Z pozoru niegroźna kolizja okazała się zdarzeniem, w którym do pomocy potrzebny był dźwig.
Do zdarzenia doszło wczoraj (11.12) na ulicy Spółdzielczej. 22-letnia kierująca samochodem osobowym marki BMW nie zachowała ostrożności i wjechała w tył samochodu dostawczego marki Volkswagen. Na szczęście nikomu nie stało się nic poważnego.
Incydent był dość niecodzienny, bowiem przednie wzmocnienie w BMW „nadziało się” na hak dostawczaka. W ten sposób pojazdy zostały ze sobą stale złączone. Liczne próby rozczepienia samochodów nie przynosiły oczekiwanego skutku.
Z pomocą przyszedł przejeżdżający obok operator dźwigu. Zaoferował on swoją pomoc. Za pomocą żurawia podniósł tył samochodu dostawczego i umożliwił cofnięcie osobowym BMW.
Kolizja zakończyła się postępowaniem mandatowym. Młoda kierująca została ukarana za spowodowanie zagrożenia w ruchu.
# Nietypowa kolizja w Jeleniej Górze. Do pomocy potrzebny był dźwig
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrze że to chłop z babą się nie zakleszczył wtedy dźwig by nie pomógł.
A może zamiast dzwigu wystarczyło spuścić powietrze z przednich kół bmw, i tak do klepania.
Młoda, zdolna ;)
I nadziała się na bolca
Matko bosko !!! Co to się staneło ???
Ale Peszek buhahaha,niezachowanie odległości i mandacik gotowy
Szacun dla kierowcy dźwigu! :)
BMW -u matoł
Usługa dzwigu przekracza wartość tych dwóch trupów .
BMW i PIS do delegalizacji.
Dobrze że to chłop z babą się nie zakleszczył wtedy dźwig by nie pomógł.
A może zamiast dzwigu wystarczyło spuścić powietrze z przednich kół bmw, i tak do klepania.
Młoda, zdolna ;)