Do niecodziennej sytuacji doszło wczoraj na ulicy Ogińskiego, gdzie zderzyły się dwa samochody. Resztki rozbitych karoserii zostały z jezdni usunięte ale trafiły wprost do stojącego na chodniku, ulicznego pojemnika na śmieci.
Często nie zwracamy uwagi na to, że wypadek czy kolizja drogowa to nie tylko szkody osobowe czy rzeczowe, ale również zanieczyszczona lub uszkodzona nawierzchnia, którą należy przywrócić do stanu sprzed wypadku. Dlaczego jest to tak istotne? Jeśli miejsce kolizji nie zostanie należycie wysprzątane niebezpieczeństwo może grozić również osobom, które w późniejszym czasie będą poruszać się po tym fragmencie drogi. Niebezpieczne pozostają rozsypane kawałki szkła, a także elementy karoserii.
Uprzątnięcie drogi po wypadku wymaga skorzystania z pomocy profesjonalistów. Czy tak było wczoraj na ulicy Ogińskiego w Jeleniej Górze? No, można mieć wątpliwości, patrząc na zdjęcia wykonane przez naszych czytelników. Jezdnia owszem została uprzątnięta. Rozlane płyny eksploatacyjne zostały zneutralizowane. Ale resztki karoserii trafiły do pozostającego pod zarządem komunalnym ulicznego kosza na śmieci.
Przypomnijmy więc, że kosze uliczne ustawiane są z myślą o pieszych, nie po to, aby wyrzucać do nich wszystkie odpady, a jedynie te niewielkich rozmiarów, których w danej chwili nie możemy się pozbyć - butelka po soku, papierek z batonik. Wyrzucanie do koszy ulicznych odpadów z gospodarstw domowych, prowadzonej działalności gospodarczej, czy odpadów po wypadkach komunikacyjnych jest zabronione i stanowi wykroczenie. Jeżeli wyrzucamy do kosza ulicznego odpady z mieszkań, domów czy spore ilości śmieci z aut możemy otrzymać mandat - tym bardziej jeżeli niedokładnie pozbędziemy się odpadów i wypadną one poza kosz.
Wynika to z art. 10 ust. 2a Ustawy z dnia 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Widok przepełnionych ulicznych koszy na śmieci, to jedna z tych rzeczy, które irytują mieszkańców najbardziej. Takie sytuacje mają wpływ na wizerunek miasta, ale też niesłusznie wpływają na ocenę pracy wykonawcy wywozu odpadów.
Odpady po kolizji drogowej trafiły do ulicznego kosza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
...
Mam nadzieję że odpowiedzialny za to, zostanie w odpowiedni sposób ukarany. I dobrze byłoby podać też nazwę firmy -śmieciarza do publicznej wiadomości.
No tak lepiej mogli rzucić resztki po kolizji na trawnik przy drodze, bo wielce państwo ma problem z zabraniem śmieci z pojemnika przeznaczonego na... Właśnie śmieci!
To pewnie zrobił laweciarz który powinien to odac do firmy która to przyjmuje a taki laweciarz dostaje za to pieniądze od ubezpieczalni
A co na to Policja, może zapytać rzecznika prasowego. I np. o śmieci pozostawione po kolizji radiowozów po pościgu na moście w stronę Starej Kamienicy. Ile razy jadę do Kowar z Karpacza widzę zderzak po kolizji białego VW Transportera - leży na polu ponad dwa lata.
Naprawdę to jest temat na artykuł dobrze że ktokolwiek to posprzątał lepiej niech będą w miejskim koszu niż w przydrożnym rowie.
Chętnie się dowiem, gdzie powinny trafić. PSZOK nie przyjmuje odpadów plastikowych z samochodów, do kubła jako "posortownicze" też się nie nadają. Adres poproszę, gdzie i za ile przyjmują.
Na Karola miarki do auto szrotu oni biorą takie rzeczy plastiki i inne odpady dziwne
Kolejny raz dziennikarze z plotkarskiej24 stanęli na wysokości zadania ale jak sami chodzą po drodze bo trzeba zrobić zdjęcia to już w tym problemu nie widzą.
Jaki portal takie wiadomości
To gdzie mają trafić "po kolizji" odpady z drogi?
Ubecki esbek 8* w tej sprawie nie ma nic do napisania ?
Zmienił ksywę na Andrzej.
I tu się mylisz.
A gdzie selekcja odpadków.??
Biorąc pod uwagę wysokość mandatów resztę z ulicy powinna zabierać policja.
...
Mam nadzieję że odpowiedzialny za to, zostanie w odpowiedni sposób ukarany. I dobrze byłoby podać też nazwę firmy -śmieciarza do publicznej wiadomości.
No tak lepiej mogli rzucić resztki po kolizji na trawnik przy drodze, bo wielce państwo ma problem z zabraniem śmieci z pojemnika przeznaczonego na... Właśnie śmieci!