Kierująca samochodem osobowym marki Opel z nieustalonych przyczyn wypadła z jezdni. Samochód spowolniły krzaki i to uratowało kobietę przed wpadnięciem do rzeki.
Do zdarzenia doszło dziś po południu. Kobieta kierująca samochodem osobowym marki Opel Corsa prawdopodobnie zasłabła za kierownicą i wypadła z jezdni. Na szczęście prędkość samochodu nie była duża i to nie wpadło do rzeki. Do linii brzegowej zabrakło zaledwie kilku metrów, więc kobieta może mówić o dużym szczęściu.
Pierwszy na pomoc ruszył świadek zdarzenia, który bez wahania pobiegł do samochodu poszkodowanej i wyciągnął ją na zewnątrz. Kobieta twierdziła, że nie pamięta zdarzenia. Powodem mogła być utrata przytomności.
Na miejscu zjawił się zastęp z Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie z OSP w Piechowicach. Wraz ze strażakami przy zdarzeniu pracują tez policjanci.
# Piechowice: Niemal wpadła samochodem do rzeki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ponoć coś pływa we krwi i przytyka na chwilę żyły. Bardzo wiele osób ostatnio o tym mówi i tego doświadcza.
3 dawki! Ostrzegalismy.
Przecież ostrzegalo "pull up pull up terrain ahad". Co ciekawego było w komórce?
4ta dawka... Jest źle
A po ilu dawkach odleci ten pajac, co po nocach lata mustangiem i wali wydechu? Przy miśkach jedzie jak pipa, a jak ich minie albo niema to świruje na J. Pawła...
Wielkie wydarzenie, o którym trzeba pisać artykuł. Co za zaścianek
Ponoć coś pływa we krwi i przytyka na chwilę żyły. Bardzo wiele osób ostatnio o tym mówi i tego doświadcza.
3 dawki! Ostrzegalismy.
Przecież ostrzegalo "pull up pull up terrain ahad". Co ciekawego było w komórce?