Kierowca białego BMW miał w organizmie około 2,7 promila alkoholu. Wyprzedzał kilka pojazdów i wjechał w drzewo.
Wczoraj (15.11) około godziny 9 policjanci pojechali w okolice miejscowości Radłówka, gdzie miało dojść do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierowca samochodu osobowego marki BMW podjął się manewru wyprzedzania kilku pojazdów. Po tym manewrze stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i z impetem uderzył w drzewo. Pomimo widocznych zniszczeń pojazdu i groźnie wyglądającego zdarzenia, kierowcy nie stało się nic poważnego. Nie wymagał on pomocy medycznej. Policjanci prowadzący czynności na miejscu przeprowadzili badanie na zawartość alkoholu w organizmie mężczyzny. Okazało się, że w prowadząc samochód miał w wydychanym powietrzu 2,7 promila.
# Pijany kierowca BMW wjechał w drzewo. Miał 2,7 promila
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co te drzewa tak się uwzięły na tych kierowców?? Strach jeździć przez te drzewa.
Strach pić przez te drzewa...
Się śmiejesz, kolega jechał w rurkach z żelem na głowie i jak skręcił to auto pojechało prosto...wina auta?? Spodni? Czy żelu?? Bo na pewno nie kierowcy ani fizyki.
- Kupię Aku
Co to wspólnego ma z Jelenia?
dla pisowskiej redakcji , ktora cenzuruje wpisy o Luzniaku pewnie jest to wazna lokalna wiadomosc z Jeleniej Gory
BMW z DLW...gorzej być nie może
Dobrze mu tak
Co te drzewa tak się uwzięły na tych kierowców?? Strach jeździć przez te drzewa.
Strach pić przez te drzewa...
Się śmiejesz, kolega jechał w rurkach z żelem na głowie i jak skręcił to auto pojechało prosto...wina auta?? Spodni? Czy żelu?? Bo na pewno nie kierowcy ani fizyki.