Wczoraj (17.03) około godziny 18:30 na ul. Sudeckiej doszło do zdarzenia drogowego.
Mężczyzna kierujący ciężarową Scanią nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu i najechał na tył Nissana, którym podróżowały dwie osoby. Mimo, że uszkodzenia (szczególnie osobówki) były dość duże, żaden z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń. Ze względu na dużą ilość płynów eksploatacyjnych, które wydobywały się z pojazdów konieczne było wezwanie służb porządkowych. Kierowca Scanii został ukarany mandatem karnym.
# Najechanie na tył na ul. Sudeckiej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Taki piękny elektryk . Szkoda naprawa będzie kosztowała krocie . Wstrząs dla ogniw nie do oszacowania .
Sie wyklepie, wstawi kilka akumulatorow od malucha i bedzie git. Nówka sztuka , nieśmigana, full wypas!
Kierowca tego ciągnika siodłowego z naczepa wywrotką to gość bez wyobraźni już nie raz widziałem i miałem okazję mieć go na ogonie osobówki. Tak jeździł i poganiał tym zestawem że wyjeździł rozbijając elektryka. Miał poprostu farta że dziecka tam żadnego nie było i że nikogo tym tirem nie zabił. Może ta sytuacja go czegoś nauczy.
Taki piękny elektryk . Szkoda naprawa będzie kosztowała krocie . Wstrząs dla ogniw nie do oszacowania .
Sie wyklepie, wstawi kilka akumulatorow od malucha i bedzie git. Nówka sztuka , nieśmigana, full wypas!
Kierowca tego ciągnika siodłowego z naczepa wywrotką to gość bez wyobraźni już nie raz widziałem i miałem okazję mieć go na ogonie osobówki. Tak jeździł i poganiał tym zestawem że wyjeździł rozbijając elektryka. Miał poprostu farta że dziecka tam żadnego nie było i że nikogo tym tirem nie zabił. Może ta sytuacja go czegoś nauczy.