Reklama

Pasażerowie pozostawieni sami sobie

27/02/2014 18:29

Dzisiaj po południu otrzymaliśmy informację od zrozpaczonego czytelnika Od ok. godziny 5:00 w Niemczech w pobliżu Mannheim (ok. 650 km) od granicy stoi zepsuty bus firmy z Gryfowa.

Przez 2 godziny kierowca nie był w stanie skontaktować się z firmą żeby zgłosić usterkę i poprosić o postawienie zastępczego środka transportu. Kierowca zebrał się dopiero po 8:00. Po drodze musiał jeszcze tankować. Nie wziął jednak że sobą służbowej komórki, a prywatnego telefonu nie odbiera. Na stacji benzynowej na której stoimy nie ma toalety. Jak było ciemno można było pójść za "tira". Teraz stoimy w szczerym polu. Niektórzy od przejścia granicznego w Zgorzelcu Maja jeszcze 200 km do domu. Pracownicy wyglądają jakby bali się powiadomić właściciela.

Pracownicy gryfowskiej firmy przewozowej potwierdzają awarię samochodu. Ich zdaniem około godz. 7- mej wyjechał samochód z Polski. Pasażerowie z uszkodzonego samochodu mieli informację, iż bus wyjechał i będzie na miejscu po południu. Z właścicielem, faktycznie nie ma kontaktu, gdyż przekierował połączenia do firmy. Z ostatnich informacji wynika, iż właściciel firmy dotarł już na miejsce i jest wraz z pasażerami w drodze powrotnej do kraju.
 
Awarie busów zdarzają się niezwykle rzadko, jednak jak już się zdarzą to niestety ale pasażerowie małych firm przewozowych nie mogą liczyć na żadne zadośćuczynienie. Stracony czas i niewygody muszą wliczyć w ryzyko tanich przewozów. Z kilku firm przewozowych z którymi dzisiaj rozmawiałem tylko dla właściciela jednej rekompensata straconego czasu pasażerom była czymś normalnym i oczywistym. Inni bardziej patrzyli na własne straty poniesione w wyniku awarii auta, niż na komfort pasażerów.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości