O wielkim szczęściu może mówić zarówno kierowca jak i pasażerka daewoo, które wypadło z drogi na trasie Jelenia Góra - Karpacz.
Na drodze do Karpacza auto wypadło z drogi
Do zdarzenia doszło na wysokości Mysłakowic. Kierujący daewoo tico stracił panowanie nad autem na łuku drogi. Samochód spadł z przydrożnej skarpy i zatrzymał się na polnym ogrodzeniu. Dwie osoby które jechały samochodem wyszły ze zdarzenia bez szwanku. Po zniszczeniach samochodu widać jednak, że mieli dużo szczęścia nie doznając obrażeń. W miejscu zdarzenia występowały niewielkie utrudnienia.
Tym razem skończyło się tylko na strachu i rozbitym samochodzie. Warto jednak pamiętać o zasadach bezpiecznej jazdy zwłaszcza w trudnych zimowych warunkach.
Na bieżąco kierowcy informowali się wzajemnie na kanale jelenia112 w aplikacji #Zello
Nie zwlekaj i dołącz do nas już teraz. CB Radio w telefonie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież to nie auto tylko żelazko ! Jak można Tico nazwać autem .Żal pl.
Po zniszczeniach widać, że mieli dużo szczęścia? Przecież tico składa się jak domek z kart przy byle uderzeniu, a to ma tylko wybite 2 szyby i uszkodzony błotnik. On po prostu stoczył się do rowu i to wszystko. Gdyby w coś naprawdę uderzył, to silnik byłby na fotelu pasażera.
ale jezdzi (lo) a Ty chodisz na piechote, nawet mi Ciebie nie Żal pl.
Za szybko na auto i na wiek!!
Nie wiedziałem, ze do DC przyjmują ludzi z takimi pseudo samochodami... Pomijam już brak umiejętności, czy po prostu zbyt szybka jazda - choć to ostatnie to raczej mało prawdopodobne. Bardziej pewne, że jechał na letnich gumach.
Szkoda ze nikt nie zadbał o stan tej drogi. Od kilku dni nie pada,a drogi nikt nie ruszyl do dzisiaj. Ktos bierze za to pieniadze, ale poco odsniezyc, posypac sola czy piachem. Kilka dni i auta same rozjezdza,a kasa zostaje w kieszeni.
A można nr tel do osoby która ma te Tico bo zainteresowany byl bym zderzakiem
Przecież to nie auto tylko żelazko ! Jak można Tico nazwać autem .Żal pl.
Po zniszczeniach widać, że mieli dużo szczęścia? Przecież tico składa się jak domek z kart przy byle uderzeniu, a to ma tylko wybite 2 szyby i uszkodzony błotnik. On po prostu stoczył się do rowu i to wszystko. Gdyby w coś naprawdę uderzył, to silnik byłby na fotelu pasażera.
ale jezdzi (lo) a Ty chodisz na piechote, nawet mi Ciebie nie Żal pl.