano jako argument, także na rożnych szczeblach samorządowych dyskusji.
Potem kiedy kolej już ruszyła, stwierdzono, że w związku z profilem trasy i zbyt małym promieniem łuków w polskich szynobusach ścierały się koła. Obsługę trasy przejęła więc początkowo czeska spółka Viamont a potem już Czeskie Koleje używające szwajcarskich szynobusów Stadlera. Choć nie obyło się po drodze bez różnic na temat interpretacji zapisów Miejscowych Porozumień Granicznych
Dziś stoimy w przededniu możliwej kolejnej zmiany organizacji przewozów. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w maju pociągi będą dalej jeździć a to wszystko nie skończy się wprowadzeniu autobusów zastępczych i zawieszeniu lub częściowym ograniczeniu zakresu usług przewozowych świadczonych koleją.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gimbusiarnia ze Skyrapercity hejtuje kolej w regionie jeleniogórskim, bo naiwnie wierzy, że te pieniądze trafią na kolejkę aglomeracyjną do Sobótki i innych wrocławskich wioskach. Może jeszcze metro do Pustkowa Żurawskiego?
Do Drezna to już za PR-ów jeździło pociągami więcej pasażerów. Teraz KD chwalą się "sukcesem" w postaci... 5 pasażerów na pociąg. Nieudacznicy, którym dobrze wychodzi jedynie propaganda!
KD wykurzyły PR co jeździły do Drezna. Rok nic nie jeździło, aby po tym ogłosić jakie to KD dobre bo uruchomiło pociągi do Drezna. Woli przypomienia PR jeżdziły do Drezna krócej o ok. 30 minut, jako REGIO EKSPRES wrocław wyjazd 6.38 DREZNO przyj. 9.55. I teraz z Libercem sytuacja sie powtarza. Przez rok znowu nie pojedzxiemy do Liberca, a za rok KD uruchomia np. bezpośredni szynobus Wrocław - Harrahov, lub połączenia Jelenia Góra -Harrahov, byłe pokazać jacy są dobrzy. Istana prowokacja. Gorsza niż za Peer-elu .
To już druga wpadka KD na tej linii. Rok temu do ostatniej chwili ważyło się, czy pojazdy RegioShuttle wjadą do Szklarskiej, bo KD olały sprawę dopuszczenia na polskie tory. Tam gdzie wchodzą KD zaczynają się cyrki i amatorstwo.
pociągi dziś nie przyjechały?????
Pier...one wrocławskie buce
Wszystko dla pasażerów. Bezpośrednie połączenie do Liberca bez przesiadek jest znacznie bardziej atrakcyjne. Czeskie Koleje używają na tej trasie nowoczesnych i dynamicznych pojazdów. Co oferują "wiarygodni" partnerzy z Polski?
Swoją drogą, Niemcy za wynajem pociągów do Drezna wołają dużo więcej niż CD. Pociągi CD również jeżdżą z Wrocławia do Lichkova i one też marszałkowi nie przeszkadzają.
Gdyby głupota umiała latać, LOT miałby poważnego konkurenta w postaci infotroli z infokolej.pl
Infotrole z infokolej.pl myślą, że jak usuną jakiś post albo zablokują komuś konto albo zamkną temat to nikt się nie dowie, że pociągi do Drezna jeżdzą puste a KD wypowiadając umowę po dwóch miesiącach są niesolidnym partnerem. Komu ten kit legnicko-zgorzeleckie buraki typu Ralny czy Noema? INFOKOLEJ.PL TO NAJBARDZIEJ KŁAMLIWA PROPAGANDA. TVPpis to przy nich pikuś
Suszarka, czepiliście się tego jednego filmu ze Szklarskiej Poręby jak jakiejś ostatniej deski ratunku (pod co drugim postem na infokolej widzę go w komentarzach). I co z niego wynika? Nic. W każdym pociągu można nagrać to co się zamierzy. Równie dobrze na podstawie poniższego filmu można hurraoptymistycznie założyć, że pociągi na trasie Drezno - Wrocław jeżdżą pełne: https://www.youtube.com/embed/rQ0MGv3TF-o Co nie? Tak więc odnośnie frekwencji w pociągach proszę wstawiać na portalu filmy i zdjęcia obejmujące cały skład lub większą część, a nie tylko fragment jednego wagonu. Bo to zakrawa na manipulację!
@Ralny: Ale dobrze, że nawet na infokolej wiedzą, że mikole z Görlitz nie są nauczone kultury.
Wpis z forum infokolej.pl : "Ze względu na mikolski trolling (od wczoraj zbanowałem 4 nicki, z czego aż 3 należące do jednej osoby) temat zostaje zamknięty. Personalne ataki, hejtowanie KD i ujadanie na pociągi Drezno - Wrocław na tym forum nie będą tolerowane! Ostrzegam, że inne tematy na forum dotyczące kolei w regionie jeleniogórskim też będą zamknięte jeśli i tam pojawi się hejt i trolling. Najpierw nauczcie się w tym Görlitz kultury, dopiero potem udzielajcie się na forach. Trolli i hejterów odsyłam na RynekKolejowy - tam wasze miejsce. Tutaj będę walił bany bez ostrzeżenia!" W ten sposób na infokolej dba się o kłamliwą propagandę na temat pustawych kursów na trasie Drezno- Wrocław i innych "ciekawych" posunięć KD
Muchowóz z Wrocławia do Drezna: https://www.youtube.com/watch?v=MCvu1xxQXNA
Zachęcony komentarzami pojechałem do tego całego Drezna pół roku temu. Niedziela wydawałoby się szczyt turystyczny. Na pokładzie dwoje dziadków z jakiejś przesiadki, ja i kierpoć. Na początek wyjeżdżaliśmy z Wrocławia przez coś w rodzaju wysypiska, trawsko wymieszane ze śmieciami. Chojnów, Pieńsk pozarastane perony, w Pieńsku pies na peronie chciał zagryźć konduktora mały agresywny kundel, chyba nikt tam nie chodzi. Bolesławiec z perspektywy wiaduktu ni rów to ni ściek, jakaś brudna maź płynie, widoki żadne. Wiadukt w Pilchowicach albo linia do Szklarskiej bez porównania ciekawsza. Zgorzelec myślałem że to jakiś slums. Waląca się ruina, miejscowe żule obrzucają butelkami pociąg. Kierpoć nawet nie czekał na rozkładową godzinę odjazdu. Obok poniemieckie szroty pościągane za grosze. Węgliniec wsiadł jakiś burak chyba kolejarz, poszedł się przywitać z kierpociem - jakiś podstarzały grzyb, na mordzie wypisane że pracował na kolei. Wcisnął mu chyba 2 złote, biletu nie dostał bo i po co. Wrocław Nowy Dwór to nie dwór tylko chlew, jakieś dzieci koło przejazdu kolejowego, na peronie jakiś MK o wyglądzie lekko upośledzonego z aparatem biegał raz z jednej raz z drugiej strony. Zebrzydowa dziadki wysiedli (mówili, że na grzyby, ale w lutym?), pod dworcem pełno łebków 15-16 lat z piwskiem, rzucanie k... h..., jakieś wyzwiska w stronę kolejarza i zaczepki dziaków. Jędrzychowice wsiadły 2 osoby z rowerami, kier nawet do nich nie podszedł. Zagadałem ich bo siedziałem na środku szynobusu, mówili że jadą do Goerlitz po coś do picia bo od Zgorzelca darmowo. Goerlitz wysiadam na chwilę, zresztą jako ostatni pasażer (w sumie byłem już tylko ja i dwaj rowerzyści). Robię zdjęcie to jeszcze kierpoć stara fleja, koszula rozchełstana niemyty od tygodnia coś do mnie burczy klnie wyśmiewa. Niemcy stoją na peronie, cóż mogę powiedzieć - wstyd. Dalej juz nie jechałem, odechciało mi się. Poszedłem na miasto zobaczyć co tam fajnego. Za mną na każdym kroku oglądanie się, chyba dawno tu nikogo z plecakiem nie widzieli. Miasto jak miasto, może kiedyś było ładne, teraz dziura zabita dechami. Kto mógł to wyjechał. Z powrotem wróciłem pieszo przez most. Cały Zgorzelec narąbany, po bramach pełno ludzi z piwskiem, na stacji i przy rampie królowało tanie wino. Brzydkie elewacje, odrapane domy, śmieci dokoła, brud. Wychodząc koło dworca ktoś rzucił w moją stronę i rowerzystów butelkę. Pod dworcem pełno rozkładów busów, nawet w niedzielę jeżdżą. Czekali na te autobusy ludzie. Porozmawiałem z miejscowymi mówią że tymi pociągami do Drezna jeżdżą tylko konduktorzy i czasem jakiś Niemiec jak się zgubi. Olałem pociąg mimo że miałem turystyczny i wróciłem PKS przez Jelenią Górę za podobne pieniądze. Osobliwa przygoda ale nikomu bym nie polecił jazdy na to zadupie.
Pociągi z Drezna do Wrocławia są najważniejsze na Dolnym Śląsku! Nieważne, że jeździ nimi 5 osób na skład. Najważniejsze że co 2 tygodnie dojeżdża nimi do Wrocławia fryzjerka z Gorlitz na swoje zaoczne studia kosmetologiczne!
Pociągi do Harrachova powinny jechać z Drezna przez Wrocław, żeby zadowolić popaprańców z infokolej
Wszystkie pociągi do Harrachova powinny jechać z Goerlitz, bo to najważniejsza stacja na Dolnym Śląsku, a może nawet w Polsce.
http://hejtman.kraj-lbc.cz/ Zanim zaczniesz kogoś pouczać to zobacz że Hetman w Czechach jest Hejtmanem
Na Infotrolluj.pl potrafią jedynie kasować komentarze, które podają fakty nie zgadzające się z poglądami fryzjerki i jej rodziny. Ale ad rem... Rzecznik KD niech się zdecyduje, czy pociągi do Liberca są najdroższe czy jedne z najdroższych, bo raz mówi tak a raz inaczej. Zanim rozwiązano umowę prezes Rachwalski twierdził, że najdroższe są pociągi z Wrocławia do Drezna. Których oczywiście nikt nie ruszy, mimo że korzysta z nich o wiele mniej pasażerów niż z pociągów do Czech (do Drezna średnio 5 osób na pociąg). Ponadto pociągi z Liberca tylko wjeżdżają kawałek na terytorium Polski, podczas gdy pociągi z Drezna więcej jadą po polskiej stronie niż niemieckiej, co w oczywisty sposób przekłada się na koszty ponoszone przez województwo.
Karpacz rozbudowuje się, może bez ładu i składu a może nawet wbrew jakimś urzędniczym wymysłom, za to za prywatne pieniądze a nie urzędniczą łaskę. Jak wygląda budowa za urzędniczą łaskę, to zobaczymy za rok, na szczęście nie w Karpaczu. Do autora artykułu: szef kraju libereckiego to HETMAN! On nikogo nie hejtuje.
Dlaczego ten region jest zawsze na szarym końcu.Zaniedbane schroniska zdewastowane lasy przez nadmierny wyrab drzew szlaki byle jak oznakowane.Jednym słowem jesteśmy na szarym końcu turystycznych regionów. A taki potencjał. Jedynie Karpacz jako tako wygląda choć rozbudowuje się bez składu i ładu.
Zrywanie umowy po dwóch miesiącach to tylko dowód niesolidności.Dla Czechów czy Niemcow rzecz nie do pomyślenia. Umowa przestanie obowiązywać w maju a więc u progu sezonu turystycznego. Tu do niesolidności trzeba dopisać zwykłą głupotę.
Średnio miesięcznie na trasie Wrocław - Drezno mamy ponad 2700 podróżnych. Co ciekawe, liczba podróżnych przekraczających granicę nie jest jednak taka sama w obu kierunkach. Zdecydowanie więcej osób podróżuje w stronę Görlitz. Każdego dnia granicę na Nysie Łużyckiej przekracza 18 składów. I choć spółka jest zadowolona z osiąganych wyników, liczba podróżnych w każdym ze składów nie jest wielka. 2700 osób miesięcznie oznacza ok. 90 pasażerów dziennie, co z kolei przekłada się na statystycznie...pięciu podróżnych w każdym z pociągów.
Czy to przypadek, że wypowiedzenie umowy z Czechami przez KD pokryło się czasowo z brakiem kasy dla Przewozów Regionalnych na zapłatę zobowiązań? Przecież umowa była podpisana na rok! Więc czemu zrywają ją po dwóch miesiącach? Zabrakło kasy, więc przelewają z jednej szklanki do drugiej. I niszczą coś, co funkcjonowało bardzo dobrze. Daję głowę, że kilka-kilkanaście dni dowiemy się, że spór marszałka z PR-ami został zażegnany i że marszałek znalazł kasę. Ciekawe, że pociągów do Drezna nikt nie ruszy, mimo że kosztują marszałka jeszcze drożej niż pociągi do Liberca, a które spokojnie można zastąpić połączeniami z przesiadką. To samo dotyczy pociągów z Pardubic przez Międzylesie, które też przecież jeżdżą na taborze wynajętym od Czeskich Drah. No ale jedne i drugie pociągi jeżdżą do Wrocławia, tamte nie - tu jest klucz. Porównajmy frekwencję: - pociągi Wrocław - Drezno: średnio 5 osób na skład - pociągi Szklarska Poręba - Harrachow: nawet 1000 osób na dzień, co daje średnio 170 pasażerów na skład (dane dotyczą 6 par, jakie jeździły w tamtym okresie).
to za 33zł/km to ja będę sam woził bo to chyba bardzo duża kwota czy się mylę?
Ciekawy wpis z Rynku Kolejiwego warty zacytowania w całości : Powrót do połączenia z przesiadkami na pewno spowoduje odpływ pasażerów. Nie tylko komfort jazdy będzie gorszy niż oferują Stadlery, ale też tarabanienie się z nartami czy rowerem z jednego zatłoczonego składu do drugiego jest bardzo niewygodne. Obecnie Czech może wygodnym pociągiem zajechać bezpośrednio z Liberca na Polanę Jakuszycką. KD powinny podać, o ile zwiększyła się liczba pasażerów po wprowadzeniu bezpośrednich pociągów z Liberca (a zwiększyła się, i to mocno, co można wyczytać na czeskich portalach). Z oczywistych powodów jednak tego nie zrobią. Dotychczasowe połączenie w takim wariancie, jaki stworzyli Czesi, jest najbardziej racjonalne (tylko jedna przesiadka w Szklarskiej Porębie, tzn. na stacji, gdzie również następuje zmiana trakcji). Polacy oczywiście muszą wszystko zepsuć. Tutaj zapłacenie Czechom za obsługę odcinka Harrachow - Szklarska Poręba naprawdę ma sens, w przeciwieństwie do pociągów z Drezna, które na długim odcinku z Węglińca do Wrocławia jadą pod drutem tylko dla wygody garstki pasażerów. Prezes Rachwalski niech lepiej zawalczy z taką samą skutecznością, jak jeździ do Niemiec czy Czechów prosić o obniżenie kosztów, o lepszy rozkład dla Polaków. Pierwszy pociąg docierający z Polski do Czech dopiero około południa przez większą część roku to jest jakaś porażka! Jak tu wybrać się na wycieczkę w góry, gdy około 16:00 już trzeba wracać? Niestety, o to akurat nie można się doprosić. Efekt jest taki, że z pociągów korzystają głównie Czesi, a Polacy np. na Polanę jeżdżą prywatnymi autami. Potem zdziwko, że Polacy płacą za drogie pociągi dla Czechów. Przyczyną jednak jest tylko i wyłącznie nieudolność przewoźnika i jego głuchota na apele mieszkańców
Ciekawy wpis z Rynku Kolejiwego warty zacytowania w całości : Powrót do połączenia z przesiadkami na pewno spowoduje odpływ pasażerów. Nie tylko komfort jazdy będzie gorszy niż oferują Stadlery, ale też tarabanienie się z nartami czy rowerem z jednego zatłoczonego składu do drugiego jest bardzo niewygodne. Obecnie Czech może wygodnym pociągiem zajechać bezpośrednio z Liberca na Polanę Jakuszycką. KD powinny podać, o ile zwiększyła się liczba pasażerów po wprowadzeniu bezpośrednich pociągów z Liberca (a zwiększyła się, i to mocno, co można wyczytać na czeskich portalach). Z oczywistych powodów jednak tego nie zrobią. Dotychczasowe połączenie w takim wariancie, jaki stworzyli Czesi, jest najbardziej racjonalne (tylko jedna przesiadka w Szklarskiej Porębie, tzn. na stacji, gdzie również następuje zmiana trakcji). Polacy oczywiście muszą wszystko zepsuć. Tutaj zapłacenie Czechom za obsługę odcinka Harrachow - Szklarska Poręba naprawdę ma sens, w przeciwieństwie do pociągów z Drezna, które na długim odcinku z Węglińca do Wrocławia jadą pod drutem tylko dla wygody garstki pasażerów. Prezes Rachwalski niech lepiej zawalczy z taką samą skutecznością, jak jeździ do Niemiec czy Czechów prosić o obniżenie kosztów, o lepszy rozkład dla Polaków. Pierwszy pociąg docierający z Polski do Czech dopiero około południa przez większą część roku to jest jakaś porażka! Jak tu wybrać się na wycieczkę w góry, gdy około 16:00 już trzeba wracać? Niestety, o to akurat nie można się doprosić. Efekt jest taki, że z pociągów korzystają głównie Czesi, a Polacy np. na Polanę jeżdżą prywatnymi autami. Potem zdziwko, że Polacy płacą za drogie pociągi dla Czechów. Przyczyną jednak jest tylko i wyłącznie nieudolność przewoźnika i jego głuchota na apele mieszkańców
Marszałek chce zaoszczędzić kasy na wrocławskie fanaberie i uwalić międzynarodową linię żeby tworzyć kolejkę miejską Wrocławia. To nic, że z obejściem obowiązujących przepisów prawnych, gdyż za pieniądze marszałka nie można finansować przewozów kolejowych w obrębie jednej gminy. To już od dawna nie są Koleje Dolnośląskie, tylko Koleje Wrocławskie.
Marszałek chce zaoszczędzić kasy na wrocławskie fanaberie i uwalić międzynarodową linię żeby tworzyć kolejkę miejską Wrocławia. To nic, że z obejściem obowiązujących przepisów prawnych, gdyż za pieniądze marszałka nie można finansować przewozów kolejowych w obrębie jednej gminy. To już od dawna nie są Koleje Dolnośląskie, tylko Koleje Wrocławskie.
Dziwne że się kolejom dolnośląskim przestała teraz ta umowa podobać, Taka sama umowa oboowiazywała już w zeszłym roku bez reperkusji. Teraz 11 grudnia 2016 została przedłużona na kolejny rok....ale 28 lutego ją wypowiedziano, bowiem samorząd województwa uznał, ze koszty trzeba przyciąć. Można chyba było takie negocjacje prowdzić przed podpisaniem umowy a nie podpisać ją, żeby zaraz potem wypowiedzieć i zrobić burdel
Když něco funguje, je to třeba bezpodmínečně zrušit. Typičtí Poláci.
Czy PO zawsze musi zepsuć to co dobre? Nareszcie było sensowne połączenie z Czechami, gdzie tylko z jedną przesiadką można się było dostać z Wrocławia do Liberca. Teraz pewnie znów czeka nas powrót do kałubowych połączeń typu Szklarska - Harrachov, co odstraszy turystów chcących jechać gdzieś dalej
Nie wiem jakie plany mają KD...ale jeśli rozwalą coś, co funkcjonowało i funkcjonuje bardzo dobrze i wozi tłumy turystów, to naprawdę trudno będzie pojąć jaka jest logika działania betonu z KD.
Politycy mają wybitną zdolność do komplikowania rzeczy prostych.
Jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze o to samo - o pieniądze. Dla mnie połączenie się podoba. A wymyślą sobie z Wrocławia do Jeleniej Góry jeden pociąg, dalej do Szklarskiej drugi pociąg, trzeci do Jakuszyc i czwarty do Liberca, albo autobusem. Czy to się opłaca? Już sam się pogubiłem, ale jeśli dobrze zapamiętałem, to chodzi o pieniądze. Pozdrawiam.
Gimbusiarnia ze Skyrapercity hejtuje kolej w regionie jeleniogórskim, bo naiwnie wierzy, że te pieniądze trafią na kolejkę aglomeracyjną do Sobótki i innych wrocławskich wioskach. Może jeszcze metro do Pustkowa Żurawskiego?
Do Drezna to już za PR-ów jeździło pociągami więcej pasażerów. Teraz KD chwalą się "sukcesem" w postaci... 5 pasażerów na pociąg. Nieudacznicy, którym dobrze wychodzi jedynie propaganda!
KD wykurzyły PR co jeździły do Drezna. Rok nic nie jeździło, aby po tym ogłosić jakie to KD dobre bo uruchomiło pociągi do Drezna. Woli przypomienia PR jeżdziły do Drezna krócej o ok. 30 minut, jako REGIO EKSPRES wrocław wyjazd 6.38 DREZNO przyj. 9.55. I teraz z Libercem sytuacja sie powtarza. Przez rok znowu nie pojedzxiemy do Liberca, a za rok KD uruchomia np. bezpośredni szynobus Wrocław - Harrahov, lub połączenia Jelenia Góra -Harrahov, byłe pokazać jacy są dobrzy. Istana prowokacja. Gorsza niż za Peer-elu .