W ramach przetargu na projekt i wykonanie rewitalizacji Linii Kolejowej nr 317 pomiędzy Gryfowem Śląskim a Mirskiem, który został ogłoszony przez Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei wpłynęło 14 ofert. Jednak wszystkie przekraczają zakładany budżet.
Budżet na rewitalizację linii kolejowej na odcinku z Gryfowa Śląskiego do Mirska wynosił 18.630.284,64 zł brutto. Najniższa złożona w postępowaniu oferta potencjalnego wykonawcy z Gdyni opiewała na ponad 21,7 mln zł brutto a najwyższa oferenta z Kielc dwukrotnie przekraczała założenia budżetowe DSDiK i wynosiła ponad 41 mln zł brutto.
To spory problem dla DSDiK tym bardziej, że zakładana inwestycja to dopiero pierwszy etap (8 km) zakładanej rewitalizacji całej linii. Zgodnie z szacunkami Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei prace pierwszego etapu miały się zakończyć we wrześniu bieżącego roku. Jednak po otwarciu ofert przetargowych jest to już mocno wątpliwe.
Drugi etap tego zadania, a więc rewitalizacja linii kolejowej 336 z Mirska do Świeradowa miał zostać wkrótce ogłoszony, ponieważ przetarg na to zadanie jest aktualnie przygotowywany przez DSDiK.
Kolej do Mirska dotarła 1 listopada 1884 roku. Wówczas punktualnie o godzinie 12:30 przy peronie izerskiej stacji zatrzymał się pierwszy pociąg z Gryfowa Śląskiego. O konieczności kolejowego połączenia Gryfowa Śląskiego z Mirskiem zdecydowano w 1882. Wtedy to pruski Landtag podjął decyzję o budowie linii kolejowej na przedgórzu izerskim, w celu pobudzenia lokalnej gospodarki i zatrzymania odpływu ludności. Linia była dziewiątym z kolei odgałęzieniem Śląskiej Kolei Górskiej.
Odbudowa linii kolejowej do Świeradowa Zdroju o wiele droższa niż zakładano
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze. Skoro do Świeradowa drogo, to do lwufka może nie będą remontować. Bo my nie chcemy kolei. Ma być cisza i spokój
To masz złe informacje. Ja sam wyłożę kasę na jej remont, bo moja firma stawia na transport kolejowy, a w Lwówku Śląskim główną siedzibę będzie miała moja firma.
Tylko Polacy potrafia zniszczyc cos po to aby to pozniej odbudowac , pamietaj Polaku , ruin sie nie maluje !!!
I po co to komu
To jest właśnie Polska zamiast przejąć uszanować rozbudować to nie trzeba było zniszczyć bo Niemieckie bo bo bo a jeszcze do tego wspaniała gospodarność i zarząd kolei który robił wszystko żeby ludzie nie jeździli pociągami bo się nie opłaca i znów bo bo i teraz są efekty tego czemuś biedny bo czemu głupi bo to Polska
Zamiast wykorzystywać materiały staroużyteczne, to najlepiej rozebrać i oddać szyny na złom a potem jest za drogo ... polska pierd.... gospodarność!
Podobnie będzie z koleją do Mysłakowic i Karpacza. Prędzej dinozaury się przebudzą niż te koleje odbudują. Polak potrafi tylko niszczyć nic więcej.
Budowa lini do Mirska trwała 2 lata, a odbudowa potrwa pewnie 4 o ile w ogóle dojdzie do skutku.
Polnische wirtschaft! Grossvater Bismarck miał rację. Dostali gotowe i czynne, rozje.ali a teraz odbudowa. Wam zostawić Saharę to piasku zabraknie.
I bardzo dobrze. Skoro do Świeradowa drogo, to do lwufka może nie będą remontować. Bo my nie chcemy kolei. Ma być cisza i spokój
To masz złe informacje. Ja sam wyłożę kasę na jej remont, bo moja firma stawia na transport kolejowy, a w Lwówku Śląskim główną siedzibę będzie miała moja firma.
Tylko Polacy potrafia zniszczyc cos po to aby to pozniej odbudowac , pamietaj Polaku , ruin sie nie maluje !!!