Dlaczego tak często zapominamy, że miasto to nie tylko nasze, ale wspólne dobro, a psia kupa zostawiona na środku chodnika jest równie uciążliwa, jakby pochodziła od człowieka? Czy to kwestia lenistwa, czy może niechęci do akceptacji prostych zasad współżycia?
Czy istnieje bardziej przewidywalny element miejskiego krajobrazu niż świeża psia kupa na chodniku? Niezależnie od tego, czy to urokliwe alejki parku, czy elegancki skwer w centrum, zawsze znajdzie się "pamiątka" pozostawiona przez czworonożnych mieszkańców miasta. Problem jednak nie leży w samych psach, ale w ich właścicielach, którzy zapomnieli, że w przestrzeni publicznej obowiązują zasady wspólnego użytkowania. W końcu pies, choć najlepszy przyjaciel człowieka, nie ma jeszcze uprawnień, by decydować, gdzie zostawiać swoje „niespodzianki” – to już rola opiekuna.
Wyobraźmy sobie, że w tej grze między pieskami a ich opiekunami obowiązuje prosta zasada: "Czyste miejsce to szczęśliwe miejsce". A tu proszę, życie uczy inaczej.
Czyż nie byłoby wspaniale, gdyby właściciele czworonogów poczuli choć przez chwilę, że ich pies nie różni się w obowiązkach społecznych od człowieka? Bo, w istocie, co za różnica – psia kupa, ludzka kupa – oba produkty tej samej natury, tylko twórca inny. Piesek sobie kucnie i zostawi swój ślad – i tu zaczyna się problem, bo właściciel nie czuje potrzeby sprzątania, jakby ziemia mogła go bez końca wchłaniać i neutralizować.
A przecież na tym polega współżycie społeczne – uczymy się, by każdy sprzątał po sobie i swoim pupilu. Przecież nie wyobrażamy sobie, żeby ludzie beztrosko zostawiali „pamiątki” po sobie na ulicach! Jednak w oczach niektórych właścicieli psy, jako istoty wolne, są z jakiegoś powodu zwolnione z tych reguł. Niestety, przez te małe „niespodzianki” krajobraz publiczny czasem przypomina minowe pole.
Gdyby tylko właściciele traktowali temat z powagą! Ale po co? Czyż to nie zbytek troski, czyż to nie nadgorliwość? Jak mawiają niektórzy – „Ktoś to w końcu posprząta!”.
Beztroski właściciel został nagrany kamerą monitoringu w centrum Jeleniej Góry. Materiał pierwotnie opublikowany na grupie fb Jelenia Góra- Podaj Dalej
wykorzystano fragment filmu pt. Dzień Świra z 2002 roku w reżyserii Marka Koterskiego z Markiem Kondratem w roli głównej
Pies narobił na chodniku, właściciel nie zareagował. Zobacz film i skomentuj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
... żeby tylko z takimi problemami zmagał się świat...
Jest wielki problem z psimi kupami w Jeleniej Górze gdyż są to skupiska bakterii i zarazy. Straż Miejska powinna zacząć karać wysokimi mandatami aby chronić nas i nasze dzieci oraz dbać o estetykę miasta.
Są takie kraje gdzie dane psa i jego kod genetyczny jest w systemie. Gdy znajdą niczyją kupę to pobierają próbkę i dokumentują zdarzenie. Winowajca dostaje powiadomienie listowne z wysoką karą plus koszty za pobranie próbki i badania jak możecie się domyśleć problemów z kupami tam nie ma. Zdarzają się sporadyczne przypadki osób które nie miały pojęcia o takim systemie choć każdy właściciel był informowany przy rejestracji psa.
Później właściciel nasrał i pies też nie posprzątał
Polscy to brudasy:)) Z drugiej strony to nie ma się co dziwić, że coraz częściej słyszy się o psich przysmakach nadzianych niespodziankami typu pinezki itp rozrzuconych po chodnikach. Jest też inna sprawa, jeżeli ktoś płaci podatek za psa to nich miasto sprząta gównienka po opodatkowanym psie.
Ja też płacę podatki to znaczy ze mogę srać na ulicy i nie sprzątać?
... jesli nie dziwi cię, iż ktoś wklada pinezki to psich smaczków to masz poważne zaburzenia psychiczne...
Szkoda że twojej starej nie włożyli czegoś innego gdzie indziej tylko w miejsce takie że udało jej się ciebie począć
Widzę, że masz dwa problemy. Pierwszy to to , że piszę ci od jakiegoś czasu ,że nik "Abc" jest zajęty od dawna a po drugie faktycznie masz poważne problemy z głową. Płacę podatki i nie sram na ulicy . Wypisujesz takie brednie ,że aż przykro. Reasumując. Gdybyś spadł ze swojego ego na swoje IQ to byś się zabił.
W Jeleniej Górze, z tego co wiem, lata temu zniesiono podatek od psa. A szkoda, powinien być i to dotkliwy.
pies może się w mieście wysrac ale patologiczni włodarze miasta nie zapewniają niepełnosprawnym publicznych toalet. Jelenia Góra to miasto patusow
poska patologia brudasy kocmołuchy menele kara powinna byc dotkliwa co najmniej 5 tysiecy to kundlarze by sie nauczyli
twoja stara spod latarni powinna płacić karę za to że nie wyskobała cię w czas potomku jednego z jej klientów
Sam jesteś kundel i to parszywy
kloszard
Tymczasem parówkarz : To wina Łuzniaka zwolnic go
Zoobacz i skomentuj......:) :) JPRD Pies druku świnski blindyn, oddal stolec w niewlasciwy sposób.
Zakaz srania psom! Mają chodzić do kibla.
Największymi brudasami są palacze papierosów.
Ten brudas z tym obsranym psem, mieszka jak widać na filmie, przy Placu Ratuszowym 49 . Warto chama odnależć i niech to zje.
Przecież reagował. Widać jak nerwowo przebierał nogami i zasłaniał pieska, że niby nic się nie dzieje. Wyrazy współczucia dla pieska, że ma takiego p.o.s.r.a.n.e.g.o opiekuna.
Zajmijmy się czymś ważniejszym niż kupy pupili . Proszę spojrzeć na koryta rzek .Pełne piachu i zanieczyszczeń.
Tak to już jest niestety i się już nie zmieni. Teraz do sklepów, galerii czy innych miejsc publicznych nie wchodzi właściciel z pupilkiem tylko pupil z właścicielem. Nie długo jeszcze kuwety będą w sklepach dla tych obsrańców k... wa mać!!! A wiązać przed wejściem jak było zawsze!!!!
... żeby tylko z takimi problemami zmagał się świat...
Jest wielki problem z psimi kupami w Jeleniej Górze gdyż są to skupiska bakterii i zarazy. Straż Miejska powinna zacząć karać wysokimi mandatami aby chronić nas i nasze dzieci oraz dbać o estetykę miasta.
Są takie kraje gdzie dane psa i jego kod genetyczny jest w systemie. Gdy znajdą niczyją kupę to pobierają próbkę i dokumentują zdarzenie. Winowajca dostaje powiadomienie listowne z wysoką karą plus koszty za pobranie próbki i badania jak możecie się domyśleć problemów z kupami tam nie ma. Zdarzają się sporadyczne przypadki osób które nie miały pojęcia o takim systemie choć każdy właściciel był informowany przy rejestracji psa.