Po rezygnacji przez Klub Sportowy JUST SWIM Jelenia Góra z patronowania klasom pływackim, nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 11 zwracają się z prośbą do Prezydenta Jeleniej Góry. Poniżej treść listu.
Szanowny Panie Prezydencie,
kierując do Pana ten list mamy nadzieję na empatyczne spojrzenie Pana Prezydenta na sytuację, w której postawione zostały dzieci klas sportowych o profilu pływanie - uczniowie naszej szkoły, a tym samym także ich rodzice. Wiadomość o rezygnacji przez Klub Sportowy JUST SWIM Jelenia Góra (zwanego dalej Klubem) z patronowania klasom pływackim, przekazana rodzicom uczniów klas pływackich w postaci maila otrzymanego od administratorów klubu, była zaskoczeniem dla wszystkich. Niektórzy nauczyciele dowiedzieli się o zaistniałej sytuacji dopiero po ukazaniu się artykułu na łamach „Nowin Jeleniogórskich”. Decyzja zarządu wywołała duże zaskoczenie wśród wszystkich osób, których dotyczyła.
Ubolewamy, że w piśmie Klubu znalazł się szereg nieprawdziwych informacji, nieznajdujących pokrycia w faktach.
Jesteśmy dydaktykami i wychowawcami pracującymi z dziećmi — również w klasach sportowych. Być może dlatego ciężko nam znaleźć przesłanki pozwalające zrozumieć taką postawę władz klubu. Zastanawiamy się jak można, zasłaniając się tworzeniem systemu szkolenia pływaków i walką o ich dobro, pozostawić bez opieki zdezorientowany i zagubiony podmiot tegoż szkolenia? Nie jesteśmy w stanie zgodzić się z działaniami władz klubu, w których dzieci i łożący na ich wszechstronny rozwój rodzice pozostają w niepewności co do ich dalszego kształcenia w klasach o profilu pływackim. Niezrozumiała jest dla nas informacja klubu, dotycząca „delegowania do prowadzenia treningów szkoleniowców, którzy nie mają akceptacji w klubie”, ponieważ na początku każdego roku szkolnego wiadomo było, który nauczyciel będzie pracować w klasach pływackich i w jakim wymiarze godzin.
Jesteśmy orędownikami wszechstronnego wspierania rozwoju dzieci uzdolnionych sportowo i tworzenia im warunków jak najbardziej sprzyjających. Nie uważamy jednak, że jedyną drogą do rozwoju sportowego młodego człowieka do poziomu mistrzowskiego (na jakimkolwiek etapie) jest sztywne trzymanie się programów mających pozytywną opinię właściwych danej dyscyplinie związków sportowych. Są one pisane w taki sposób, aby mogły być dostosowywane do warunków, którymi dysponuje środowisko podmiotu szkolenia szkoła i miasto.
Trudno nam zrozumieć, a nawet odnieść się bez emocji do zarzutów kierowanych przez Klub pod adresem szkoły, w tym również bezpośrednio dotyczących nas -nauczycieli wychowania fizycznego. Każdy z nas w czasie swojej ścieżki zawodowej pracował w Programie Powszechnej Nauki Pływania, dlatego czujemy się wszyscy bez wyjątku adresatami zarzutów dotyczących tej części funkcjonowania szkoły. Program ten od samego początku miał u podstaw przygotowanie uczestników do bezpiecznego spędzania czasu nad wodą poprzez wyposażenie dzieci w wiedzę i umiejętności z tego zakresu. To też robimy najlepiej jak potrafimy w warunkach szkolnych. Mamy świadomość, że szkolenie komercyjne stwarza lepsze warunki - inaczej wszak przebiega szkolenie gdy na grupę 10 młodych adeptów pływania przypada dwóch nauczycieli (jak na zajęciach komercyjnych), a inaczej w momencie, kiedy jeden nauczyciel musi zapewnić bezpieczeństwo 14-15 uczniom, którzy są na różnym poziomie umiejętności pływackich, nie są oswojeni z wodą czy też mają problemy z pokonaniem lęków. Często są to także dzieci z rozmaitymi dysfunkcjami, orzeczeniami bądź opiniami Poradni Psychologiczno-Pedagogicmej. Podstawowym celem programu jest bezpieczeństwo, a nie przygotowanie do sportu, choć niejednokrotnie wskazujemy dzieciom tę możliwość rozwoju i kierujemy je do ewentualnego dalszego szkolenia w zakresie pływania.
Nie godzimy się na to, by oceny naszej pracy podejmowały się osoby nie będące naszymi zwierzchnikami, a więc nie posiadające kompetencji do ferowania takich ocen. Jedyną osobą, która może wystawić ocenę naszej pracy jest dyrektor szkoły, nie zaś inni nauczyciele czy osoby postronne, niezatrudnione w placówce.
Zarzut dotyczący zajęć prowadzonych „bez jakiegokolwiek programu” jest bezpodstawny i nieprawdziwy. Aktualnie pracujemy w oparciu o program „Będę pływać” autorstwa Pani Marty Ignatiuk z 2017 roku, zatwierdzonym przez Radę Pedagogiczną naszej szkoły i włączonym do szkolnego zestawu programów nauczania. Każdy z nas prowadzi autoewaluację swoich działań, jako nauczyciele podlegamy hospitacjom ze strony dyrekcji. Zawsze udostępniamy nauczycielom szkół do nas przyjeżdżających zakres tematyki, jaką będziemy realizować podczas zajęć, a każde zajęcia obserwują nauczyciele szkół u nas goszczących — to przecież także dydaktycy...
Okoliczności przytaczane powyżej nie pozwalają nam przejść obok sprawy obojętnie. W szczególności liczymy na to, że sprawa zostanie dogłębnie zbadana i obiektywnie oceniona, a nie będzie tylko odzwierciedleniem subiektywnej oceny sytuacji przedstawionej przez Klub.
Czując się w obowiązku dbania o dobro wspólne, obowiązku kształtowania szeroko pojętej kultury fizycznej, a przede wszystkim mając na uwadze dobro dzieci — uczniów klas pływackich, chcielibyśmy zadeklarować z naszej strony chęć i pełną gotowość pomocy Panu Prezydentowi w wyjściu z tej patowej sytuacji. Szczególnie teraz w perspektywie problemów, nad którymi należy pochylić się w dobie pandemii i zwalczania jej negatywnych skutków w oświacie i sporcie szkolnym oraz dodatkowo wobec zmianom personalnym aktualnie dokonującym się w kierownictwie naszej szkoły.
Jesteśmy otwarci na współpracę z miastem Jelenia Góra i gotowi do wspierania dyrektora naszej szkoły w zakresie prowadzenia klas pływackich. Dlatego chcielibyśmy przedstawić Panu Prezydentowi koncepcję zapewnienia uczniom klas pływackich naszej szkoły ciągłości funkcjonowania w sporcie i ustabilizowania ich sytuacji tak, by mogli się skoncentrować na sprawach dla nich najistotniejszych. Mamy również nadzieję, że jest jeszcze szansa na uformowanie klasy 4 0 profilu pływanie w naszej szkole celem zachowania ciągłości trwania klas, a przede wszystkim po to, żeby nie pozostawić bez klubowej opieki dzieci, które w ten sposób chciały rozwijać swoje umiejętności oraz realizować swoje zainteresowania sportowe.
W związku z powyższym, chcielibyśmy prosić o zorganizowanie spotkania Pana Prezydenta z przedstawicielami naszego zespołu w możliwie najszybszym terminie.
Nauczyciele WF, SP11
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie ma Gienka,jest bałagan !
Może wreszczcie miasto weźmie się za kluby ,które wspiera dotacjami a kluby dodatkowo zbieraja co miesiąc kasę od rodziców za treningi ,zbieraja 1% procent i jeszcze maja udostepniane obiekty w szkołach za darmo
to przy nim był bałagan
Uśmiałam się z tego listu i jego zatroskanych autorów wuefistow. Wiem jak wyglada wf w szkole.
Dostaja dotacje za ktora oplacaja tory.Pieniadze od ridzicow trafiaja prosto do kieszeni do tego lekcje prywatne nigdzie nie opodatkowane 45min za 50zl.Mozna dziennie kilkaset zl zarobic.Przez miesiac to wyplata ppdobna do Lekarza.Kurs instruktora mozna podczas pandemi zrobic przez internet nie potrafiac nawet pluwac.Dla czego lekcje nie sa oplacane przez basen i dopiero czesc tego zostaje wyplacane przez szkole.Ten basen jest tylko trzymany wlasnie dla kilku osob by mogly prowadzic zajecia i sie wzbogacac bo z osob doroslych nikt juz nie chce tam uczeszczac widzac te prywatki.
Nie ma Gienka,jest bałagan !
Może wreszczcie miasto weźmie się za kluby ,które wspiera dotacjami a kluby dodatkowo zbieraja co miesiąc kasę od rodziców za treningi ,zbieraja 1% procent i jeszcze maja udostepniane obiekty w szkołach za darmo
to przy nim był bałagan