Reklama

Nauczycielka wyzywała uczniów podczas nauczania zdalnego...

11/11/2020 14:31

„Gówniarz”, „idiota”, „dziadostwo” – tak o swoich uczniach podczas zdalnej lekcji wypowiada się jedna z nauczycielek szkoły podstawowej w Świerzawie. Nagranie z zajęć trafiło do sieci, gdzie zyskuje popularność. Sprawa została zgłoszona do kuratorium oświaty, jest wyjaśniana przez dyrektora szkoły i burmistrza.

„Znów idiota się odezwał, wasz kolega, Mikołaj, za dużo sobie ten gówniarz pozwala. W żadnej innej klasie takiego dziadostwa nie ma, ale macie teraz jednego idiotę w klasie” – słychać w nagraniu, które w całości dostępne jest pod artykułem.

Bulwersujące wypowiedzi nauczycielki ze Szkoły Podstawowej w Świerzawie opisała Gazeta Złotoryjska. Dziennikarze próbowali rozmawiać z dyrektorem, który jednak nie znalazł dla nich czasu, rozmawiali z burmistrzem, rozmawiali z inną nauczycielką. GZ zwraca uwagę, iż dotychczas z takim słownictwem spotykali się w złotoryjskim starostwie, teraz posługuje się nim nauczycielka z podstawówki.

Na stronach Gazety Złotoryjskiej czytamy:

„Tym razem nie jest to zapis komisji czy sesji rady powiatu, na których o kulturę wypowiedzi – za sprawą radnych Prawa i Sprawiedliwości – również ostatnio trudno. Tym knajackim językiem, jako żywo przypominającym spotkania w starostwie, posługuje się nauczycielka w jednej ze starszych klas świerzawskiej podstawówki.

Reklama

Nagranie jest krótkie, ale można się z niego domyślić, że zostało zarejestrowane podczas lekcji chemii. Nauczycielka, która uczy tego przedmiotu w świerzawskiej podstawówce, to osoba z bardzo długim stażem pedagogicznym. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że jest żoną jednego z radnych powiatowych PiS, którzy zasłynęli obraźliwymi wypowiedziami w stosunku do nauczycieli i kobiet protestujących po wyroku antyaborcyjnym Trybunału Konstytucyjnego.

Próbowaliśmy dzisiaj rano porozmawiać z Czesławem Leśniakiem, dyrektorem Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Świerzawie (podstawówka to jedna z jego części). Chcieliśmy zapytać, jakie kroki podjął w tej sprawie. Bezskutecznie – najpierw prowadził zajęcia, później rozmawiał przez telefon z burmistrzem, a w końcu wyszedł ze szkoły. – Pan dyrektor jest bardzo zajęty, ma pod sobą 3 placówki – usłyszeliśmy od pani, która odebrała telefon w szkole. Gdy powiedzieliśmy, o jaką sprawę nam chodzi, powiedziała tylko, że prowadzone są w tej sprawie czynności wyjaśniające.

Reklama

Więcej dowiedzieliśmy się od burmistrza Pawła Kisowskiego, któremu bardzo zależy na wyjaśnieniu sprawy. – Dyrektor dysponuje nagraniem od piątku. Pierwsza rzecz, jaką zrobił, to przeprowadzenie rozmów z nauczycielką, uczniem i jego rodzicami. Nauczycielka ma się odnieść do całej sytuacji na piśmie. Dyrektor zawiadomił też kuratorium oświaty, które nadzoruje postępowanie wyjaśniające, wczoraj odbyła się w tej sprawie telekonferencja z kuratorium – tłumaczy burmistrz Świerzawy, który jest organem prowadzącym szkołę.

Kisowski dodaje jednak, że zachowanie nauczycielki jest niedopuszczalne. – Od dorosłych, zwłaszcza w szkole, mamy prawo wymagać, by trzymali emocje na wodzy – podkreśla.

Reklama

Nauczycielka na razie nie została odsunięta od zajęć dydaktycznych. – Dyrektor czeka z konkretnymi decyzjami do zamknięcia postępowania wyjaśniającego, które powinno się zakończyć jeszcze w tym tygodniu. Konsekwencje dla nauczycielki mogą być różne, ale o nich zdecyduje dyrektor – zapewnia burmistrz Kisowski.

Z dyrektorem świerzawskiej podstawówki, jak już wspomnieliśmy, nie udało nam się porozmawiać, zapytaliśmy więc o opinię w tej sprawie dyrektorkę innej dużej szkoły na terenie powiatu złotoryjskiego. Słuchała wcześniej nagrania z lekcji chemii w Świerzawie.

Reklama

– Jestem przerażona zachowaniem tej nauczycielki. Cokolwiek się wydarzyło na tej lekcji, jej słowa są absolutnie niedopuszczalne, zwłaszcza że posługuje się konkretnym imieniem, więc łatwo zidentyfikować, o którego ucznia chodzi. W obecnej sytuacji duży nacisk kładzie się na dobro dziecka, do Karty Nauczyciela został nawet wprowadzony w ubiegłym roku nowy przepis regulujący te kwestie. Umożliwia on w przypadku naruszenia dobra dziecka zgłoszenie nauczyciela do komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli działającej przy każdym wojewodzie. W mojej ocenie w tym konkretnym przypadku dobro dziecka zostało całkowicie narażone. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego zdecydowałabym się jak najbardziej na zgłoszenie sprawy do komisji dyscyplinarnej – usłyszeliśmy.

Nauczycielka, która została nagrana, uczy w Świerzawie od ok. 30 lat. – Zawsze taka była – usłyszeliśmy od kilku mieszkańców gminy, którzy mieli z nią lekcje w przeszłości. – Na porządku dziennym było używanie przez nią na lekcji określeń „debil”, „idiota” czy „gówniarz”. Tylko kiedyś były inne czasy, na takie rzeczy nie zwracało się takiej uwagi jak obecnie.

Reklama

Zapytaliśmy burmistrza, czy były skargi na zachowanie i język nauczycielki wcześniej? – Pan dyrektor, który kieruje szkołą od 3 lat, nie miał takich informacji – mówi Paweł Kisowski.”

Artykuł na stronie Gazety Złotoryjskiej pojawił się 10 listopada, a całe zdarzenie miało miejsce w piątek 6 listopada. Niemniej dziś ani na stronach szkoły, ani na stronach urzędu nie udało nam się odnaleźć wyjaśnień tej bulwersującej sprawy.

„Bo tu znów idiota się odezwał, wasz kolega Mikołaj. Bo to sobie… on sobie za dużo ten gówniarz pozwala. W żadnej klasie takiego dziadostwa nie ma! Ale macie teraz tutaj jednego idiotę w klasie. Proszę bardzo dałam wam tą reakcję, bo tutaj gówniarz nie może nam nic zmieniać póki co i myślę, że nie będzie mógł” – słyszymy w krótkim w nagraniu, które w całości dostępne jest >tutaj<.

lwowecki.info

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2020-11-11 14:57:42

    Żona radnego z PiS. To wszystko wyjaśnia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Jednak gł upki - niezalogowany 2020-11-12 08:10:41

    Co do rzeczy ma czyja to żona? Sam obserwuj jaka głupia i zmanierowana, i chamska jest młodzież szkolna z podstawówek, do kompletu można jeszcze dorzucić młode mamuśki z dziećmi w wózkach. Z racji wieku chodzę na zakupy w godzinach wyznaczonych dla seniorów. Bardzo często zdarza się, że w tym czasie do sklepu wpada grupka zasmarkanych wyrostków bez maseczek. Czy to jest oznaka mądrości? Oczywiście, że to głupki. Podobnie zachowują się mode mamuśki z dziećmi. Przepychają się z dzieciakami w wózkach , maseczki maja pod brodą a na zwróconą uwagę pada chamska riposta

    • Zgłoś wpis
  • janko - niezalogowany 2020-11-12 10:08:20

    Pewnie mu się należało . POza tym, takim językiem mogą się POsługiwać , tylko totalni na ulicy :-)

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości