Ciąg dalszy sprawy wycieku gazu przy ul. Cieplickiej. Mężczyzna, który w stanie nietrzeźwości uszkodził gazociąg przy ul. Cieplickiej trafił do aresztu.
37-latka zatrzymali policjanci Wydziału Prewencji KMP w Jeleniej Górze. Mężczyźnie postawiono zarzuty nieumyślnego spowodowania zagrożenia życia i zdrowia wielu osób oraz o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że do awarii doszło podczas prac ziemnych wykonywanych przez nietrzeźwego operatora koparki. W wyniku uszkodzenia przez niego gazociągu konieczna była ewakuacja 87 osób. Dzięki sprawnej i szybkiej interwencji straży pożarnej udało się zneutralizować zagrożenie. Nikt nie odniósł żadnych obrażeń.
Jak się okazało operator pojazdu był nietrzeźwy. Badanie wykazało 0,6 promila alkoholu w organizmie.
Operator koparki trafił do policyjnego aresztu. Teraz za popełnione przestępstwa grozić mu może nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze zastosował wobec niego dozór policyjny - informuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzecznik prasowy KMP w Jeleniej Górze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda go, mój kolega. Fajny gość niestety chory na alkoholizm. Trzymaj się chłopie...
Kolejny z drive clubu
Co go baranie żałujesz jak by to jebło co byś powiedział rodzinom
a ten z drajv klubu wlasnie wyszedl!!! co to do cholery jest za szopka...
To w końcu areszt czy dozór?
Szkoda człowieka,nie sadze aby areszt był konieczny.Powinni Go wypuscic
....a ten co zabił faceta na skuterze, a wcześniej kobietę na pasach to musi być jakiś znamienity obywatel bo tam nawet wzmianki o areszcie nie było....
Bo jest prawo a prawo nasi tak zwani stróże prawa żeby zabłysnąć z igły zrobią widły a jeszcze jak sprawa jest medialna to komendant stara się zebrać pochwalę za swoich pracowników i udane zakończenie sprawy a jak się ma znajomości w szeregach władz stojących na straży prawa trzeba sprawę szybko zamieść pod dywan sami wyciągcie z tego morał
Szkoda. Bardzo porządny gość Miał poprostu pecha
"Zed"... Parówo
Tak bo 0,6 promila to ledwo sie trzymał na nogach i nue wiedział co robi. Po jednym piwie można tyle wydmychac jak nadejdą w odpowiednim momencie. Alkohol mało miał wspólnego z tym
Ten co spoglądał na mapę i kierował robotami, to wiedział po której stronie ulicy kopią?
A gdzie kierownik na budowie? To chyba on kazał tam kopać. Za dupę nadzór a tak cała wina na operatora. 0,6 to ma się po 1 piwie na czczo.
Na pewno operator koparki był z drive Clubu
Szkoda go, mój kolega. Fajny gość niestety chory na alkoholizm. Trzymaj się chłopie...
Kolejny z drive clubu
Co go baranie żałujesz jak by to jebło co byś powiedział rodzinom