Na drodze wojewódzkiej nr 297 samochód leży na dachu. Kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia. Ślady na jezdni wskazują, że do dachowania doszło niedawno.
Na drogach zrobiło się bardzo ślisko ze względu na spadek temperatury do wartości poniżej zera i opady śniegu. Przy drodze wojewódzkiej nr 297 na dachu leży samochód osobowy marki Volkswagen. Zdjęcia otrzymaliśmy od czytelnika, który przekazał nam również informacje o tym, że w pojeździe nikogo nie ma. Na miejscu nie ma też jeszcze żadnych służb. Ślady widoczne na jezdni wskazują na to, że do zdarzenia mogło dojść dzisiaj rano. Ze wstępnych ustaleń wynika, że służby otrzymały informację o zdarzeniu.
Czy kierowca w szoku powypadkowym uciekł z miejsca zdarzenia? Więcej informacji wkrótce.

# Opuszczony samochód leży na dachu przy drodze wojewódzkiej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie jest tak, że nieznajomość angielskiego jest cool, bo dziś każdy może być sobą. Prezydent bełkoczący po niby-angielsku potwierdza powszechną opinię, że Polska to zacofany katolicki zaścianek, rządzony przez prymitywnych biskupów i ich świeckich pachołków.
Coś jak Iran.
Her. Schetyna to jest cool ze swoim perfekcyjnym ojczystym. Posłuchaj wywiadu u Mazurka. I to to było ministrem spraw zagranicznych a teraz chce do władzy aby śmigać po cmentarzach i stacjach benzynowych i uszczęśliwiać nas pchając w łapy nazistów, jak kiedyś komuna ruskim mirem
"Na drodze wojewódzkiej nr 297 samochód leży na dachu." - praktykanci jednak nie mają dzisiaj wolnego?
Poszedł po drugie ,ma jeszcze w szopie z 3 .Majętny bo z PISu.
Ma bo z PIS-u. Kiedyś nie miał bo go okradali poprzedni rzadzący.
Droga wojewódzka 297 ma 110 km długości. Gdzie leży ten samochód? To po pierwsze, a po drugie samochód na pewno nie leży na drodze tylko obok drogi. Bardzo rzetelny artykuł.
To nie jest tak, że nieznajomość angielskiego jest cool, bo dziś każdy może być sobą. Prezydent bełkoczący po niby-angielsku potwierdza powszechną opinię, że Polska to zacofany katolicki zaścianek, rządzony przez prymitywnych biskupów i ich świeckich pachołków.
Coś jak Iran.
Her. Schetyna to jest cool ze swoim perfekcyjnym ojczystym. Posłuchaj wywiadu u Mazurka. I to to było ministrem spraw zagranicznych a teraz chce do władzy aby śmigać po cmentarzach i stacjach benzynowych i uszczęśliwiać nas pchając w łapy nazistów, jak kiedyś komuna ruskim mirem