Pierwszej porażki na obcym terenie doznała Olimpia Kowary, która 1:3 uległa legnickiej Miedzi.
W niedzielne przedpołudnie przyszło nam mierzyć się z rezerwami pierwszoligowca na sztucznej nawierzchni, co mimo takich samych warunków dla obu drużyn, dawało nieznaczną przewagę miejscowym. Obyci z teranem gospodarze szybko przejeli inicjatywę. Grali agresywniej i szybciej. Widać, że bardzo im zależało, zwłaszcza, że ich poczynania śledził nowy trener pierwszej drużyny wraz z zawodnikami oraz właściciel klubu. W 23 min w niegroźnej sytuacji Damian Chajewski sfaulował pomocnika miedzianki tuż przy lini autowej z prawej strony boiska. Przy biernej postawie naszych obrońców, kapitan gospodarzy wykorzystał dośrodkowanie zmuszając Emila Tryndę do kapitulacji. Gospodarze chcieli jeszcze przed przerwą zapewnić sobie wyższe prowadzenie, stąd ich przewaga stale się utrzywywała. Mimo to, w 30 min Marcin Krupa urwał się obrońcom, lecz do dośrodkowania po ziemi mało zdecydowanie zbierał się Chajewski i skończyło się tylko jękiem zawodu w obozie Kowar. Pięć minut później w niegroźnej sytuacji Marci Smoczyk "objął" napastnika miedzianki w polu karnym i skończyło sie stratą drugiego gola z rzutu karnego. Wynik 2:0 do przerwy dla gospodarzy.
Druga połowa zaczeła się idealnie, bowiem po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w 46 min Adrian Nowiński zdobywa bramkę kontaktową. Gramy dużo lepiej, częściej goszcząc pod bramką legniczan stwarzamy okazje bramkowe. Najpierw mocny strzał Kuźniewskiego z trudem broni bramkarz, a chwilę później nieznacznie myli się Maciej Udod. Miedzianka coraz częściej gra na czas, długo leżąc po starciach z "olimpijczykami". W 75 min idealną sytuację Udod zamienia na próbę wymuszenia rzutu karnego co kończy się dla niego żółtą kartką zamiast golem wyrównującym. Gonimy wynik, lecz niemal każde próby dojścia do bramki przerywane są faulem, które kończą się słowną reprymendą sędziego choć powinny kartką. Licznie przybyła grupa kibiców głośno skanduje swoją frustrację postawą rozjemcy, bowiem trudno nie oprzeć się wrażeniu, że od początku spotkania subtelnie pomaga gospodarzom. Niemający nic do stracenia kowarzanie, podczas wykonywania rzutu wolnego niemal całą drużyną postawili wszystko na jedną kartę wędrując na pole karne. Niestety, zamiast wyrównania dostaliśmy skuteczną kontrę i sędzia zakończył mecz.
Reasumując, pierwsza porażka na wyjeżdzie mocno oddala nasze szanse na awans do III ligi. Pewnie na naturalnej murawie mielibyśmy większe szanse na dobry wynik, bo choć warunki są jednakowe dla obu drużyn, to sztuczna nawierzchnia nieznacznie daje przewagę gospodarzom. Za tydzień czeka nas kolejny pojedynek z zespołem czołówki. Będziemy gościć LKS Stary Śleszów, zapraszamy.
MIEDŹ II LEGNICA - OLIMPIA KOWARY 3:1 (2:0) bramka: Nowiński (46)
Skład Olimpii: Trynda, Rodziewicz, Smoczyk, Nowiński, Kuźniewski, Bębenek, Milczarek, Chajewski (36 Udod), Szujewski ( 72 Zieliński), Zatylny, Krupa (82 Szaraniec)
źródło : olimpia-kowary.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze