Grupa mieszkańców dzielnicy Jagniątków wystąpiła kilka miesięcy temu z wnioskiem do Rady Miejskiej, aby teren przy kościele p.w. Miłosierdzia Bożego nazwać Plac Księdza Kubka.
Po pozytywnej opinii Radnych Miasta Jelenia Góra oraz uprawomocnieniu się uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego- wczoraj (25.11) odsłonięta została pamiątkowa tabliczka.
Poniżej treść uzasadnienia uchwały Rady Miejskiej wraz z krótką historią Księdza Mariana Matuli :
„Ks. Marian Matula znany wszystkim jako Ksiądz Kubek – proboszcz Parafii Rzymskokatolickiej pw. Miłosierdzia Bożego w Jeleniej Górze – Jagniątkowie, jeden z najbardziej cenionych kapłanów w naszym regionie za swoje wyjątkowe podejście do ludzi oraz wrażliwość, felietonista, społecznik, organizator czasu wolnego dla dzieci i młodzieży.
Urodził się 3 grudnia 1938r. Po święceniach prezbiteriatu, które przyjął 28 czerwca 1964 r. we Wrocławiu, jako wikariusz pracował w parafiach we Wrocławiu, Nowej Soli, w Prochowicach, w Żarach, w Bolkowie.
Ks. Marian Matula przyjechał do Piechowic w 1974 r. jako wikariusz na parafię pw. św. Antoniego. Po ośmiu latach wrócił by w 1986r. objąć urząd proboszcza nowo powstałej parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Jagniątkowie. Kazania księdza Kubka przyciągały na msze licznych mieszkańców Jeleniej Góry i okolic. W 2001 r. opuścił parafię ze względów zdrowotnych. Na emeryturze osiadł najpierw w Cieplicach, następnie w Michałowicach. Niestrudzenie pracował na rzecz mieszkańców, włączając się w akcje społeczne organizowane na terenie Kotliny Jeleniogórskiej.
Jego działalność zaowocowała nadaniem mu w 1988 r. tytułu „Zasłużony dla Piechowic” z nadania Prezydium Miejskiej Rady Narodowej.
W 1995 r. w plebiscycie mieszkańców ksiądz Kubek został uznany za Człowieka Roku miasta Piechowice, pięć lat później zdobył tytuł „Człowieka Roku Nowin Jeleniogórskich”
Będąc na emeryturze kapłańskiej nadal odprawiał msze w michałowickim kościele do swych ostatnich dni. Pisał artykuły pt. Okiem Kubka dla gazety Nowiny Jeleniogórskie, wydał wiele swoich felietonów zebranych w postaci książek. W 2010 roku wydał książkę pt. Michałowice w sercu Karkonoszy. Można było go spotkać na górskich wędrówkach. Tradycyjnie odprawiał pierwszomajowe msze polowe w Czarnym Kole Jagniątkowskim w intencji ludzi pracy.
Był wyjątkowym księdzem cenionym za wyjątkowe podejście do ludzi. Był osobą bliską dla tych, którzy byli ludźmi Kościoła, ale i dla tych, którzy prezentowali inną postawę. Dla wszystkich był autorytetem, odbierany był przede wszystkim jako dobry, wspaniały człowiek o wielkim sercu, z przepełniającą go empatią. Pomagał każdemu kto tylko pomocy potrzebował. Na zawsze pozostał w pamięci mieszkańców naszego regionu.
Zmarł 24 listopada 2019r. w drodze ze swego domu do Kościoła w Michałowicach, w 81 roku życia, w 55 roku kapłaństwa. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Piechowicach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Popieram,to był naprawdę Ksiądz z powołania który służył ludziom.Nie tak jak z niższej okolicy proboszcz który nie ma kszty pokory i myśli że ludzie powinni jemu służyć-przez takich pseudoksięży ludzie odchodzą od kościoła.
Popieram,to był naprawdę Ksiądz z powołania który służył ludziom.Nie tak jak z niższej okolicy proboszcz który nie ma kszty pokory i myśli że ludzie powinni jemu służyć-przez takich pseudoksięży ludzie odchodzą od kościoła.