Policjanci z Komisariatu Policji w Karpaczu prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa, w wyniku którego mieszkanka regionu straciła 26 tysięcy złotych. Zawiadomienie zostało złożone 16 grudnia 2025 roku, a do przestępstwa doszło kilka dni wcześniej.
Jak ustalili funkcjonariusze, 12 grudnia do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Poinformował, że na jej dane został zaciągnięty kredyt, a gdy zaprzeczyła, przekonywał, że doszło do kradzieży danych osobowych i konieczne jest natychmiastowe uruchomienie „procedur bezpieczeństwa”. Działając pod presją czasu, pokrzywdzona zainstalowała wskazaną aplikację, umożliwiając przestępcom zdalny dostęp do telefonu, a następnie przekazywała kody BLIK i wykonywała przelewy na podane rachunki.
Dopiero po zakończeniu rozmów zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i utraciła pieniądze.
Policja przypomina, że pracownicy banków nigdy nie proszą o podawanie kodów BLIK, haseł ani danych do logowania oraz nie wymagają instalowania aplikacji do zdalnej obsługi urządzeń. W przypadku podejrzanego telefonu należy natychmiast przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnych numerów.
Funkcjonariusze apelują również do rodzin o rozmowy z bliskimi, zwłaszcza osobami starszymi. Spokój, rozwaga i weryfikacja informacji to najskuteczniejsza ochrona przed oszustami.
Oszustwo na pracownika banku. Policja ostrzega przed rosnącą liczbą takich przestępstw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze