Wiele mówiło się o tym, że Wodnik ma przenieść się do nowej siedziby. Głośno było o rzekomych ogromnych pieniądzach, które mają zostać tam włożone. Jak to jest naprawdę? Wyjaśniamy:
Otrzymaliśmy aportem budynek od miasta jakieś 2,5 roku temu. Jest zabezpieczony, ogrzewany, nie niszczeje. Musimy oczywiście wykonać jego modernizację. Ta modernizacja jest ściśle pod nadzorem konserwatora zabytków. Nie moim wymysłem są mosiężne klamki, czy sposób wykonania elewacji, tylko konserwatora zabytków. - mówiła Katarzyna Wierska-Kuberka.
Ogłoszone zostały trzy przetargi na wykonanie zadania polegającego na modernizacji budynku zlokalizowanego przy skrzyżowaniu ulic Grottgera z Zamenhofa. Wszystkie oferty znacząco przekraczały budżet zaplanowany przez spółkę Wodnik.
Zastanawiamy się nad inną formą wykonania tego remontu. Być może nie jeden wykonawca na całość, tylko będziemy sobie to wykonywali etapami, żeby było taniej. - dodała Prezes Wodnika.
Spółka zakłada, że koszt remontu nowej siedziby będzie równy kwocie uzyskanej ze sprzedaży dotychczas zajmowanych nieruchomości. Mowa tutaj o budynkach na Placu Piastowskim. Jak twierdzi Pani Prezes - środki uzyskane ze sprzedaży powinny z niewielką dopłatą wystarczyć na wykonanie modernizacji nowej siedziby.
Nie zakładamy, by mieszkańcy opłacali „bizantyjskie” wydatki Wodnika, o których gdzieś tam słyszeliśmy, a które są absolutną nieprawdą. - podsumowała Prezes Katarzyna Wierska-Kuberka.
Reklama
Nowa siedziba Wodnika znajdować się będzie w budynku w centrum miasta. To znacząco poprawi dostępność spółki dla mieszkańców Jeleniej Góry. Dotychczas siedziba znajdowała się w Cieplicach.

# Nowa siedziba Wodnika - Prezes spółki dementuje plotki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe czyj był budynek wcześniej nie przypadkiem TBS ? który oddał go za długi wodnikowi prosimy o odpowiedź,następny budynek jak pałacyk który pochłonie miliony koszt remontu przekroczy wybudowanie nowego ma działce od miasta ,remont etapami pochłonie dwukrotne koszty przecież dalej będą w budynku w Cieplicach ponieważ nikt tego nie kupi jak oni się nie przeniosą do Jeleniej góry pani prezes jak zwykle bajki opowiada
Nie, nigdy nie był Tbs-u.
Tam miescilo sie jakies blizej nieokreslone przedszkole czy placowka dla dzieci upośledzonych umyslowo.Jesto budynek stary poniemiecki, w ktorym kiedys rodzily sie dzieci z obowiązku narzuconego przez Hitlera
...gwiazda musi błyszczeć w centrum blisko urzędu i pryncypała który ją ciągle promuje....
Zazdrościsz??
Oni naprawdę uważają, że ludzie nie potrafią myśleć? Ja to sobie wymyśliłem tak. Wierska poszła do Łużniaka i zagadała - dej Juras jakiś ładny domek do remontu, może być pałacyk. No dej! Dobra, dostaniecie. Wywalimy tych inwalidów z Grottgera za miasto, a wam damy piękny dom z wielkim terenem zielonym. Super Juras, z ciebie to jest gość. Wpadnij do mnie, jak żona będzie w pracy, to nie pożałujesz. No i tak to było. Celowo przekazano bogato zdobiony budynek, żeby teraz go wyremontować za kasę mieszkańców. Zawsze można zrzucić winę na konserwatora. Można było przekazać im prostokątny klocek po urzędzie skarbowym albo inny względnie nowy budynek, gdzie konserwator nikomu nic nie narzuca. Ale nie. Wierskiej się pałacyk wymarzył. Ku@wa, normalnie szlachta.
Wierska już jest w takim wieku, że "klasyczną" metodą już nic nie załatwi, ale faktycznie im ten miś będzie droższy, tym więcej będzie można "zarobić".
Jak Konserwator ma wymagania, to niech dołoży ta kwotę która przekracza wartości od standardowego remontu- modernizacji. Dlatego tyle zabytków niszczeje, lepiej niech obrócą się w ruinę , jak wkładać wiele milionów w remont i odrestaurowanie .
Wszyscy dementują,zaprzeczają, a w rezultacie tego wszystkiego wynikiem są nie ustające podwyżki cen wody i ścieków oraz kombinowania z różnego rodzaju podatkami albo absurdalnymi wymysłami różnych dziwnych opłatza(...)(wymysły spółki). Przeciętnego obywatela nie interesuje nowa siedziba firmy a przede wszystkim poniesione koszty z tym związane. Jak chcę się rozwijać w tym temacie to niech sami pokrywają takie koszty. Woda w naszym regionie jest droższa od tak upragnionej wody na pustyni. Kiedy ta farsa się skończy.
Wszyscy dementują,zaprzeczają, a w rezultacie tego wszystkiego wynikiem są nie ustające podwyżki cen wody i ścieków oraz kombinowania z różnego rodzaju podatkami albo absurdalnymi wymysłami różnych dziwnych opłat za(...)(wymysły spółki). Przeciętnego obywatela nie interesuje nowa siedziba firmy ani przede wszystkim poniesione koszty z tym związane. Jak chcę się rozwijać w tym temacie to niech sami pokrywają swoje wymysły. Woda w naszym regionie jest droższa od tak upragnionej wody na pustyni. Kiedy ta farsa się skończy.
A te auta które codziennie widać na Parkingu ( wjazd od str. ul. Zamenhoffa ) za budynkiem to nie są czasem pracowników WODNIKA . A może to są auta pracowników tego ,,gmachu" z ul. Grotgera. Ludzka rzecz się dogadać.
Macie to co wybraliście, a zapłacą za to wszyscy. Układy i ukladziki, była szansa na przerwanie tego ciągu.
Lata 80 ubiegłego wieku to w tym budynku był żłobek miejski
A większość pracowników wodnika pracuje za najniższą krajową!!!
Ciekawe czyj był budynek wcześniej nie przypadkiem TBS ? który oddał go za długi wodnikowi prosimy o odpowiedź,następny budynek jak pałacyk który pochłonie miliony koszt remontu przekroczy wybudowanie nowego ma działce od miasta ,remont etapami pochłonie dwukrotne koszty przecież dalej będą w budynku w Cieplicach ponieważ nikt tego nie kupi jak oni się nie przeniosą do Jeleniej góry pani prezes jak zwykle bajki opowiada
Nie, nigdy nie był Tbs-u.
Tam miescilo sie jakies blizej nieokreslone przedszkole czy placowka dla dzieci upośledzonych umyslowo.Jesto budynek stary poniemiecki, w ktorym kiedys rodzily sie dzieci z obowiązku narzuconego przez Hitlera