Reklama

Olimpia Kowary znowu na remis !

12/10/2013 21:06

W sobotę 12 października Olimpia Kowary udała się na wyjazdowe spotkanie do Śleszowa, gdzie w ramach rozgrywek IV ligi dolnośląskiej podejmowała drużynę LZS Stary Śleszów. Pasmo remisów klubu z Kowar trwa nadal.

 

 

LKS STARY ŚLESZÓW - OLIMPIA KOWARY 2:2 (1:1) bramki: Nowiński (36), Milczarek (60)

Sład Olimpii: Gąsiorowski, Kraiński, Han, Smoczyk, Kużniewski, Nowiński (46 Szujewski), Bębenek, Milczarek, Zagrodnik, Kędzierski (75 Szaraniec), Krupa (62 Rudnicki)

 

Fatum remisów wisi nad Olimpią Kowary, która dzisiaj w spotkaniu z LKS-em Stary Sleszów zanotowała szósty z rzędu wynik remisowy 2:2.

 

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy z impetem zaatakowali naszą bramkę. Efektem tego był gol w 5 min, który niczym zimny prysznic podziałał na naszych zawodników. W 8 min Marcin Krupa stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy, a jak nie wykorzystał dogodnej sytuacji tego pewnie on sam nawet nie wie. Chcieliśmy jak najszybciej odrobić straty, ale przez pierwsze pół godziny mecz był wyrównany, a okazje były z obu stron do zmiany wyniku. W 30 min najlepszy tego dnia na boisku Marek Milczarek ubiegł obrońców i bramkarza LKS-u lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką. Dalej Olimpiaatakowała zamykając przeciwnika na swojej połowie. W 36 min wreszcie udało się wyrównać za sprawą przytomnego zachowania się w polu karnym Adriana Nowińskiego, który strzałem po ziemi z 12 metrów doprowadził do wyrównania. Gospodarze rzucili się po stracie gola na bramkę Gąsiorowskiego, ale wynik remisowy utrzymał się do przerwy.

Reklama

 

 

W drugiej części grożnie zaczął LKS, lecz Gąsiorowski doskonale wybronił strzał z 10 metrów zawodnika śleszowian. Od tej chwiliOlimpia przejeła inicjatywę i wydawało się, że zwycięsko wyjdziemy z tej potyczki zwłaszcza po pięknym golu Marka Milczarka w60 min spotkania.Przełomowym momentem była 65 min w której Marcin Zagrodnik otrzymał czerwoną kartkę za faul na zawodniku gospodarzy. Grając w osłabieniu tracimy gola. Strzał z 20 metrów " wypluwa" Gąsiorowski i zawodnik gospodarzy doprowadza do remisu. Prawdę mówiąc nie popisał się sędzia boczny, bowiem w momencie strzału napastnik LKS był na pozycji spalonej i wyniósł wymierną korzyść z tej akcji. Olimpia niezadowolona z remisu ruszyła na rywala, ale chwilę późniejPatryk Bębenek dostał drugą żółtą kartkę i było jasne, że musimy szanować punkt grając w podwójnym osłabieniu. W 78 minSebastian Szujewski oszukał trzech obrońców przeciwnika i gdy już wychodził sam na sam z bramkarzem został powalony na ziemię za co obrońca dostał żółtą kartkę a my rzut wolny. Przetrzymaliśmy 25 min meczu choć w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Marcin Smoczyk mógł zostać bohaterem dnia, lecz zabrakło mu niewiele do zdobycia bramki. W tym meczu, mimo straty dwóch zawodników chcieliśmy wygrac i była ku temu okazja.

Reklama

 

Warto wspomnieć o głośnym dopingu 20-osobowej grupy naszych kibiców, którzy tradycyjnie prócz naszych barw wieszają flagę zaprzyjaźnionego Piasta Żmigród.

 

 

 

Relacja ze strony Olimpii Kowary ( http://www.olimpia-kowary.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości