Sklep "Miododajnia" w Jeleniej Górze przy ulicy Krótkiej 4 (w sąsiedztwie Placu Ratuszowego) daje swoim klientom - jak sama nazwa wskazuje - oprócz miodu, zdrowie i piękno pochodzące z natury, a produkty pszczele i pszczelo- pochodne to dzieło natury.
Lubimy jeść to, co smaczne i zdrowe, a przy okazji stajemy się radośni, bo słodkość miodu daje poczucie szczęścia. Występuje on we wszystkich produktach, które oferuje MIODODAJNIA. Misją właściciela sklepu jest szerzenie wiedzy o miodach i produktach miodnych, ich pochodzeniu i sposobie wytwarzania. Nawet musztarda czy ogórki konserwowe muszą być na bazie miodowej. Produktów jest wiele. Można o nich poczytać na profilu sklepu na Facebooku https://www.facebook.com/Miododajnia-102031601781031/ gdzie dowiemy się dużo więcej o młodej firmie pana Jędrzeja oraz o produktach najwyższej jakości. Pszczoły towarzyszą rodzinie pana Jędrzeja od pół wieku. Dziadek – mistrz pszczelarski przekazuje wiedzę oraz miody, ze swej pasieki górskiej. W sklepie królują również miody pitne, piwa miodowe i produkty fit dla sportowców oraz kosmetyki, suplementy diety i tym podobne. Każdy zaspokoi swe potrzeby. Produkty regionalne na miodzie, zwłaszcza te zdobione artystycznie przez absolwentkę jeleniogórskiej szkoły rzemiosł artystycznych oraz jeleniogórskie piwa rzemieślnicze wprowadzają w zachwyt wyglądem i smakiem. Pan Jędrzej ma nadzieję, że jego sklep pomimo niesprzyjających czasów dla przedsiębiorców będzie się rozwijał - co jest jego marzeniem. Apeluje więc do wszystkich ; Dbajcie o środowisko naturalne by, pszczoły mogły leczyć karmić i upiększać .
# Pasieka dziadka pomysłem na sklep - Miododajnia
# Miód Jelenia Góra
# Artykuł partnera
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak czytamy, nawet milion mikroprzedsiębiorców od przyszłego roku czeka kolejny wzrost składek na ZUS. Zamiast obecnych 1211,28 zł miesięcznie zapłacą 1398,84 zł, czyli o 187,56 zł więcej. "Takiej podwyżki jeszcze nie było" - zauważa dziennik. Ukrainki i ich dzieci kosztują coraz więcej. Polak zapłaci za te fanaberie i darmowy byt ukrsinek w ten kraju.
Nie Ukraińcy winni że jest drożyzna, więc bez sensu trolowac na ich temat przy okazji podwyżki ZUSu. Nie tylko ZUS idzie w górę. Lanie deszczem pieniędzy przez decydentów musiało to spowodować. Bali się że spadnie wzrost po pandemii i sypki tarczami. Nawet zespoły rocoe i muzycy dostali od kilkudziesięciu tys do milionów choć z tantiem otrzymują niezłe pieniądze. Ale tak robiły wszystkie rządy Europy i nawet USA więc wszędzie jest inflacja. U nas ponad 12 procent, więc tyle tracimy rocznie na oszczędnościach, pensjach świadczeniach i wg mnie rada jest jedna : chociaż nie narzekać i nie złościć się na innych. Przed samymi wyborami rząd sypnie następne pieniążki i te też nie będą obojętne dla rynku. A może władza się tak zapędzi w tym że nie pozostanie nic innego jak puścić do koryta innych aby całkiem nie zniknąć?
Jak by rządził Tusk to Vincent dniem i nocą nawijalby,że diengow niet a rudy mu podpowiadał gdzie są Zakopane.
Jak czytamy, nawet milion mikroprzedsiębiorców od przyszłego roku czeka kolejny wzrost składek na ZUS. Zamiast obecnych 1211,28 zł miesięcznie zapłacą 1398,84 zł, czyli o 187,56 zł więcej. "Takiej podwyżki jeszcze nie było" - zauważa dziennik. Ukrainki i ich dzieci kosztują coraz więcej. Polak zapłaci za te fanaberie i darmowy byt ukrsinek w ten kraju.
Nie Ukraińcy winni że jest drożyzna, więc bez sensu trolowac na ich temat przy okazji podwyżki ZUSu. Nie tylko ZUS idzie w górę. Lanie deszczem pieniędzy przez decydentów musiało to spowodować. Bali się że spadnie wzrost po pandemii i sypki tarczami. Nawet zespoły rocoe i muzycy dostali od kilkudziesięciu tys do milionów choć z tantiem otrzymują niezłe pieniądze. Ale tak robiły wszystkie rządy Europy i nawet USA więc wszędzie jest inflacja. U nas ponad 12 procent, więc tyle tracimy rocznie na oszczędnościach, pensjach świadczeniach i wg mnie rada jest jedna : chociaż nie narzekać i nie złościć się na innych. Przed samymi wyborami rząd sypnie następne pieniążki i te też nie będą obojętne dla rynku. A może władza się tak zapędzi w tym że nie pozostanie nic innego jak puścić do koryta innych aby całkiem nie zniknąć?
Jak by rządził Tusk to Vincent dniem i nocą nawijalby,że diengow niet a rudy mu podpowiadał gdzie są Zakopane.