Reklama

Piąty dzień poszukiwań 3,5-letniego Kacpra nie dał rezultatów

02/05/2020 09:49

Za nami piąty dzień poszukiwań zaginionego 3,5 letniego Kacpra Błażejowskiego. Prowadzona od poniedziałku akcja poszukiwawcza zaginionego w Nowogrodźcu chłopca na razie nie przynosi rezultatów. Mimo znacznych sił i środków zaangażowanych w jej prowadzenie dziecka nie udało się odnaleźć.

Policja cały czas weryfikuje wszystkie napływające informacje, które mogą przyczynić się do odnalezienia Kacperka. 3,5-latek ostatni raz widziany był na ogródkach działkowych w Nowogrodźcu, gdzie przebywał wraz z ojcem i jego kolegą. Chłopiec jeździł na rowerku i w pewnym momencie zniknął ojcu z pola widzenia. Wówczas rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę poszukiwania.

Zarzuty dla ojca zaginionego dziecka

W środę ojciec dziecka został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Bolesławcu, gdzie usłyszał zarzut z artykułu 160 kodeksu karnego:

Reklama

§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.

Mężczyzna po usłyszeniu zarzutów został przewieziony bezpośrednio do aresztu, gdyż wcześniej był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości. Śledczy przesłuchali także matkę dziecka i mężczyznę, z którym ojciec spożywał alkohol.

Reklama

Gdzie jest zaginiony chłopiec?

Jak na razie nie natrafiono na żaden ślad. Jedną z bardziej prawdopodobnych wersji jest ta, iż dziecko wpadło do rzeki. Mundurowi nie wykluczają jednak innych scenariuszy.

Wczoraj płetwonurkowie przeczesywali koryto Kwisy i jej brzegi na kilkukilometrowym odcinku między Parzycami i Osiecznicą pod Nowogrodźcem.

Rysopis zaginionego dziecka

Zaginął:
KACPER BŁAŻEJOWSKI, LAT 3,5
MIESZKANIEC NOWOGRODŹCA
POWIAT BOLESŁAWIECKI
WOJEWÓDZTWO DOLNOŚLĄSKIE

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu otrzymali zgłoszenie o zaginięciu dziecka przed godz. 19.00 w dniu 27 kwietnia 2020 roku.

Reklama

Chłopiec był ubrany w czarne spodnie typu bojówki, koszulkę w poziome pasy biało-czerwone z nadrukiem głowy Myszki Miki oraz szare sportowe buty.

Osoby znające miejsce pobytu dziecka lub posiadające informacje, które mogą pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Bolesławcu na numer telefonu 75 6496 200 lub 201. – apeluje asp.szt.A.Kublik-Rościszewska, KPP Bolesławiec

źródło : http://lwowecki.info

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-05-02 10:36:12

    Może ten chłopczyk wcale nie wpadł do rzeki. Nie wiadomo kiedy ojciec sie zorientowal ze syna nie maw poblizu. Moze wyjechal poza teren działek na tym rowerku. Skoro ojciec zajęty byl spozywaniem alkoholu to byc moze dlugi czas nie interesowal się synem a chlopiec mogl w tym czasie opuscic teren dzialek. Tragedia naprawde. No ale tak to juz jest w rodzinach wielodzietnych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rodzeństwo - niezalogowany 2020-05-02 12:52:47

    A w czym wielodzietni są gorsi? Pomyśl nim coś napiszesz Jestem z wielodzietnej rodziny i skoczylibysmy za sobą w ogień zawsze jeden drugiemu pomagał choć w dzieciństwie byliśmy biedni i ludzie dawali nam to odczuć Traktowali nas za ten gorszy sort lecz wychowała nas Matka uczciwie i z miłością i jestem z tego dumna A Ci jedyny to szklanki wody mamie nie podadzą taka różnica.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-02 14:23:46

    To świetne , tak wyjechał sobie rowerkiem i skrótami pojechał w kierunku autostrady , tam się rozpędził do maximum i niepostrzeżenie pognał do Niemiec. Tak naprawdę niech Policja przyciśnie do muru tego "ojca" i w końcu powie komu oddał swojego syna . To niemożliwe aby przy użyciu tylu sił i środków przez kilka dni nie można było znależć chłopca. Przy tym woda w rzece jest wyjątkowo czysta i płytka , rowerek też nie jest igłą .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości