30-latek jechał firmowym samochodem bez zezwolenia szefa. Był pijany, miał zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez sąd, nie miał uprawnień do kierowania (zostały mu cofnięte) i był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości.
Zdarzenie z 1. sierpnia 2025 roku udowadnia, że szybka interwencja i współpraca służb z mieszkańcami, to przepis na sukces i kolejny krok do poprawy bezpieczeństwa w Jeleniej Górze. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze odebrali zgłoszenie, z którego treści wynikało, że ulicami miasta może poruszać się pojazd prowadzony przez nietrzeźwego mężczyznę.
Zgłaszający to właściciel firmy, w której niegdyś pracował zatrzymany mężczyzna. Zauważył, że jego samochód służbowy został zabrany bez jego zezwolenia. Mężczyzna ruszył za kierowcą i próbował go zatrzymać. Uciekinier na ulicy Wita Stwosza porzucił samochód i rozpoczął pieszą ucieczkę. Pojazd miał widoczne uszkodzenia, które były następstwem kolizji, do której doprowadził pijany kierowca.
Co ważne, świadkiem zdarzenia była kobieta, która cały czas prowadziła rozmowę z dyżurnym policji i przekazywała informacje dotyczące lokalizacji uciekającego mężczyzny. W ten sposób jeleniogórscy policjanci dotarli do miejsca zdarzenia.
Uciekinier próbował się ukryć w zaroślach. Dzięki czujności kobiety, która była świadkiem zdarzenia i szybkiej reakcji jeleniogórskich policjantów w patrolu motocyklowym, udało się zatrzymać 30-latka.
Podczas zatrzymania funkcjonariusze wyczuli od niego silny zapach alkoholu. Badanie alkomatem wykazało niemal 2 promile alkoholu w jego organizmie. Sprawdzenie danych w systemie policyjnym ujawniło, że 30-latek kierował pojazdem pomimo zakazu sądowego oraz cofnięcia uprawnień. Co więcej, był poszukiwany przez krakowską prokuraturę do innych czynności procesowych. - informuje podinspektor Edyta Bagrowska.
Reklama
# Pijany kierowca z zakazem i cofniętymi uprawnieniami zatrzymany dzięki obywatelskiej czujności
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No cóż. Zdjęcia są. Robota sprzedana. Społeczeństwo zadziałało. Zostało tylko napisać sobie list gratulacyjny do komendanta i nagroda murowana znowu. Albo nawet awans.
No cóż. Zdjęcia są. Robota sprzedana. Społeczeństwo zadziałało. Zostało tylko napisać sobie list gratulacyjny do komendanta i nagroda murowana znowu. Albo nawet awans.